Jesienią i zimą aura najczęściej nie sprzyja spacerom, przez co do minimum ograniczamy wystawianie się na szkodliwe działanie smogu. Ale czy na pewno pozostając w przytulnych wnętrzach naszych mieszkań jesteśmy bezpieczni? Zima to ciężki czas dla alergików i astmatyków!



Mgła, mżawka, a może smog?

Coraz częściej wychodząc z domu z niepokojem zerkamy na unoszącą się za oknem mgłę. Substancje toksyczne pochodzące z dymu z kominów czy ze spalin samochodowych z łatwością łączą się z zawieszonymi w powietrzu kropelkami wody. Unoszący się w powietrzu duszący zapach bywa na tyle silny, że rozpoznajemy go nawet nie zerkając na wskazania aplikacji smogowej zainstalowanej w telefonie. Okna, drzwi, czy też mury nie są żadną przeszkodą: szkodliwe substancje wdzierają się również do naszych domów.

Polska zajmuje niechlubne czołowe miejsce w Unii Europejskiej w rankingu rejonów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. Bywa, że normy dotyczące unoszącego się w powietrzu smogu przekraczamy nawet 10-krotnie!  Tymczasem w ciągu dnia wykonujemy aż 20 tysięcy wdechów! To przez oddech do naszego ciała dostaje się 70% toksyn. Oddychając dostarczamy komórkom i tkankom tlen, ale nie tylko. Zwiększamy swoją koncentrację i kreatywność, a także poprawiamy jakość snu czy opóźniamy procesy starzenia.

Jednak jak ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia dzieje się tak tylko wtedy, gdy oddychamy czystym powietrzem. Obecny w nim smog zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia udarów mózgu, chorób serca czy wystąpienia nowotworów. U dzieci stosunkowo szybko zauważamy reakcje alergiczne i nasilenie się astmy.

Suche powietrze nie sprzyja alergikom

Zimą nasz organizm cierpi nie tylko z powodu smogu. Kto z nas nie lubi zaszyć się z książką i kubkiem herbaty w ciepłym mieszkaniu? Zmarznięci odkręcamy kaloryfery, by grzały z pełną mocą i z obojętnością zerkamy na zimowy krajobraz rozpościerający się za oknem. Tymczasem ciepłe i wysuszone powietrze w naszych domach działa nie tylko na skórę. Poziom nawodnienia całego ciała spada niczym poziom wody w pojemniczkach zawieszonych na kaloryferach. Broniąc się przed tym nasz organizm pobiera wodę ze skóry i błon śluzowych. Zaczynamy odczuwać suchość w gardle, kaszel i trudności z oddychaniem. Pojawiają się też zakażenia grzybicze oraz bakteryjne, a alergicy ciepią z powodu nasilenia objawów alergii.

Wietrzenie pomieszczeń nie rozwiąże problemu

Według kalendarzy pyleń od listopada do lutego alergicy powinni cieszyć się chwilą wytchnienia od przykrych objawów uczulenia. Niestety właśnie w tych miesiącach dzieci zdecydowanie częściej niż zazwyczaj przebywają w domu jednocześnie wdychając zanieczyszczenia znajdujące się w kurzu. To w nim gromadzą się m.in. alergeny odzwierzęce, takie jak sierść i resztki złuszczonego naskórka. Jeśli chcemy się ich pozbyć, pomocne może być wywietrzenie mieszkania: schłodzi temperaturę i pozwoli na wymianę powietrza. Jednak powietrze na dworze jest po pierwsze zanieczyszczone smogiem, a po drugie suche. Ostatecznie więc problem pozostaje nierozwiązany, a reakcje alergiczne nadal się nasilają. Właśnie dlatego w dziecięcych pokoikach coraz częściej pojawiają się m.in. oczyszczacze powietrza.

Jak pomóc alergikom?

Występowanie objawów alergicznych możemy zminimalizować dbając o jakość powietrza w naszych domach. Wystarczą trzy rzeczy: dzięki nim powinniście na dobre pożegnać uporczywe napady kaszlu u dziecka i inne nieprzyjemne symptomy uczulenia.

1. Nawilżaj i oczyszczaj

Już nasi rodzice i dziadkowie nawilżali powietrze w pokojach dzieci. Najpierw robiono to z pomocą wilgotnych ręczników czy pojemniczków z wodą zawieszonych na kaloryferach. Potem do użytku weszły nawilżacze z pojemnikiem na wodę, która była zamieniana w parę. Szybko pojawiły się jednak zarzuty wobec nich sugerujące, że w pojemnikach z wodą może pojawić się pleśń i inni niepożądani lokatorzy. Rozwiązaniem problemu suchego i zanieczyszczonego powietrza okazały się dopiero nawilżaczo-oczyszczacze.



W klasycznych nawilżaczach-oczyszczaczach z serii Venta 5 jedynym i do tego w pełni naturalnym filtrem jest woda, która niejako pierze powietrze w pomieszczeniu (stąd angielska nazwa „airwasher”). Powietrze jest wciągane do urządzenia, przechodzi przez obracające się walce, a na zewnątrz wydostaje się oczyszczone i nawilżone. W ten sposób, jeśli dobierzemy urządzenie stosownie do rozmiaru pomieszczenia – w pokoju dziecka będzie panowała optymalna wilgotność, a jednocześnie kurz, alergeny, sierść i inne zanieczyszczenia osiądą na dnie zbiornika z wodą. Venta usuwa nawet bakterie oraz pyły (smog) do rozmiaru PM10.

Nawilżacze z funkcją oczyszczania powietrza są w Polsce stosunkowo mało rozpowszechnione, jednak dobrze znane w innych krajach Europy. Decydując się na nawilżacz z funkcją oczyszczania powinniśmy wybrać taki, który w nazwie ma również słowo „oczyszczacz”. Tego typu urządzenie wykorzystuje naturalny proces odparowywania zimnej wody. Nie wytwarza ultradźwięków i nie tworzy widocznej gołym okiem mgły. Zamiast tego w naturalny sposób wciąga powietrze z otoczenia, przepuszcza przez zanurzone w wodzie walce, po czym oddaje czyste powietrze. Takie urządzenie jest w stanie usunąć z powietrza większe pyłki (PM 10), a jednocześnie nawilży powietrze do optymalnego poziomu ok. 55-60%. Co ważne: urządzenie zawsze należy dobierać do wielkości pomieszczenia.

Nowością marki Venta jest Seria 6. Wśród produktów tej serii znajdziemy m.in. oczyszczacz-nawilżacz LPH 60. Posiada on bardzo czuły filtr, który jest w stanie wychwycić nawet bardzo małe cząsteczki smogu – do 0,07 mikrona oraz wirusy. Dodatkowo urządzenie posiada także funkcję nawilżania za pomocą wody. Według informacji producenta, filtry stosowane w Vencie 6 są najskuteczniejsze na świecie – nie ma w sprzedaży urządzeń do użytku domowego o wyższym poziomie filtracji.



Szwajcarskie czasopismo konsumenckie K-Tipp opublikowało wyniki porównania 10 modeli nawilżaczy powietrza. Pierwsze miejsce w teście zajął nawilżacz-oczyszczacz marki Venta, który wyróżniono oceną bardzo dobrą. Co zdecydowało o wyborze tego właśnie modelu?

– Nawilżacze serii 5 nie posiadają wymiennych filtrów. Funkcję filtra pełni woda – mówi Sylwia Siemienowicz z firmy Venta Polen. – Powietrze zasysane do urządzenia przechodzi przez obracające się w wodzie walce, nabierając wilgoci. Dzięki temu urządzenie nie tylko nawilża, ale także wychwytuje z powietrza bakterie, kurz i alergeny, które opadają na dno zbiornika. Do pomieszczenia wraca natomiast powietrze odpowiednio nawilżone i „wyprane” z zanieczyszczeń. Z kolei niektóre urządzenia z nowej Serii 6 wyposażone są w bardzo czuły filtr VENTAcel Nelior, który dodatkowo może pokonać zarówno smog (cząsteczki PM10, PM 2,5 oraz mniejsze), jak i wirusy – wyjaśnia.

2. Pozbądź się kurzu

Chcąc pozbyć się roztoczy kurzu należy ograniczyć ilość tkanin w pomieszczeniach. Firanki, dywany, a nawet tapicerowane meble – choć pozornie wydają się czyste i tego nie widzisz, tak naprawdę są siedliskiem kurzu domowego. Alergizujące mikroorganizmy najlepiej czują się w temperaturze 23 stopni Celcjusza. Częste wietrzenie pomieszczeń i obniżanie temperatury do poziomu około 17 stopni Celcjusza zmniejsza ich namnażanie, ale nie likwiduje problemu. Niemniej chcąc zmniejszyć ilość kurzu, który wdycha alergik, warto zrezygnować z tkanin, które sprzyjają jego gromadzeniu się.

3. Rośliny oczyszczające powietrze

Listę roślin oczyszczających powietrze otwiera znany większości z nas skrzydłokwiat. Podobną funkcję spełnia rapis wyniosły, bluszcz pospolity, paprotka czy dracena.

Ciekawym rozwiązaniem dla osób, którym zależy na utrzymaniu wolnego od zanieczyszczeń i prawidłowo nawilżonego powietrza w domu są odpowiednio dobrane rośliny doniczkowe. Niektóre gatunki pochłaniają substancje toksyczne obecne w naszym otoczeniu. Takie działanie przypisuje się m.in. skrzydłokwiatowi, bluszczowi pospolitemu czy paprotce. Rośliny doniczkowe w naturalny sposób wyparowują także część wody nawilżając jednocześnie powietrze.

Więcej informacji na stronie marki Venta.

[Artykuł partnerski]