Niemowlę

Uff, ta kupka

Prześlij dalej Drukuj
Niemowlę: Uff, ta kupka

fot. Shutterstock

Czy była kupka? - to pytanie zwykle pada jako pierwsze z ust mamy, gdy maluch zostaje na kilka godzin pod opieką taty lub niani. Trudno się dziwić – regularne wypróżnienie jest bowiem bardzo ważne w życiu małego człowieka. Może się jednak zdarzyć, że coś je zakłóci. I co wtedy robić?

Czy to już zaparcie?

Jeśli twoje niemowlę nie robi kupki przez kilka dni, nie ma jeszcze powodu do niepokoju. To normalne zarówno w przypadku dzieci karmionych pokarmem mamy, jak i mieszanką mleczną. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy maluch załatwiając się, wyraźnie cierpi: płacze, mocno się napina, a kupka jest zbita, twarda i sucha (ma postać kulek). Dodatkowo maluszek bywa niespokojny i rozdrażniony, nie ma apetytu, a jego brzuszek jest bardzo twardy i nabrzmiały. Pamiętaj, że o zatwardzeniu mówimy, gdy kupka ma nieprawidłową konsystencję, a nie gdy maluch robi ją rzadko. Nawet kiedy maluszek załatwia się codziennie, ale kupka jest twarda, mamy do czynienia z zaparciem.

Skąd się wzięło?

Maluchom karmionym naturalnie zaparcia przytrafiają się najrzadziej. Smyk, który pije tylko mleczko mamy, może nie robić kupki nawet tydzień i jeśli nie towarzyszą temu żadne inne objawy (ból brzuszka, podwyższona temperatura) to nie ma w tym niczego niepokojącego. Gdy natomiast maluszek ma problemy z wypróżnieniem (pręży się, napina tak, jakby bolał go brzuszek), mama powinna się przyjrzeć swojej diecie i starać się wyeliminować z niej pokarmy, które mogą powodować zaparcia u niemowlaka. Takie właściwości mają np. ryż, gotowana marchewka, białe pieczywo, a także czekolada. Warto wiedzieć, że dzieci karmione mleczną mieszanką zwykle robią co kilka dni kupkę o konsystencji plasteliny – to normalne. Jeśli twój maluszek ma zaparcia, warto zastanowić się nad tym, czy prawidłowo przygotowujesz mu mieszankę. Ważne, byś nie wsypywała więcej proszku mlecznego niż jest napisane na opakowaniu. To właśnie może powodować zatwardzenie kupki. Powodem zaparć może być także niewłaściwa mieszanka. Wtedy warto rozważyć zmianę mleka. Czasami zatwardzenia dotykają także dzieci, które oprócz mleka nie piją dodatkowo nic więcej (np. wody czy herbatki). Na zaparcia dość często cierpią także maluszki, które oprócz mleka jedzą już inne pokarmy. Warto wtedy zastanowić się nad tym, czy odpowiednio dużo piją. Przyczyną kłopotów z kupką może być także zbyt mała ilość błonnika w diecie. A może maluch najadł się za dużo marchewki, banana lub dyni, które powodują zaparcia?

Pomoc dla malca

Jeśli karmisz dziecko piersią, wprowadź do swojej diety więcej produktów zawierających błonnik. Na śniadanie zjedz kanapkę z razowego lub pełnoziarnistego chleba, zamiast ziemniaków czy ryżu przygotuj sobie kaszę gryczaną lub jęczmienną (tylko ich nie rozgotuj, bo wtedy stracą swoje cenne właściwości). Do każdego posiłku koniecznie dołóż solidną porcję surówki i popij sokiem. To powinno pomóc. Maluchowi pijącemu mleko modyfikowane wprowadź do diety wodę lub herbatkę np. koperkową (po 1. tygodniu życia dziecka). Pamiętaj, że lepiej by dzienna porcja wody czy herbatki nie przekraczała ilości mleka, jaką na raz wypija dziecko (czyli jeśli malec wypija np. 150 ml mleka podczas jednego posiłku to tyle samo powinien wypić w ciągu dnia wody). Warto podać mu także około 20 ml wody przed każdym posiłkiem. Pomyśl również o karmieniu smyka mlekiem zawierającym probiotyki (np. Bebilon, Nan), które skutecznie ułatwiają pracę jelit. Dziecku, które oprócz mleka je już także inne smakołyki, na zaparcie może pomóc np. tarte jabłuszko. Bardzo skuteczne są także inne owoce: suszona śliwka, gruszka (np. w postaci soczku) oraz warzywa, np. buraczki, brokuły. Nie zapominaj także o podawaniu maluchowi picia (im więcej je stałych pokarmów, tym więcej powinien pić). Świetnie sprawdzą się także soki owocowe (unikaj marchewkowych oraz z owoców leśnych). Pamiętaj jednak, że soczki dla małego dziecka są posiłkiem. Gdy malec wypije ich zbyt dużą ilość, może nie chcieć zjeść obiadku.

TO WAŻNE!
1. Pod żadnym pozorem nie pomagaj dziecku w wypróżnianiu się, używając termometru. Możesz mu wyrządzić dużą krzywdę (okolice odbytu są u malucha bardzo delikatne!).
2. Czopków glicerynowych używaj wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. Ich częste stosowanie „rozleniwia” bowiem mechanizm mięśniowo- nerwowy odpowiedzialny za wypróżnianie i może się okazać, że niemowlak nie będzie już umiał sam zrobić kupki, bez twojej pomocy.
3. Czasami zaparcie jest spowodowane zbyt wczesnym rozszerzeniem diety lub alergią, dlatego bacznie obserwuj smyka, czy nie reaguje w ten sposób na nowości w jadłospisie.
4. Jeśli zaparcia u malca powracają często, skonsultuj się z lekarzem. Być może niezbędna będzie zmiana diety dziecka (lub twojej, jeśli karmisz piersią). Lekarz może także zdecydować o podaniu smykowi delikatnie przeczyszczających preparatów lub o wprowadzeniu do jadłospisu dodatkowej porcji probiotyku.
5. Gdy malec ma zaparcie, staraj się podawać mu dużo płynów do picia – wodę, niesłodzone soczki, ziołowe herbatki albo kompoty np. z suszonych śliwek.
6. Jeśli malec ma często zaparcia, lekarz może zalecić badanie USG brzucha, poziom hormonów tarczycy i witaminy D.

PAMIĘTAJ!

W większości przypadków zaparciom można zapobiec domowymi sposobami. Czasem wystarczy tylko zmienić dietę.

To ci się przyda!

NA „TWARDY” BRZUSZEK

  1. BURACZKI, są nie tylko pysznym dodatkiem do obiadu, ale także wspomagają pracę jelit.
  2. BoboVita, herbatka z kopru włoskiego, cena: około 10 zł
  3. GERBER, krem z jabłek i suszonych śliwek, cena: około 3 zł
  4. ŻYWIEC ZDRÓJ, woda niegazowana, cena: około 2 zł

 

Autor: AGNIESZKA CZECHOWSKA

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar

 
Komentarze do tego artykułu
> Napisz komentarz
  • dodany przez mama 6 miesięcznej córeczki dnia 20 stycznia 2014, godz. 19:56

    Pij też wodę mineralną niegazowaną w ilości zgodnej ze swoim pragnieniem...Powodzenia i daj znać na emaila w wolnej chwili jak sprawy się mają..


  • dodany przez mama 6 miesięcznej córeczki dnia 20 stycznia 2014, godz. 19:53

    i to dużą,a resztę z czopka wyrzucałam do kosza(tą która się nie stopiła).Efekt był zazwyczaj dobry. Jeśli dziecko nie robiło mimo wszystko,to nic na siłę,przepajać wodą i jak zrobi chociaż raz na tydzień to nie panikuj ,najważniejsze nie dać się zwariować!Kładż dziecko też na brzuszku jak najczęściej ,nawet chwilę po karmieniu,najwyżej troszkę uleje,ale kładzenie działa na jelita i wspomaga proces trawienia..Małe dzieci z reguły mają problemy z brzuszkiem. Pozdrawiam serdecznie i gdybyś miała jakieś pytania,to chętnie Ci służę ,pisz na email:dan22ia@interia.pl


  • dodany przez mama 6 miesięcznej córeczki dnia 20 stycznia 2014, godz. 19:52

    ja tak robiłam i dziecku strasznie bulgotało w brzuszku,mała mi płakała i miała kolki(choć te występują z różnych przyczyn u maluszków).Jeśli dziecko puszcza śmierdzące bączki,ale równocześnie przybiera na wadze i rośnie,to nie masz się czym martwić-kiedy mała podrośnie ,wszystko się unormuje. Ja jak widziałam jak mała się męczy parę dni i nie mogłam już na to patrzeć,to robiłam tak jak doradziła mi kuzynka ,też mama nawet trójeczki dzieci: nóżki do góry,obydwie w stronę do brzuszka,jak już były u góry to czopek naoliwiłam oliwką dla dzieci i delikatniutko wsuwałam do odbytu i wysuwałam z powrotem ,żeby spowodować ruch kupki (czopek glicerynowy taki z apteki dla niemowląt)i u małej efekt był od razu- zazwyczaj kupkę córcia od razu zrobiła


  • dodany przez mama 6 miesięcznej córeczki dnia 20 stycznia 2014, godz. 19:51

    Powiedziała,że u dzieci takie zachowania ze strony przewodu pokarmowego zdarzają się bardzo często,a u dzieci karmionych mlekiem sztucznym i naturalnym.To,że kupka jest zielona i zbita to obecność mleka sztucznego tak powoduje..Jeśli chcesz czymś dziecko przepajać między posiłkami ,to możesz przegotować wodę mineralną i podać dziecku wystudzoną do temperatury około 37stopni,sprawdzając na swoim nadgarstku czy nie jest za gorąca i tak na początek na dobę nie zaszkodzi dziecku podać około 30ml w butelce ze smoczkiem z najmniejszym otworkiem -wyparzonej oczywiście wcześniej.Woda przegotowana mimo,że obecnie nie doradzają młodym mamom-nigdy nie zaszkodzi,nasze babcie i mamy tak nas przepajały i było dobrze,będziesz widziała czy dziecko jej potrzebuje po tym jak będzie piło,jeśli będzie łapczywie pić ,to na pewno warto przepoić. ZŁOTA ZASADA: żeby uniknąć kolek i bóli brzuszka,bulgotania w brzuszku- nigdy nie łączymy w czasie jednego karmienia mleka sztucznego i naturalnego!!!


  • dodany przez mama 6 miesięcznej córeczki dnia 20 stycznia 2014, godz. 19:48

    I tak już zostało..Było to na zasadzie średnio 4-5 karmień na dobę moje mleko,a pozostałe karmienia,czyli 2-3 sztuczne mleko NAN1,to samo które w szpitalu.Na początku mała robiła po kilka kupek dziennie wodnistych podobnych konsystencją do jajecznicy-jasnożółtych,czyli jak najbardziej prawidłowych..Ale po wyjściu ze szpitala po kilku dniach przestała robić ,właśnie ze względu na sztuczne mleko,którego jednak nie odstawiłam,bo mała była duża i nie dałabym rady tyle mleka odciągać,a zdarzało się nawet 5razy/dobę naturalne po 120ml.ZASADNICZA SPRAWA-odradzam Ci podawanie herbatek szczególnie z kopru-powodują tylko wzdęcia u dziecka,a na wypróżnienie nie pomagają,wręcz kolkę powodują..Ja podawałam na początku te herbatki,syrop debridat-taki syrop-też nie polecam!Biegałam do lekarzy,pytałam zrozpaczona.Dopiero trafiłam do fajnej pani doktor która mi doradziła,aby nie panikować.


(40 Komentarze)

Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Wygeneruj inny kod


Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie; dłuższa krawędź zdjęcia - max. 1000 px)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.
REKLAMA



Zapisz się do naszego Newslettera

Jako pierwsza dowiesz się o najnowszych konkursach, ciekawych wydarzeniach
i specjalnych akcjach organizowanych
na stronie RODZICE.PL










KSIĘGA IMION

Wpisz imię, aby poznać jego znaczenie
i historię