Modlitwa przed śniadaniem wielkanocnym powinna być tak samo nieodłączną częścią celebrowania Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, jak dzielenie się poświęconymi dzień wcześniej pokarmami czy składanie najbliższym życzeń. Jaka modlitwa przy śniadaniu wielkanocnym powinna zostać odmówiona i kto powinien to zrobić?



Modlitwa przed śniadaniem wielkanocnym

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest najstarszym świętem chrześcijańskim, a jednocześnie najważniejszym dla wierzących. Po powrocie z porannej wielkanocnej Mszy Świętej rodziny zasiadają do uroczystego śniadania. Wielkanocny stół należy przykryć białym obrusem i postawić na nim baranka wielkanocnego oraz paschał. Obok mięs, ciast i innych dań na stole powinien stać też koszyk ze święconką. Każdy ze znajdujących się w koszyczku pokarmów ma swoją symbolikę. I tak do święconki wkładamy:

  • chleb (gwarantuje pomyślność i dobrobyt),
  • pieprz i sól (symbol życia i prawdy),
  • jaja (zapewniają płodność),
  • chrzan (zapewnia dobre zdrowie),
  • ser (symbolizuje przyjaźń),
  • wędlinę (jako zapowiedź dostatku).

Przed złożeniem najbliższym życzeń i symbolicznym podzieleniem się jajkiem, wiele rodzin odmawia modlitwę wielkanocną przed śniadaniem.

Śniadanie wielkanocne: modlitwa

Modlitwę przed śniadaniem wielkanocnym inicjuje głowa rodziny zapalając świecę wielkanocną i mówi: Światło Chrystusa! Chrystus zmartwychwstał, Alleluja!
Wszyscy: Prawdziwie zmartwychwstał, Alleluja!
Głowa rodziny: Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego zagości w naszych sercach.
Wszyscy: Bogu niech będą dzięki. Alleluja, alleluja, alleluja!
Głowa rodziny: Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.
Wszyscy: Odprawiajmy nasze święto w Panu. Alleluja, alleluja, alleluja!
Następnie głowa rodzinny lub inny jej członek odczytuje jeden z trzech fragmentów Pisma Świętego:
Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.     Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: ‚Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?’ Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: ‚Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało’. Zapytał ich: ‚Cóż takiego?’ Odpowiedzieli Mu: ‚To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli’.    Na to On rzekł do nich: ‚O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?’ I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.    Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: ‚Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił’. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: ‚Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?’    W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: ‚Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi’. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
Ewangelia wg Św. Łukasza (24, 13-35)
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam”. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec wszystkich.
Ewangelia wg Św. Łukasza (24, 36-43)
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i podrętwieli jak umarli.    Anioł zaś przemówił do niewiast: „Wy się nie bójcie! Bo wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem”.    Pospiesznie więc oddaliły się od grobu z bojaźnią i wielką radością i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie”. One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”.
Ewangelia wg Św. Mateusza (28, 1-10)
Po odczytaniu fragmentów Pisma, najstarsza osoba w rodzinie kropi wodą święconą świąteczny stół, odmawiając modlitwę:
Panie Jezu Chryste, pobłogosław nas i te dary, zasiądź między nami przy wielkanocnym stole, daj nam z wiarą przeżywać Twoją obecność podczas świątecznego posiłku, w dzień Twojego zwycięstwa, abyśmy mogli się radować z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu. Niech nasz stół będzie znakiem pojednania i wzajemnej życzliwości. Amen.

Modlitwa na śniadanie wielkanocne

Czy każdy z nas odmawia modlitwę przy śniadaniu wielkanocnym? Z wypowiedzi na naszym forum dotyczących modlitwy na Wielkanoc wynika, że nie. Sporo jest też osób, które odmawiają modlitwę, ale w nieco innej formie.

U mnie jest zqeze „Panie Boze boblogoslaw te dary…”, modliwta i krotka przemowa najstarszego z rodziny o spotkaniu sie wszystkich przy stole itp.
– opowiada kiara

 

póki jeszcze dziadkowie żyli to była tradycyjna staropolska ojcze nasz, zdrowaś i za zmarłych z naszej rodziny

teraz jak już nasze młodsze pokolenie prowadzi to:
Panie Boże pobłogosław nas, ten posiłek, tych którzy go przygotowali i naucz nas dzielić sie chlebem i radością ze wszystkimi, przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

A dla dzieciaków:
Panie Boże nasze słonko pobłogosław to jedzonko. – pisze mumcia

 

Modlimy się modlitwą z książeczki do nabożeństwa , jest dość długa, czytanie jej trwa jakies 5 minut, nie będę więc przepisywać. – mówi ciku

A jak to wygląda w Waszych domach? Modlitwa przed śniadaniem wielkanocnym jest rodzinną tradycją, czy składacie sobie jedynie życzenia wielkanocne?