Dzisiaj przed Sądem Rejonowym w Kluczborku stanęła 27-latka oskarżona o zabójstwo narodzonego kilkanaście dni temu dziecka. Ciało noworodka nie było jedynym, jakie policja odkryła przeszukując dom i posesję kobiety.

Makabryczne odkrycie policji

W czwartek 13 grudnia 2018 „Nowa Trybuna Opolska” jako pierwsza podała informację o makabrycznym odkryciu, jakiego dokonała policja na jednej z posesji w Ciecierzynie koło Byczyny. Pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej podejrzewali, że 27-letnia mieszkanka Ciecierzyna była w ciąży. W domu nie widzieli jednak noworodka, a zachowanie matki wydało im się dziwne. O swoich spostrzeżeniach poinformowali funkcjonariuszy policji, którzy zdecydowali się na przesłuchanie młodej kobiety.

Podczas przesłuchania 27-latka przyznała, że urodziła zdrowe dziecko. Noworodka włożyła do reklamówki, po czym spaliła w piecu. Wskazała także miejsce ukrycia ciał innych noworodków. Jak podają media, policja znalazła zwłoki jeszcze trójki dzieci.

Matka oskarżona o zabójstwo noworodka

Matka dziecka Aleksandra J. została aresztowana na trzy miesiące. Usłyszała zarzut zabójstwa, które miało mieć miejsce 30 listopada br. Według nieoficjalnych ustaleń portalu kluczbork.naszemiasto.pl przesłuchiwany jest także partner Aleksandry J., Dawid W.

Śledztwo na razie prowadzone jest w sprawie zabójstwa jednego dziecka – informuje Anita Dąbrowa-Derda, prokurator rejonowa w Kluczborku. – Matce dziecka postawiono zarzut z artykułu 148 Kodeksu karnego, czyli zabójstwa.

Kierując się dobrem śledztwa nie ujawniono informacji na temat pozostałych szczątków niemowląt, które znaleziono na terenie posesji. Na ten moment wiadomo jedynie, że prokuratura zdecydowała, że Aleksandra J. prawdopodobnie planowała zabicie noworodka. Nie można więc w tej sytuacji mówić o dzieciobójstwie, które ma miejsce w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu i które jest karane pobytem w więzieniu od 3 miesięcy do 5 lat. Za zabójstwo noworodka Aleksandrze J. grozi od 8 lat więzienia aż po dożywocie.

Zobacz też:

Mieszkańcy wsi są w szoku!

27-letnia Aleksandra J. mieszkała ze starszym o kilka lat Dawidem W. On pracował jako kierowca tirów, ona podejmowała się prac z urzędu pracy: pracowała m.in. na świetlicy i w przedszkolu. Jak ustalił serwis kluczbork.naszemiasto.pl nikt we wsi nie wiedział, że kobieta była w ciąży. Jak to możliwe?

To kobieta przy tuszy. Kiedyś wydawało nam się w pracy, że jest w ciąży. Kiedy zapytaliśmy ją o to, odpowiedziała: „Gdzie tam, ja taka gruba jestem!” – cytuje jedną z wypowiedzi serwis kluczbork.naszemiasto.pl

Dom Aleksandry J. i jej partnera otoczono policyjną taśmą. Przy stodole widać wykopany dół. W świetle tej tragedii tabliczka stojąca przy wjeździe do miejscowości z pełną nazwą “Ciecierzyn-Piekło” wydaje się być niezwykle trafna. To, co wydarzyło się w tej miejscowości przejmuje grozą.

[Zdjęcie Depositphotos.com]