W Polsce najbardziej znanym i powszechnym rodzajem związku dwojga ludzi, w dalszym ciągu jest małżeństwo. Czasy jednak się zmieniają, zmienia się też styl życia oraz potrzeby i priorytety. Związki są tego doskonałym przykładem. W 1974 roku, w związkach kohabilitacyjnych żyło zaledwie 1% Polaków, natomiast według raportu „Seksualność Polaków 2017”, w roku 2017 liczba ta wzrosła do 11%. Co takiego jest w związkach kohabilitacyjnych, że coraz więcej par się na nie decyduje? Zacząć należy od tego, co to właściwie jest związek kohabilitacyjny?



Co to jest związek kohabilitacyjny?

Związek kohabilitacyjny możemy jednym zdaniem opisać jako niezalegalizowaną formę wspólnego życia. Definicja Jana Torsta, z 1979 roku, określa związek kohabilitacyjny, jako związek dwóch osób różnej płci, utrzymujących relację seksualną i zamieszkujących we wspólnym gospodarstwie domowym przez dłuższy czas. Nikt jednak nie określił dotąd, ile czasu należy wspólnie mieszkać, aby móc nazywać związek kohabilitacyjnym. Warunkiem jest natomiast odmienność płci partnerów. Możemy z tego wnioskować, że pary homoseksualne nie mogą stworzyć związku kohabilitacyjnego.

Czym charakteryzuje się związek kohabilitacyjny?

Definicja mówi o tym, że partnerzy muszą być heteroseksualni i muszą wspólnie mieszkać, aby stworzyć związek kohabilitacyjny. Nie mówi zaś o tym, jakie inne cechy, powinien posiadać taki związek. Sposoby spędzania wolnego czasu, podział obowiązków oraz wydatków, partnerzy ustalają więc indywidualnie.

Związki kohabilitacyjne możemy podzielić na 3 rodzaje:

  • związki zwarte przed małżeństwem – traktowane są one jako stan przejściowy. Młodzi ludzie planujący małżeństwo, podejmują często decyzję o wspólnym zamieszkaniu, po to, aby w pewien sposób „przetestować” się nawzajem, przygotować się do wspólnego życia po ślubie. W tym przypadku, zawsze kolejnym krokiem jest związek małżeński. 
  • związki zwarte po rozwodzie  – w tym wypadku osoby po rozwodzie, decydują się na związek kohabilitacyjny, nie chcąc zawierać kolejnego małżeństwa
  • związki będące alternatywą dla małżeństwa – ten rodzaj relacji wybiera coraz więcej młodych osób, które z obawy przed rozpadem związku i koniecznością rozwodu, wolą nie formalizować związku.

Związek kohabilitacyjny a konkubinat

Związek kohabilitacyjny wydaje się być bardzo zbliżony do konkubinatu. Czym się różni w takim razie konkubinat od związku kohabilitacyjnego? Zasadniczo jest tylko jedna różnica. Aby związek nazywać kohabilitacyjnym, para musi mieszkać razem, w konkubinacie nie jest konieczny warunek. Według polskiego prawa i w potocznym użyciu, nazwy te używane są zamiennie i mają to samo znaczenie.

Związki partnerskie w Polsce

W Polsce zawarcie związku partnerskiego nie jest możliwe, jednak duża część społeczeństwa właśnie w takich związkach pozostaje lub akceptuje takie związki, mimo że sami woleliby nie pozostawać w takiej relacji. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w innych Państwach Europejskich, takich jak Holandia, Belgia, Francja, Niemcy, Czechy, Szwajcaria, Austria, Grecja, Włochy czy Węgry, pary heteroseksualne mogą zarejestrować swój związek, nie będący małżeństwem. Niektóre Państwa nadają nawet takim związkom przywileje takie, jak posiadają małżeństwa.

Oprócz związku kohabilitacyjnego i konkubinatu, wyróżniamy jeszcze inne rodzaje związków nieformalnych -heteroseksualnych.

Są to:



  • DINKS – z angielskiego double income, no kids, czyli podówjny dochód bez dzieci. Na taki związek decydują się najcześciej młodzi, wykształceni, dobrze zarabiający ludzie, którzy skupiają się na swojej karierze, podwyższaniu kwalifikacji i rozwijaniu pasji, które nie planują potomstwa.
  • LAT – z angielskiego living apart together, czyli razem ale osobno – taki związek charakteryzuje się pozostawaniem w związku, mimo osobnego mieszkania.

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]