Syndrom dziecka potrząsanego może prowadzić do silnego kalectwa, a nawet śmierci. Może dojść do niego nawet wtedy, gdy zbyt szybko i mocno bujamy maluszka. Wystarczy zaledwie 5 sekund, by spowodować nieodwracalne zmiany!



Niebezpieczne potrząsanie dzieckiem

Każdy rodzic wie, że z małymi dziećmi należy obchodzić się bardzo delikatnie. Maluszki są bardziej podatne na urazy, dlatego też nie wolno nimi potrząsać. Kiedy uspokajamy dziecko, czy utulamy do snu, należy wykonywać delikatne ruchy. Zbyt energiczne potrząsanie dzieckiem może być powodem występowania syndromu dziecka potrząsanego. Prowadzi ono bowiem do bardzo poważnych urazów, kalectwa, a w niektórych przypadkach nawet śmierci dziecka! Czasem wystarczy, że bujamy niemowlę bardzo mocno przez zaledwie parę sekund! W tym czasie może dojść do silnych, nieodwracalnych zmian. Nie wolno więc ulegać zmęczeniu, czy frustracji, kiedy nasza pociecha nie chce przestać płakać, czy zasnąć i spokojnie, rytmicznie bujać ją w ramionach, aż się uspokoi.

Ojciec oskarżony o zabicie dziecka!

Niedawno w Belfaście ojciec małego dziecka został posądzony o morderstwo swojej pociechy, ale śledztwo wykazało, że po prostu zbyt mocno potrząsał dzieckiem, kiedy się nim zajmował. Zbyt szybkie bujanie dziecka powoduje, że jego mózg przemieszcza się w czaszce i dosłownie obija się o jej ściany. Zespół dziecka potrząsanego został po raz pierwszy opisany już w 1972 roku. Najczęściej dotyka najmłodszych: dzieci w pierwszym roku życia.

Objawy zespołu dziecka potrząsanego

Zespół dziecka potrząsanego objawia się tym, że maluszek nie jest w stanie podnieść główki, czy skupić wzroku. Często dzieci z syndromem dziecka potrząsanego są apatyczne, pojawia się u nich zaburzenie ssania. Czasem możemy zauważyć siniaki na ich główce i w jej obrębie. Przy urazie pojawiają się także krwotoki w siatkówce, czy obrzęk mózgu. Jak podaje Fundacja Dzieci Niczyje nawet 20% maluszków dotkniętych zespołem, umiera w pierwszych dniach po jego wystąpieniu.

Zobacz też:

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]