Zdarzenie miało miejsce w czasie kolonii w Polanicy Zdroju, na której przebywało 50 dzieci. Obozowicze mieli od 8 do 12 lat. Złodzieje wtargnęli w nocy do pokojów dzieci i zabrali sprzęt elektroniczny oraz pieniądze. W czasie napadu sprawdzali również pościel i łóżka, przesuwając dzieci.



Traumatyczne przeżycie na koloniach

Jak podaje ,,Głos Wielkopolski”, z którym kontaktowali się rodzice, na koloniach w Polanicy Zdroju doszło w nocy do rabunku. Niektóre dzieci zauważyły, jak do pokoju wchodzi dwóch mężczyzn w kapturach i zaczyna przeszukiwać szafki. Złodzieje posunęli się nawet do sprawdzania pościeli, z nadzieją na ukryte w nich pieniądze czy telefony. Obozowicze byli przerażeni.

– Syn zadzwonił do mnie zapłakany. Przez telefon powiedział, że ukradziono mu telefon, że było włamanie. Mój synek opowiedział, że nie spał w nocy. Nagle zobaczył dwie postacie, dwóch mężczyzn w kapturach, którzy wtargnęli do ich pokoju. Zaczęli przeszukiwać szafki, także pościele, przesuwali dzieci, także mojego synka. On udawał w tym momencie, że śpi. Strasznie się bał, nie wiedział, co ma zrobić, jak zareagować. Na szczęście, te zbiry nic dzieciom nie zrobili, ale przecież wszystko mogło się zakończyć inaczej. W budynku spali chłopcy w pokojach, w kolejnych dziewczynki. To szok! Wróciliśmy już do domu. Syn do dziś ma straszną traumę, żyje w ogromnym strachu – mówi “Głosowi Wielkopolskiemu” mama jednego z chłopców z terenu gminy Miedzichowo.

Mama innego obozowicza, 9-letniego chłopca z gminy Lwówek, dodała:

Syn opowiedział, że na chwilę się przebudził i widział jakiegoś pana w rękawiczkach, ale zasnął. Rano okazało się, że doszło do kradzieży. To absurd. Tak nie powinno być.

Organizatorzy winni uchybień?

Rodzice dzieci przebywających na kolonii mówili, że od samego początku ich pociechy skarżyły się na złe warunki mieszkaniowe. Nikt jednak nie przewidział, że dojdzie do tak dramatycznego zdarzenia. Organizatorzy kolonii zostali wyłonieni ze zgłoszeń na konkurs Wielkopolskiego Kuratora Oświaty. Jak tłumaczył wicekurator oświaty Zbigniew Talaga w wypowiedzi dla ,,Głosu Wielkopolskiego”, nie spodziewano się żadnych problemów, gdyż już wcześniej na terenie kolonii rozbijane były wakacyjne obozowiska:

Ośrodek, w którym wypoczywały dzieci został wskazany w ofercie przedstawionej przez organizatora. Miejsce wypoczynku nie budziło zastrzeżeń, ponieważ w poprzednich latach, również były organizowane tam turnusy dla uczniów z wielkopolskich szkół i nigdy nie doszło do żadnego incydentu. Podczas kontroli przeprowadzanych co roku przez pracowników Kuratorium Oświaty w Poznaniu nie stwierdzono problemów z zapewnieniem dzieciom bezpieczeństwa i opieki przez organizatora.

Sprawa kradzieży została już zgłoszona policji. Ośrodek ma być też poddany kontroli przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu.

Zobacz też:

Ojciec zostawił dzieci w nagrzanym aucie. Miał pretensje do przechodniów o wybicie szyby!