W czerwcu pisaliśmy o poruszającej tragedii, która miała miejsce w Głogowie. 34-letnia kobieta podtopiła, a następnie poderżnęła gardło swojej 4-letniej córeczce. Sąd Okręgowy w Legnicy umorzył postępowanie na wniosek prokuratury.



Matka poderżnęła córce gardło

26 maja tego roku Katarzyna G. matka 4-letniej Wiktorii, targnęła się na życie swojej córeczki, a następnie próbowała popełnić samobójstwo. Jak podaje Gazeta Wrocławska, kobieta zaczęła zachowywać się irracjonalnie po tym, jak oskarżyła męża o zdradę. Partner Katarzyny G. odpierał zarzuty. Po tym zdarzeniu kuzynka kobiety, która mieszka wraz z dzieckiem w Głogowie, postanowiła zaprosić ją na weekend, by kobieta odpoczęła od problemów. Na co dzień Katarzyna G. mieszkała w Pabianicach wraz z rodzicami, mężem i córeczką. Prowadziła własna działalność gospodarczą.

To właśnie w mieszkaniu kuzynki doszło do tragedii. Podobno w nocy poprzedzającej wyjazd z Pabianic, kobieta widziała, jak Katarzyna G. stoi nad swoją córeczką i trzyma w ręku nóż. Postanowiła wtedy spać z nimi w jednym pokoju. Najgorsze jednak miało dopiero nadejść. W czasie pobytu u kuzynki kobieta wydawała się być wycofana, mówiła, że ktoś ją obserwuje. W końcu wieczorem podczas kąpieli Katarzyna G. miała podtopić 4-letnią Wiktorię, a następnie poderżnąć jej gardło. Potem próbowała podciąć sobie żyły, ale bezskutecznie. Kuzynka kobiety, która przebywała w tym czasie w domu, natychmiast wezwała służby ratunkowe. Wiktoria walczyła o życie w legnickim szpitalu przez miesiąc. Niestety lekarzom nie udało się jej uratować.

Zobacz: Matka poderżnęła córce gardło

Kobieta trafi do szpitala psychiatrycznego

W toku postępowania śledczy dowiedzieli się, że Viktoria była długo wyczekiwanym dzieckiem. Rodzice starali się o nią aż 8 lat. Sąd Okręgowy w Legnicy, który zajmował się sprawą Katarzyny G., na wniosek prokuratury umorzył postępowanie. Kobieta, która przejawia objawy psychozy, trafi do szpitala psychiatrycznego. Biegli uważają, że Katarzyna G. jest zdolna do popełnienia podobnego czynu i stwarza zagrożenie dla siebie i otoczenia.

Pytanie jednak, czy nie dało się uniknąć tragedii? Nie należy teraz szukać winnych na siłę i obarczać się odpowiedzialnością, jednak czy tak silna psychoza i destruktywne zachowanie pojawia się z dnia na dzień? Jak podaje Gazeta Wrocławska, kobieta już od jakiegoś czasu zachowywała się irracjonalnie. Czy 4-letnia Wiktoria musiała więc zapłacić życiem, zanim jej matka trafiła pod opiekę specjalistów?

Sprawdź także:

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]