Problem w systemie edukacji widzą wszyscy poza MEiN. Resort zrzuca winę na dyrektorów i rodziców?

Grupa posłów zwróciła się ze specjalną interpelację do Ministerstwa Edukacji i Nauki. W dokumencie znajduje się przede wszystkim prośba „wnikliwe przejrzenie programu nauczania i konkretne zmiany programu edukacyjnego dla wszystkich uczniów na każdym etapie kształcenia”. Autorzy podkreślają, że uczniowie są w tej chwili przeciążeni, brakuje im czasu na zajęcia pozaszkolne i własne pasje, dlatego konieczne są zmiany w materiale. Odpowiedź ministerstwa może zaskakiwać.

“Uczniowie są przeciążeni materiałem, nie mają czasu na pasję”

Jak informuje Portal Samorządowy, w specjalnej interpelacji poselskiej skierowanej do resortu edukacji można przeczytać m.in., że „uczniowie są przeciążeni materiałem, nie mają czasu na pasję, hobby czy też na odpoczynek”. Posłowie zwracają także uwagę, że niejednokrotnie dzieci zaczynają lekcje bardzo wcześnie, a kończą je dopiero w godzinach późno popołudniowych, przez co cierpią na tym np. zajęcia dodatkowe czy treningi.

Parlamentarzyści podkreślają, że na przeładowany program narzekają także nauczyciele, którzy „nie są w stanie przez 45 minut lekcji omówić całego tematu z podstawą mającą 30 stron. Gdy nauczyciel nie wyrobi się, uczniowie nadrabiają temat w domu, tracąc przy tym swój wolny czas”. W związku z tym zaapelowano do MEiN o wprowadzenie zmian i naprawienie obecnych programów nauczania.

Zobacz: Patologia rekrutacji do szkół średnich to wina MEiN i CKE? “Obalali egzamin z egzaminów”

Odpowiedz ministerstwa na interpelację

Na poselską interpelację odpowiedział wiceminister Dariusz Piontkowski. W przygotowanym dokumencie podkreśla, że obecnie obowiązujące programy zostały opracowane przez specjalistów w danych dziedzinach, którzy są doświadczeni w pracy w szkole, ale także dobrze znają praktykę egzaminacyjną. Jego zdaniem materiał przedmiotowy jest dostosowany do wieku i możliwości uczniów na każdym etapie edukacji.

Minister Piontkowski zaznacza jednocześnie, że to po stronie szkoły leży dostosowanie programu do potrzeb uczniów. Stwierdza także, że zgodnie z przepisami to dyrekcja odpowiada za ustalanie planów zajęć i jeśli są one nieprzystosowane do możliwości uczniów, to rodzice powinni to zgłosić.

W związku z powyższym, przykładowa sytuacja, o której mowa w interpelacji („lekcje zaczynają się z samego rana, a kończą w późnych godzinach wieczornych” ) może wskazywać na plan zajęć ułożony przez dyrektora szkoły w sposób niezgodny z przywołanymi przepisami prawa oświatowego.

Dariusz Piontkowski w swojej odpowiedzi odniósł się także do przemęczenia uczniów, sugerując, że rodzice powinni dokładniej przemyśleć, czy zapisywać dziecko na dodatkowe zajęcia.

Należy jednocześnie zauważyć, że ewentualna decyzja ucznia i jego rodziców o uczestnictwie w nieobowiązkowych zajęciach oczywiście wpłynie na zwiększenie łącznego tygodniowego wymiaru zajęć edukacyjnych, stąd udział ucznia w tych zajęciach należy rozważyć i przemyśleć.

Sprawdź też:

Źródła:
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo