W okresie ciąży śledzie i ogórki są obiektem żartów, ponieważ jedzenie ich o najdziwniejszych porach dnia (i nocy) w połączeniu z dodatkami, takimi jak lody czy zapijanie mlekiem nie jest niczym niezwykłym w przypadku przyszłej mamy. Apetyt na śledzie w ciąży jest rzeczą pozytywną, ponieważ ryby te dostarczają wielu witamin i pokaźnej dawki nienasyconych kwasów tłuszczowych.



Śledź jest obecny w życiu ludzi od tysiącleci. Już nasi prehistoryczni przodkowie żywili się tą niepozorną rybą. Szczególnie ceniona była w okresie średniowiecza, gdy stanowiła podstawę diety chrześcijan obchodzących rygorystyczne i częste posty. Był on także popularny z innego względu – ceny. Była ona bardzo niska, dzięki czemu uboga ludność przetrwała niejedną ciężką zimę jedząc śledzia marynowanego w beczce lub tego suszonego. A śledź marynowany podobno powstał zupełnie przypadkowo, gdy roztrzepany pomocnik zamiast zasolić rybę przy pomocy suchej soli, zalał ją roztworem tejże z wodą.

Legenda głosi, że miasto Amsterdam z niepozornej wioski zmieniło się w jeden z głównych portów i miast handlowych Europy właśnie dzięki obfitym połowom śledzi. Nie tylko Amsterdam – niejedno nadmorskie miasto właśnie tej rybie zawdzięcza swoją dzisiejszą pozycję.

Dzisiaj również chętnie jemy śledzie. Jest nie tylko smaczną rybą, ale także polecaną przez lekarzy ze względu na jej właściwości.

Śledzie: właściwości

Śledzie należą do ryb tłustych, ale co ciekawe, wcale nie dostarczają bardzo wielu kalorii. Mają ich około 160 w 100 gramach, co w porównaniu do łososia, który ma ich aż 220, daje niezły wynik. Poza tym nie należy obawiać się tego rodzaju tłuszczu – są to bowiem nienasycone kwasy tłuszczowe, które są niezwykle cenne dla naszego organizmu. Nie umie on ich wyprodukować sam, musimy więc dostarczać je wraz z pokarmami, a śledzie są ich doskonałym źródłem. Kwasy te pomagają nam zachować młodość, mają bowiem właściwości spowalniające procesy starzenia.

Śledzie są doskonałym źródłem pełnowartościowego białka. W 100 gramach jest go aż 19,8 gramów! Składniki zawarte w tych rybach podkręcają metabolizm, przez co są sprzymierzeńcem osób, które się odchudzają. Jedną z największych ich zalet jest obniżanie poziomu złego cholesterolu we krwi i zastępowanie go tym dobrym.

W śledziach znajduje się wiele witamin – między innymi witamina B12, witaminy A, D i E. Poza tym ryby te zawierają spore ilości żelaza, cynku, a także jodu.

Śledzie w ciąży

Spożywanie śledzi w ciąży zapewnia dziecku dostawę nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli kwasów omega-3. Mają one wpływ nie tylko na organizm przyszłej mamy, ale także wspomagają rozwój dziecka. Są składnikiem siatkówki oka, ich niedobory mogą skutkować poważnymi schorzeniami oczu u wcześniaków. Ponadto kwasy omega-3 mają kluczowy wpływ na rozwój i pracę mózgu rozwijającego się maluszka. Badania potwierdzają, że dzięki nim dzieci rodzą się inteligentniejsze, a dodatkowo są w lepszej kondycji fizycznej.



Spożywanie kwasów omega-3, których doskonałym źródłem są śledzie, ma jeszcze jedną zaletę – znacząco eliminują one ryzyko przedwczesnego porodu.

Jeszcze ciążowa ciekawostka – wiele osób dopatruje się w apetycie na śledzie znaku, który wskazuje na płeć dziecka, ponieważ wedle wierzeń ludowych ma on świadczyć o rozwijającym się w brzuchu chłopcu.

Śledzie a karmienie piersią

Śledzie przynoszą wiele dobrego nie tylko w okresie ciąży. Badania wykazują, że ryby te spożywane w okresie karmienia dziecka piersią pomagają zwalczać depresję poporodową, z którą borykają się bardzo często świeżo upieczone mamy.



Śledzie obecne w diecie karmiącej mamy nie mają żadnego negatywnego wpływu na dziecko. Wszystkie pozytywne właściwości odżywcze z nich płynące przedostają się do jego organizmu dzięki pokarmowi mamy, przez co mogą one pozytywnie wpływać na rozwój malucha.

Zobacz też:

Nie każdego łososia możesz jeść w ciąży!

Na te krewetki w ciąży powinnaś uważać!