„Gdzie się podziało moje 500+”? Dzieci zaczynają żądać od rodziców pieniędzy z programu

Program 500+ zamiast zwiększyć dzietność w Polsce zrobił coś całkiem innego. W rodzinach zaczęły pojawiać się kłótnie między dziećmi a rodzicami o wypłacane pieniądze. Komu się należą i jak je spożytkować?

W teorii rządowy program 500+ miał powiększyć populację i nakłonić kobiety do rodzenia dzieci. Jako comiesięczne świadczenie pieniężne wypłacane na każde dziecko do ukończenia 18 roku życia, program był ideą, która z założenia miała być dobra i przynieść jedynie pozytywne skutki – na tyle poprawić budżet polskich rodzin, aby te stać było na kolejne dziecko. Jednak wychowanie malucha to ogromne wyzwanie i same świadczenia pieniężne nie są w stanie nakłonić kobiet do decyzji o dziecku. Ponadto, program wzbudził ogromne emocje wśród dzieci, które dorastając, zaczynają zastanawiać się, gdzie podziały się wszystkie pieniądze?

500+ to świadczenie dla dziecka. Gdzie więc znikają te pieniądze?

Niezbędne nakłady finansowe, jakie pochłania wychowanie dziecka nijak się mają do kwoty 500 złotych. Nieobowiązkowe szczepienie kosztuje więcej niż miesięczne świadczenie. Przybory, książki, ubrania, rozwijanie pasji sportowych, tanecznych, konnych itd. Jednak dorastające dzieci zaczynają zadawać pytania. Niejednokrotnie pojawiają się kłótnie i żądania zwrotu wszystkich pieniędzy od rodziców. Jak to może wyglądać? Nie każde dziecko rozumie, że to co nosi czy je, czy to czym się bawi, kosztuje. Rozpropagowany program 500+ wydaje się dzieciom być wyłącznie ich pieniędzmi i rzeczywiście tak jest, tylko to rodzic zarządza budżetem i to on decyduje na co ta kwota zostanie przeznaczona. Inną kwestią jest sposób wydania pieniędzy. Dużo się czyta o rodzinach z problemami, które wydają te pieniądze wyłącznie na alkohol czy papierosy. Jednak problem zwrotu dziecku pieniędzy z 500+ pojawia się nie tylko w takich rodzinach.

„Moje pieniądze na pewno są na oddzielnym koncie. Dostanę je na 18 urodziny”

Sporo nastolatków zaczyna podnosić temat 500+, ponieważ skoro w domu nigdy niczego nie brakowało, to na pewno te pieniądze są dla nich odkładane. Po co rodzice mieliby je wydawać? Rozmowy na ten temat przynoszą jednak inny rezultat i zazwyczaj dziecko dowiaduje się, że wszystko zostało wydane na jego bieżące zapotrzebowania. Pojawia się wtedy argument, że „ja wcale tego nie chciałem, nie potrzebowałem, mogliście nie kupować mi tego”, ale jest już za późno. Więc jak wytłumaczyć to dziecku tak, aby zrozumiało? I czy słusznie dzieci żądają zwrotu pieniędzy z programu?

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo