Koszmar przedszkolaków z Gniezna. “Zamykała w łazience w ciemności, biła, krzyczała”

O niepokojącej sytuacji w przedszkolu nr 12 w Gnieźnie informował pod koniec czerwca lokalny portal Gniezno.naszemiasto.pl. Dziennikarze przytoczyli wypowiedzi matki jednego z maluchów, która zaalarmowała dyrekcję o niepokojących zachowaniach nauczycielek. Czy placówka była miejsce przemocy? “Zamykała w łazience w ciemności, biła, krzyczała”

Czy w przedszkolu w Gnieźnie dochodziło do przemocy?

O sprawie zrobiło się głośno, dzięki portalowi Gniezno.naszemiasto.pl Do redakcji dotarła mama jednego z dzieci uczęszczających do przedszkola nr 12. Podczas rozmowy z dziennikarzami ujawniła, że w grupie jej dziecka miały miejsce niedopuszczalne sytuacje. Nauczycielki opiekujące się maluszkami miały ponoć niejednokrotnie stosować wobec nich przemoc. Okazuje się, że przedszkolaki już od jakiegoś czasu sygnalizowały w domach, że w placówce dzieje się coś niepokojącego, ale rodzice nie brali tego na poważnie. Dopiero gdy podobnych głosów zaczęło przybywa, zaczęli sprawdzać sytuację.

Nasze dzieci już wcześniej zgłaszały, że jedno z dzieci jest zamykane w łazience, bo jest niegrzeczne i krzyczy, gdy reszta dzieci ma czas leżakowania. Niestety, my rodzice zbytnio się nie znamy, więc każdy z nas myślał, że dziecko wymyśla, bo ciężko uwierzyć w taka sytuację…opowiada matka przedszkolaka z placówki nr 12

Rodzice zaczęli kontaktować się między sobą, a następnie zgłaszać sprawę dyrekcji, ale jak twierdzi kobieta, nie było żadnej reakcji.

Nasze dzieci już wcześniej zgłaszały, że jedno z dzieci jest zamykane w łazience, bo jest niegrzeczne i krzyczy, gdy reszta dzieci ma czas leżakowania. Niestety, my rodzice zbytnio się nie znamy, więc każdy z nas myślał, że dziecko wymyśla, bo ciężko uwierzyć w taka sytuację.

Zobacz: Nauczycielka stanęła w obronie dzieci i zgłosiła przemoc. W nagrodę… dostała wypowiedzenie. “Zaraza obojętności”

“Każdy z nas myślał, że dziecko wymyśla, bo ciężko uwierzyć…”

Na razie nie wiadomo dokładnie, do jakich sytuacji dochodziło w przedszkolu. Relacja kobiety cytowanej przez Gniezno.naszemiasto.pl jest jednak szokująca. Nauczycielki miały ponoć krzyczeć i szarpać dzieci, a gdy były niegrzeczne, zamykać je w ciemnej łazience.

Niedawno założyliśmy grupę na messengerze samych rodziców i okazało się, że jest czwórka chłopców (łobuzów), których jedna z pań zamyka w łazience w ciemności, biła, krzyczała, nieraz zwracaliśmy też uwagę tej pani, bo szarpała nasze dzieci

Ze względu na brak reakcji ze strony dyrekcji, rodzice postanowili zwrócić się o pomoc bezpośrednio do urzędu miejskiego. Po zgłoszeniu sprawy doszło nawet do oficjalnego spotkania, podczas którego całą winą obarczono ponoć dzieci.

Odbyło się zebranie rady rodziców, na tym zebraniu przedstawiciele naszej grupy zostali zakrzyczani i wprost powiedziano, że nasze dzieci są problematyczne i grupa jest ciężka, a inne panie nauczycielki podobno przychodzą do pani dyrektor z płaczem i proszą, aby ich nie przesuwano do naszej grupy. Pani, która wyżywała się na naszych dzieciach, obecnie jest na zwolnieniu lekarskim. relacjonuje dalej kobieta

Dziennikarze portalu Gniezno.naszemiasto.pl poprosili o komentarz dyrektorkę placówki. Do rozmowy nie doszło, ale kobieta przesłała oficjalne pismo, w którym podkreśla, że “w stosunku do nauczycielki, która niewłaściwie sprawowała opiekę nad dziećmi zostały podjęte kroki dyscyplinujące, poprzez udzielenie pisemnego upomnienia z wpisem do akt osobowych”. Z komunikatu wynika także, że jedna z nauczycielek została odsunięta od prowadzenia zajęć, a dyrekcja będzie szczegółowo przyglądać się pracy pozostałych pań opiekujących się dziećmi.

Sprawdź też:

Źródła:
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo