Obawiasz się, że Twoja wagina po porodzie nie będzie już taka sama? Spokojnie. Narządy rodne po porodzie potrzebują czasu, aby się zregenerować. Warto wiedzieć, że można ten proces wspomagać, jednak nie da się go znacząco przyspieszyć.



  • Za rozluźnienie mięśni, również pochwy, odpowiadają wytwarzane w ciąży w dużych ilościach hormony (relaksyna, estrogeny).
  • Na wygląd pochwy po porodzie wpływają również indywidualne cechy matki, ilość przebytych przez nią porodów, ułożenie dziecka oraz to, czy wykonano nacięcie krocza.
  • Brak napięcia mięśniowego w pochwie może być przyczyną nietrzymania moczu. By zminimalizować ten problem należy regularnie wykonywać ćwiczenia mięśni dna miednicy.
  • 53-79% porodów związanych jest z obrażeniami pochwy, przy czym obrażenia te dzieli się na IV stopnie. Większość uszkodzeń pochwy po porodzie to obrażenia I i II stopnia, które goją się w ciągu 4 tygodni od porodu.

Ból pochwy po porodzie drogami natury jest zjawiskiem fizjologicznym. Nawet, jeśli w trakcie porodu nie dojdzie do nacięcia krocza, tak czy inaczej zostanie ono nadwyrężone. Młoda mama może doświadczać takich objawów jak luz w pochwie, świąd, szczypanie, uczucie ciągnięcia, pieczenie, ucisk w kroczu. Nie należy jednak panikować: wbrew obiegowym mitom, kształt pochwy po porodzie, a także jej wrażliwość, nie ulegają drastycznym zmianom. Po okresie rekonwalescencji, który trwa od kilku do kilkunastu tygodni, narządy płciowe po porodzie wracają do niemal pierwotnego stanu.

Pochwa po porodzie naturalnym – dlaczego się zmienia?

Samo pojęcie „porodu naturalnego” rozumiane jest na kilka sposobów, dlatego warto je doprecyzować. „Poród naturalny” to poród, który odbywa się drogami rodnymi kobiety (przez pochwę) i nie towarzyszą mu interwencje medyczne. Jest to klasyczne rozumienie tego pojęcia w ujęciu położniczym. W potocznym rozumieniu często jednak porodem naturalnym nazywany jest po prostu poród drogami natury (przez pochwę), niezależnie od tego, czy towarzyszyły mu interwencje medyczne, takie jak znieczulenie zewnątrzoponowe, użycie kleszczy etc. W takim ujęciu poród naturalny jest przeciwstawiony porodowi przez cięcie cesarskie.

To rozróżnienie jest bardzo istotne dla kobiet, które przygotowują się do porodu i chcą mieć wpływ na jego przebieg. Jest to też ważne rozróżnienie dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad tym, jak zmienia się budowa pochwy po porodzie. Generalnie należy wiedzieć, że rozmiar pochwy po porodzie zmienia się, ale w mniej drastyczny sposób, niż mogłoby się wydawać.

Przez cały okres ciąży, a także w trakcie porodu, w organizmie kobiety wytwarzane są w dużych ilościach hormony, których głównym zadaniem jest  m.in. rozluźnienie mięśni. Jest to np. relaksyna, która znacząco ułatwia akcje porodową, a także estrogeny. Pozwalają one na poluzowanie spojenia łonowego, umożliwiają duże rozwarcie szyjki macicy i „naciągnięcie” się pochwy i sromu. Ich „skutkiem ubocznym” bezpośrednio po rozwiązaniu jest to, że faktycznie wielkość pochwy po porodzie jest większa, niż wcześniej. Jednak w miarę, jak poziom hormonów wraca do normy, a ciało kobiety regeneruje się w połogu, pochwa się na powrót kurczy.

Na to, jak zmienia się budowa pochwy po porodzie ma wpływ wiele czynników. Zalicza się do nich m.in.:

  • indywidualne cechy matki – niektóre kobiety mają predyspozycje do większego, inne do mniejszego naciągania się tkanek. Dobrze to widać na przykładzie skłonności do powstawania cellulitu. Niektóre kobiety mimo niestosowania specjalistycznych środków nie obserwują u siebie charakterystycznych „tygrysich pasków”, inne pomimo ich stosowania, stwierdzają obecność cellulitu;
  • ilość porodów – teoretycznie największą różnicę mogą zaobserwować u siebie pierworódki. Nie jest to jednak regułą;
  • ułożenie dziecka;
  • to, czy w trakcie porodu doszło do nacięcia krocza.

Chociaż ciasna pochwa po porodzie prawdopodobnie nie występuje u żadnej kobiety, należy uzbroić się w cierpliwość. Po połogu z pewnością będzie lepiej, niż bezpośrednio po porodzie.

Pochwa po cesarskim cięciu

Położne i ginekolodzy w Polsce podkreślają, że coraz większy odsetek cesarskich cięć niekoniecznie wynika z bezpośrednich wskazań medycznych. Wiele kobiet decyduje się na tę formę powodu ze względu na tokofobię (lęk przed porodem), a także z powodu przekonania, że cesarskie cięcie gwarantuje szybsze wyjście z połogu. Tymczasem zdania na ten temat są podzielone – cesarskie cięcie jest poważną interwencją medyczną wymagającą przecięcia powłok brzusznych, wykonania wielu skomplikowanych szwów i jest obarczone sporym ryzykiem komplikacji. Także ciasna pochwa po cesarce nie jest tak oczywistą kwestią, jak mogłoby się wielu osobom wydawać.



Na szerokość pochwy wpływa bowiem nie tylko kwestia tego, jak sam poród przebiegał, ale także cały okres ciąży. Działanie relaksyny i estrogenu jest takie samo, niezależnie od porodu. Dlatego chociaż w trakcie cesarskiego cięcia, jeśli zostało wykonane przed próbami parcia, nie dochodzi do mechanicznego naciągania pochwy przez dziecko, tak czy inaczej ulega ona naturalnemu rozluźnieniu. Dodatkowo warto wiedzieć, że karmienie piersią także znacząco wpływa na gospodarkę hormonalną kobiety, m.in. wzmagając wytwarzanie estrogenu.

Zwężenie pochwy po porodzie przez cięcie cesarskie następuje jednak samoczynnie po upływie kilku tygodni lub kilku miesięcy. Jeśli tak się nie dzieje, podobnie jak w przypadku porodu naturalnego, można zastanowić się nad chirurgiczną interwencją, jednak wskazania do niej zdarzają się wyjątkowo rzadko.

Luźna pochwa po porodzie – czy już tak będzie?

Rozciągnięcie pochwy jest realnym problemem, który doskwiera wszystkim kobietom po porodzie, jednak w różnym stopniu. Przede wszystkim, obawiają się one, że luźna pochwa po porodzie wpłynie na doznania seksualne ich i partnera. Po drugie, brak napięcia mięśniowego w pochwie może prowadzić do popuszczania moczu. Koniecznie należy zaznaczyć, że jest to bardzo częste i naturalne zjawisko nie tylko bezpośrednio po rozwiązaniu, ale także od połowy ciąży i najczęściej samoistnie ustępuje.



To, od czego zależy wielkość pochwy po porodzie, związane jest z czynnikami niezależnymi od nas, ale także takimi, na które możemy mieć indywidualny wpływ. Do czynników niezależnych z pewnością zaliczają się:

  • indywidualne predyspozycje fizyczne;
  • ułożenie dziecka w trakcie porodu;
  • poziom wydzielanych hormonów/gospodarka hormonalna;
  • forma porodu – jeśli cięcie cesarskie nie było z wyboru kobiety, ale wynikało z konkretnych wskazań medycznych;
  • nacięcie krocza – nacięcia krocza dokonuje się w trakcie porodu po to, aby nie doszło do jego niekontrolowanego pęknięcia. Warto jednak mieć świadomość, że nie jest to konieczność (w Polsce statystyki wskazują, że aktualnie jest to ok. 50% porodów). Można zmniejszyć ryzyko potrzeby dokonania cięcia wybierając szpital/położną, którzy dokładają wszelkich starań, aby do niego nie doszło. Niektóre pozycje porodowe (np. standardowy poród na łóżku w pozycji na plecach) są obarczone większym ryzykiem nacięć krocza.

Na rozciągliwość pochwy, a raczej jej zdolność regeneracji, możemy jednakże wpływać poprzez ćwiczenia. Przede wszystkim są to ćwiczenia dna miednicy, które w miarę możliwości warto wykonywać już przed ciążą. Jeśli nie miałyśmy takiej wiedzy i możliwości, możemy rozpocząć ich ćwiczenie już w trakcie ciąży. W tym celu można zapisać się np. na zajęcia jogi prenatalnej, na której dno miednicy stanowi bardzo ważny element programu. Mocne, wyćwiczone dno miednicy zmniejsza ryzyko występowania problemów z oddawaniem moczu, a także przyspiesza proces regeneracji. Co więcej, zwiększa satysfakcję z życia seksualnego obojga partnerów – zarówno przed porodem, jak i po zakończeniu połogu.

Ważnym elementem powrotu do stanu pierwotnego pochwy, jest także jej prawidłowa pielęgnacja po porodzie. Warto stosować się do zaleceń zaufanej położnej i ginekologa.

Jak wygląda krocze po porodzie?

Wygląd krocza po porodzie dla niektórych młodych mam może stanowić powód do zmartwień. W zależności od przebiegu akcji porodowej, może być ono bardziej bądź mniej poranione. W przypadku, kiedy doszło do nacięcia krocza, z pewnością pokryte jest samowchłaniającymi się szwami. Niekiedy wagina po porodzie jest nie tylko obrzęknięta, ale także posiniaczona.

Według statystyk American College of Obstetricians i Gynecologists aż 53-79% porodów związanych jest z obrażeniami pochwy. Dzieli się je na:

  • Obrażenia I stopnia – uszkodzenia obejmują skórę jedynie przy otworze pochwy i przeważnie goją się bez szwów około 3-4 tygodni.
  • Obrażenia II stopnia – powiązane są z uszkodzeniami głębszej warstwy skóry i mięśni krocza, które podtrzymują macicę i wspomagają pracę odbytnicy i pęcherza. W tym przypadku potrzebne jest założenie szwów, jednak okres gojenia nie jest dłuższy niż 4 tygodnie.
  • Obrażenia III stopnia – w ten sposób określane są rany powstałe poprzez pęknięcie (poszarpanie) mięśni krocza i mięśni wokół odbytu. Tutaj niezbędna najczęściej okazuje się poważniejsza interwencja chirurgiczna, warto jednak wiedzieć, że do takich obrażeń dochodzi niezwykle rzadko. Gojenie zamyka się najczęściej w 12 tygodniach.
  • Obrażenia IV stopnia – najpoważniejszy typ obrażeń, dotyczący mięśni wokół krocza, odbytu i tkanek, które wyściełają odbytnicę. Okres gojenia tego typu ran może trwać nawet 4 miesiące.

Na koniec: każda przyszła i młoda mama powinna pamiętać, że krocze żeńskie jest naturalnie przystosowane do wydarzenia, jakim jest ciąża i poród. Nie warto skupiać się na opowieściach, w których ziejące krocze po porodzie pełni rolę głównego bohatera. Większość ran i obrażeń powstałych w trakcie porodu dość szybko się goi i chociaż z pewnością nie jest to komfortowy czas, na korzyść młodej mamy działają hormony, a także zaabsorbowanie nowymi obowiązkami związanymi z dzieckiem. Jeśli stan pochwy po porodzie stanowi dla nas zmartwienie, należy koniecznie poinformować o tym ginekologa i położną – doradzą, w jaki sposób pielęgnować wrażliwe miejsca i polecą sprawdzone środki.