Burdel w przychodni !

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #40755

    agnieszka24

    NFZ – czyli Narodowe Fatum Zdrowia – coraz częściej odkrywam dowody na trafność tych słów! Ale do rzeczy:
    Kiedy pierwszy raz byłam z Miśkiem w przychodni (3 tygodnie) to okazało się że jest dwóch chłopców o tym samym nazwisku tylko że jeden to Michał (mój) a drugi to Mateusz no i oczywiście powstał problem bo paniom w rejestracji nie chce się spojrzeć na imię i w efekcie pierwsze dane dotyczące mojego syna (waga wzrost itp) zostały wpisane do kartoteki Mateuszka ale to nic powiedziałam raz się może zdarzyć! Wkońcu panie w rejestracji mają dużo pracy!
    Drugi raz jak poszłam to pilęgniarka zważyła Michała i zamiast wpisać 4900 to wpisała 5900 – dopiero lekarka stwierdziła że on jej na tyle nie wygląda 🙂 Wpisano wagę prawidłową!
    Ale to co stało się ostatnio przekracza ludzkie granice niedbalstwa i bezmyślności : otóż byliśmy na szczepieniu przeciw polio, hib i wzw B
    przed szczepieniem pielęgniarka pyta się mnie to ma wbić synkowi, jaką szczepionkę OOOOO !!!! Rety mówię sobie to co ona tam robi??? W zaleceniach pisze że może być szczepiony na ble ble ble ….. A ona co mnie się pyta – to już wzbudziło moją czujność – ona poleciała do lekarki i przyleciała i orzekła tak : nie będziemy go kłuć trzy razy tylko zaszczepimy go przeciw polio i hib a za 6 tygodni zaszczepimy go trzecią wzw – okey pomyślałam jak tak powiedziała lekarka to niech będzie i poszliśmy do domu zdegusowani i ja i Michał i teściowa
    Myślałam, że temat szczepienia już na razie nie powróci jakże się myliłam, gdy po sensacji z sepsą w zachodniopomorskiem zajrzałam do książeczki zdrowia i szczepień – ani śladu po ostatnim szczepieniu, Michał był szczepiony ale dowodu na to nie ma !!!!! SKANDAL !!!!!! Teściowa na drugi dzień poleciała do przychodni i na szczęście w kartotece Miśka było wpisane że był szczepiony – to paniusia z łachą przepisała to do książeczek ale tak przepisała, że wpisała też że był szczepiony przeciw Wzw B a przecież nie był bo umówiliśmy się przecież że to dopiero będzie następnym razem – Ludzie jaki oni tam mają burdel!!!! Czy ja muszę się znać na szczepionkach ???? Chyba tak ! Bo co by było gdyby mu niepotrzebnie wbili coś drugi raz – nie chcę nawet o tym myśleć! W dodatku lekarka która prowadziła Miśka odeszła i przyszła na jej miejsce jakaś nowa . Nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć że otoczy ona Michałka fachową opieką lekarską……

    Dziewczyny pilnujcie wpisów i innych rzeczy bo IM na tym w ogóle chyba nie zależy, ONI odwalają robotę jak w fabryce śrubek – bez serca i poświęcenia a przecież tu chodzi do cholery o ludzkie zdrowie i życie!!!!

    Oj ale się rozpisałam ale musiałam się wykrzyczeć !

    PZDR!

    Agnieszka i Michałek

    #533452

    renka

    Re: Burdel w przychodni !

    Mi tez opadaja rece i chce mi sie wyc jak widze co sie dzieje w przychodniach….Tym bardziej, ze widzialam jak by moglo byc, gdybysmy czesc rozwiazan przyjeli od innych panstw. A tak nieduzo trzeba…Jas sie urodzil we Francji i przez 3,5 miesiaca korzystalismy z tamtejszej opieki lekarskiej i pielegniarskiej. Okazuje sie, ze mozna odbyc wizyte w ramach ubezpieczenia bez stresu i w przyjemnej atmosferze. U nas trzeba duzo dobrej woli ze strony personelu medycznego, ale i samych pacjentow rowniez…Licze po cichu, ze bedzie coraz wiecej placowek do ktorych bedziemy chodzic z przyjemnoscia :)))

    Renia i Jas (13.09.2003)



    #533453

    ewa250

    Re: Burdel w przychodni !

    oj maja balagan…. ja przy poprzednim szczepieniu sie juz wkurzylam… lekarka tylo zbadala Jasia i …. poleciala bo jej sie tak spieszylo (bylismy ostatni na wizycie tego dnia)… nawet nie mierzyla mu glowki… a w zeszlym tygodniu mielismy kolejne szczepienie… no i znowu uciekla, nawet nie zdazylam sie upomniec, a tym razem paniusia ani nie sprawdzila ciemiaczka, bioderek i ogolniego stanu (tylko osluchala i zajrzala do gardla) no i jeszcze musialam prypilnowac zeby wage wpisaly do ksiazeczki… to jakis obled ale narazie szukam (niestety bezowocnie) jakies ludzkiej przychodni bo bez sensu przenosic sie do takiej samej ja ta…

    Ewa i Jaś – 7 miesięcy!

    #533454

    kasiaiola

    Re: Burdel w przychodni !

    Ja przyznam nie mogę narzekać. Chodzę do pediatry w NZOZ i tam jest wprawdzie nieduży personel ale są to bardzo miłe osoby. Lekarka to starsza pani ale bez staroświeckich poglądów. Bardzo uprzejma dla rodziców i bardzo serdeczna dla dzieci. Pamięta że zawsze na szczepienia chodzę ze swoim tatą bo ja nie cierpię kłucia i słabo mi się robi jak myślę o kłuciu maluszków. A jak ostatnio bylam z Tomciem sama to do szczepienia dziecko trzymała pani doktor a ja cierpliwie czekałam w pokoju obok. Wpisy są zawsze prawidłowe. Czasem dwa razy ważą albo mierzą jak coś się wydaje nie tak. Pani doktor sama pyta czy mam jeszcze wit d3. Sama powiedziała że nie mogą teraz Oli zaszczepić polio doustnym bo mały mógłby się zarazić i zachorować (na podskórne nie namawiała bo podobno doustna jest skuteczniejsza). Zawsze jak jestem z wizytą to sprawdzają terminy szczepień i ew przypominają o najbliższym szczepieniu (zawsze dostaję karteczkę z terminem i określeniem szczepionki).
    Oczywiście są i wady – lekarz przyjmuje codziennie tylko dwie godziny dzieci zdrowe i dwie godziny dzieci chore. A na dyżur musze jeździć aż na Grójecą (z Mokotowa – informacja dla Warszawianek).
    Dodam że choć przychodnia jest niepubliczna to chodzę tam w ramach ubezpieczenia.
    Cóż jak na razie jestem zadowolona.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)

    #533455

    kokunia

    Re: Burdel w przychodni !

    Niestety o takich „super” przychodniach czytam na forum coraz częściej i aż włosy stają dęba od tych informacji.
    Najgorzej mnie wkurza to, że jak zwróci się pielęgniarce czy lekarzowi uwagę to oni wcale nie czują się w jakikolwiek sposób winni zaistniałej sytuacji.
    Nic, trzeba czekać na lepsze czasy, tylko kiedy one nadejdą?

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #533456

    paulinac

    Nie wszędzie jest tak żle

    My z Mają chodzimy do NZOZ który ma podpisamą umowę z NFZ i jesteśmy bardzo zadowoleni. Miłe recepcjonistki jak widzą że jesteśmy z małym dzieciaczkiem a w kolejce są starsze dzieci to starają się żebyśmy weszli bez kolejk, załatwią receptę od lekarza jak zadzwonie i powiem, że kończy mi się D3 i odbieram u nichi. Pani doktor też bardzo miła interesuje się wszystkim. Nie zdarzyło się żeby pani doktor odmówiła wizyty choćby miała siedzieć do 12 w nocy.
    Pilnują też terminów szczepień zawsze jakiś tydzień przed dzwonią i przypominają kiedy i na którą godzinkę.
    Ja nie narzekam.

    Paulina i Majeczka 2 października



    #533457

    aborka

    Re: Burdel w przychodni !

    faktucznie burdel. ja chodze do prywatnej przychodni która ma podpisaną umowe z NFZ (nic nie płące). są dwa sliczne pokoiki dla małych dzieci i tam sie wchodzi, przebiera dziecko i czeka na panią dokrtor która w tym czasie bada dziecko w drugim pokoju. pielegniarka szczepi od razu przy pani doktor. i wtedy tez wszystko wpisuje. i daja ulotki do szczepionek. i oczywiscie informują o wszystkich odpłatnych szczepieniach.
    Moze dowiedz sie czy nie ma w okolicy takiej przychodni która ma umowe z NFZ ?

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #533458

    kas

    Re: Burdel w przychodni !

    A gdzie na Grójecką jeśli wolno spytać?

    A tak w ogóle to ja też jestem zadowolona, tyle że moja przychodnia jest prywatna i ma umowę z NFZ. Byłaby sielanka, gdyby zuzkowy pediatra nie miał tak miękkiego serca i nie przyjmował prawie 2x więcej pacjentów niż jest zapisanych. Można czasem nieźle poczekać. Z drugiej strony mnóstwo spraw załatwiam z nim przez telefon, często po prostu mówię, że Zuzka zachowuje się tak czy tak i pytam czy przyjechać. Wpadek ze szczepionkami, czy niewpisaniem czegoś nie bywa.
    POzdrawiam

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #533459

    Anonim

    Re: Burdel w przychodni !

    wiesz, ja zawsze patrzę, jaką szczepionkę pielęgniarka wyciąga z lodówki; o pomyłkę nie trudno…
    na szczęście u nas w przychodni może nie jest idealnie, ale jest nieźle;

    [i]Ewa i Krzyś (14 mies.)

    #533460

    agnieszka24

    Re: Burdel w przychodni !

    Czas to zrobić!
    PZDR!

    Agnieszka i Michałek



    #533461

    Anonim

    No to moja przychodnia jest jakas wyjatkowa

    Ja chyba naprawde trafilam na jakas wyjatkowa przychodnie(odpukac).Tam jest porzadek,pielegniarki(z jednym wyjatkiem)sa cudowne.Znaja wiekszosc dzieci(w tym Hubiego),jak jestesmy na szczepieniu to zawsze pomoga z zywieniem,doradza,uspokoja itp.
    Nie ma ze czegos nie mozna,cos jest zle itp.Jak sie pytam o jakies szczepienia,to nie zucaja we mnei ulotka tylko same wszystko szczegolowo opowiedza.
    Teraz jak Hubi jest chory,to pielegniarki,byly cudowne za zastrzykach.Staraly sie robic wszystko tak aby Hubi jak najmniej przezywal stres.Teraz jezdzimy na odciaganie katarku i TO ONE zaproponowaly aby to robic,jak sie pojawilam w srode na kontroli to od razu sie mnie pytaly co powiedzial lekarz.
    Naprawde sa wspaniale.

    Nelly i Hubert ROCZEK!!!!!!!!

    #533462

    sprezynka

    Re: Burdel w przychodni !

    Karygodne!!! Coś takiego powinno być karane…
    Z mojej przychodni jestem zadowolona, więc wychodzi na to, że wszystko zależy od ludzi…
    Pozdrowienia!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)



    #533463

    agnieszka24

    Re: No to moja przychodnia jest jakas wyjatkowa

    NA SZCZĘSĆIE SĄ JESZCZE PRZYCHODNIE Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA – ZAZDROSZCZĘ WAM I BĘDĘ SIĘ ROZGLĄDAĆ ZA JAKĄŚ NIEPUBLICZNĄ!
    PZDR!

    Agnieszka i Michałek

    #533464

    Anonim

    Re: No to moja przychodnia jest jakas wyjatkowa

    nasza przychodnia jest panstwowa:)i naprawde sa ludzie tam super….najbardziej bylo mi milo jak spoznilismy sie na zastrzyk a pielegniarka zadzwonila do nas do domu w obawie ze cos sie stalo.

    Nelly i Hubert ROCZEK!!!!!!!!

    #533465

    agnieszka24

    Re: No to moja przychodnia jest jakas wyjatkowa

    Taka przychodnia to chyba jednak rzadkość – ale fajnie się masz!
    Całuski dla Hubiego!
    PZDR!

    Agnieszka i Michałek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close