Czerwiec 2008 – inauguracja.

Małe Czerwcówiątka

248 odpowiedzi na pytanie: Czerwiec 2008 – inauguracja.

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

No, kochane, zostało trochę miejsca dla nieujawnionych czerwcówek…
Prosimy o zgłoszenia.:)

pora Dodane ponad rok temu,

Zuzka śpi (o dziwo) mogę się więc wpisać na nowym wątku.
Nasz Maleńtas to kawał baby – je i tyje. W sumie mnie to nie dziwi, jej starszy brat też tak miał :D. Powyrastała już z kilku ciuszków i jak tak dalej pójdzie to będę lada dzień musiała kupować nową rozmiarówkę.
Do tej pory miała trzy stany skupienia – spanie, cyckanie i płakanie o cycka, teraz jej się zmieniło i doszło – czuwanie. Potrafi dłuższy czas nie spać i bacznie wszystko obserwować tymi swoimi ślipkami.
Mamy już za sobą pierwszą wycieczkę rowerową, którą Młoda w całości przespała.
Kolki też mamy, ale jakoś dziwnie, raz są raz ich nie ma i to zupełnie niezależnie od mojej diety. Nie zmienia to faktu, że jak są to ryczę razem z Zuzką obwiniając się o jej cierpienie.

Kilka zdjęć Zuzanki:
[Zobacz stronę]

bejka Dodane ponad rok temu,

Pora, WOW, jakie Ty już masz duże dziecko 😀

bep Dodane ponad rok temu,

I ja dołączam 😀
Pora! Zuzka – śliczna 🙂 No i zaprawiona w bojach – zmiana pampka mnie rozwaliła :D:D:D.
Widzę, że Synuś Ci pomaga przy Malutkiej 😉 U nas analogiczna sytuacja. Szymon chce Mata karmić (Tatusiu! zrób mleczko- będziem karmił Mateuszka), nosić na rękach, prowadzić wózek na spacerze, podaje Mu zabawki do wózka. Musimy na Niego mocno uważać 😉

Skoro jest możliwość to i ja pokażę kilka zdjęć mojego małego Buddy 😉 Urodził się chudzieńki, a teraz to już kawał chłopiska.
[Zobacz stronę]
U nas zaczynają się momenty czuwania. Młody strasznie cierpi z powodu bólów brzuszka, ale to ze względu na mieszany pokarm. A może to i kolki. No i łyka straszne dużo powietrza podczas jedzenia. Ciągle potem puszcza bączki – wiadomo bolesne u Malucha, i dostaje czkawki… Może Mu się niedługo polepszy?
Na takie typowe koleczki to ja się nie zapisuję, bo już teraz prawie ryczę jak się Mały pręży i płacze.

bejka Dodane ponad rok temu,

witajcie na nowym 🙂

my od niedzieli w domu, oswajamy się z nową rzeczywistością. Jestem dobrej myśli jak na razie bo po ekspresowym porodzie czuję się świetnie a chłopaki jak na razie też stają na wysokości zadania.
Witek na razie na moim, niedokarmiany, w nadziei że nie pójdzie w tej materii w ślady Szymka.
Czas pokaże co będzie dalej

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:witajcie na nowym 🙂

my od niedzieli w domu, oswajamy się z nową rzeczywistością. Jestem dobrej myśli jak na razie bo po ekspresowym porodzie czuję się świetnie a chłopaki jak na razie też stają na wysokości zadania.
Witek na razie na moim, niedokarmiany, w nadziei że nie pójdzie w tej materii w ślady Szymka.
Czas pokaże co będzie dalej

Bejka! Nic 2 razy się nie zdarza 😀 więc na 100% Witek da radę na maminym bez udziału butli 🙂 Tego życzymy i trzymamy kciuki za “cycowe” sukcesy.
A jak Szymek reaguje na Brata? Zadowolony czy nieufny?

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pora:Nasz Maleńtas to kawał baby – je i tyje. W sumie mnie to nie dziwi, jej starszy brat też tak miał :D. Powyrastała już z kilku ciuszków i jak tak dalej pójdzie to będę lada dzień musiała kupować nową rozmiarówkę.
Do tej pory miała trzy stany skupienia – spanie, cyckanie i płakanie o cycka, teraz jej się zmieniło i doszło – czuwanie. Potrafi dłuższy czas nie spać i bacznie wszystko obserwować tymi swoimi ślipkami.
Mamy już za sobą pierwszą wycieczkę rowerową, którą Młoda w całości przespała.

🙂 Rzeczywiście, duuuuuża pannica – zwłaszcza jak porównam z naszym Chudym.:D Fajniutka kluseczka!
Ada, toaleta w warunkach budowlanych mnie rozbawiła do łez!

Teraz doszło czuwanie, mówisz…hmmm To i tak miałaś bonus miesięczny. Maks czuwa średnio po półtorej, dwie godziny i to z pełnym brzuszkiem, co mnie zastanawia, bo Aluś najedzony natychmiast zasypiał. Ale raczej nie awanturuje się… jeszcze.:p
Wczoraj byliśmy po raz pierwszy na spacerku, wykołysało go i spał jak susełek – za to w nocy zrobił sobie dwugodzinną przerwę. 😀

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Szymon chce Mata karmić (Tatusiu! zrób mleczko- będziem karmił Mateuszka), nosić na rękach, prowadzić wózek na spacerze, podaje Mu zabawki do wózka. Musimy na Niego mocno uważać 😉

Dokładnie! No i te czułości: Aleks zasypuje Maksa całuskami przy każdej okazji, gładzi, głaszcze, ściska rączki i nóżki… Rety, strach ich samych zostawić.:o

Zamieszczone przez Bep:Skoro jest możliwość to i ja pokażę kilka zdjęć mojego małego Buddy 😉 Urodził się chudzieńki, a teraz to już kawał chłopiska.
Fajniutki jest.:) I Szymek taki zaaferowany!

Zamieszczone przez Bep:U nas zaczynają się momenty czuwania. Młody strasznie cierpi z powodu bólów brzuszka, ale to ze względu na mieszany pokarm. A może to i kolki. No i łyka straszne dużo powietrza podczas jedzenia. Ciągle potem puszcza bączki – wiadomo bolesne u Malucha, i dostaje czkawki… Może Mu się niedługo polepszy?
Na takie typowe koleczki to ja się nie zapisuję, bo już teraz prawie ryczę jak się Mały pręży i płacze.

Też mam nadzieję, że nas te atrakcje ominą. Robię Małemu herbatkę z rumianku i kopru włoskiego – zaparzam torebkę tych ziółek przez trzy sekundy i tak zabarwioną wodę daję mu do picia raz dziennie (ok. 30-40 ml). U Aleksa się sprawdziło i pomagało…teraz też na to liczę.

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:
my od niedzieli w domu, oswajamy się z nową rzeczywistością. Jestem dobrej myśli jak na razie bo po ekspresowym porodzie czuję się świetnie a chłopaki jak na razie też stają na wysokości zadania.
Witek na razie na moim, niedokarmiany, w nadziei że nie pójdzie w tej materii w ślady Szymka.
Czas pokaże co będzie dalej

Od niedzieli? Czyli na mecz finałowy zdążyliście!:D:):D No, zdyscyplinowany facecik z Twojego Witka, jestem pod wrażeniem.:)

Trzymam kciuki, żeby się udało cycowanie.

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:Pora, WOW, jakie Ty już masz duże dziecko 😀

Ano trafił mi się taki wypasiony egzemplarz 😉

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pora:Ano trafił mi się taki wypasiony egzemplarz 😉

Jesli Ty masz wypasiony egzemplarz to co ja mam powiedziec ?
Kacper urodzil sie z waga 4680g i 60cm 🙂

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaaleksa:

Wczoraj byliśmy po raz pierwszy na spacerku, wykołysało go i spał jak susełek – za to w nocy zrobił sobie dwugodzinną przerwę. 😀

Dopiero pierwszy spacerek?
Zuzka na dworze spędza całe dnie już od 4 doby życia. Niech się kobita, mając takich rodziców:D, przyzwyczaja od urodzenia do ekstremum. Zastanawiamy się właśnie nad urlopem – Węgry z namiotem czy Bułgaria. Rozmawiałam na ten temat nawet z położną i co mnie jednak zdziwiło nie wybiła nam naszego pomysłu z głowy tylko jeszcze stwierdziła czemu nie trzeba się jedynie odpowiednio przygotować.

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:Jesli Ty masz wypasiony egzemplarz to co ja mam powiedziec ?
Kacper urodzil sie z waga 4680g i 60cm 🙂

Wow!!!
No dobra, odpadam w przedbiegach jeśli chodzi o wagę porodową. Chodziło mi raczej o żarłoczność mojej pannicy, a co za tym idzie o zaokrąglanie się tu i ówdzie 🙂

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:
Widzę, że Synuś Ci pomaga przy Malutkiej 😉 U nas analogiczna sytuacja. Szymon chce Mata karmić (Tatusiu! zrób mleczko- będziem karmił Mateuszka), nosić na rękach, prowadzić wózek na spacerze, podaje Mu zabawki do wózka. Musimy na Niego mocno uważać ;).

Ja też muszę uważać żeby nie skończyło się to jakąś kontuzją Księżniczki (tak Julcio mówi o Zuzce). Niestety wczoraj był mały wypadek i kręcący się koło Zuzy Julek kopnął ją w główkę. Na szczęście skończyło się na płaczu i niewielkim guzie, ale Julcio przeżywał to do wieczora.

Zamieszczone przez Bep:Skoro jest możliwość to i ja pokażę kilka zdjęć mojego małego Buddy 😉 Urodził się chudzieńki, a teraz to już kawał chłopiska.
[Zobacz stronę]

Przystojniak Ci rośnie pod bokiem 🙂

bep Dodane ponad rok temu,

Wczoraj doznałam szoku maksymalnego. U pediatry zważyliśmy Mata – waga 3600 😮 Jak On szybko przybiera. Lekarka to się nawet zastanawiała, czy się mi chłop nie przejada 😉 Ano możliwe skoro potrafi obalić do 100 ml mleka – nieważne czy mieszanki czy cyckowego. Chociaż ostatnio w standardzie gdzieś okolice 80-90 ml.
A wczoraj przeżyliśmy pierwszą kolkę. Ale nam wył Łobuz. Serce mi mało nie pękło. Ja się do tego nie nadaje 🙁 Już mi pomysłów brakowało jak Mu ulżyć…

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pora:Dopiero pierwszy spacerek?
Dopiero.:( Forma beznadziejna. Tym razem b.długo dochodziłam do siebie (ale może dlatego, ze oprócz cc trafiła mi się przypadkiem operacja ginkologiczna – znaleźli mi cystę na jajkniku).
A walcząc o karmienie, nie wychodziłam z koszul nocnych, bo albo przystawiałam Maksa, albo rozmasowywałam cyce, albo odciągłam pokarm i tak się bawiłam całą dobę…:mad:
Zamieszczone przez Pora: Zastanawiamy się właśnie nad urlopem – Węgry z namiotem czy Bułgaria. Rozmawiałam na ten temat nawet z położną i co mnie jednak zdziwiło nie wybiła nam naszego pomysłu z głowy tylko jeszcze stwierdziła czemu nie trzeba się jedynie odpowiednio przygotować.
:D:):D Szalona!!!
No, ale z taką zdyscyplinowaną Księżniczką to chyba rzeczywiście nie będziecie mieć problemu. Trzymam kciuki, żeby pomysł wypalił i udały się Wam te pierwsze wakacje w czwóreczkę.

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Wczoraj doznałam szoku maksymalnego. U pediatry zważyliśmy Mata – waga 3600 😮 Jak On szybko przybiera. Lekarka to się nawet zastanawiała, czy się mi chłop nie przejada 😉 Ano możliwe skoro potrafi obalić do 100 ml mleka – nieważne czy mieszanki czy cyckowego. Chociaż ostatnio w standardzie gdzieś okolice 80-90 ml.

Piękny wynik!:)
Ja też przeżyłam szok po wtorkowej wizycie u pediatry i pierwszym ważeniu od wyjścia ze szpitala – tyle, że w przeciwną stronę: Maks przez półtora tygodnia przybrał raptem 150 g i osiągnął dopiero wagę urodzeniową. Normalnie zagłodziłabym własne dziecko upierając się przy cycu. Od tego czasu tylko i wyłącznie butla; od wczoraj zjada po 90 ml.

Zamieszczone przez Bep:A wczoraj przeżyliśmy pierwszą kolkę. Ale nam wył Łobuz. Serce mi mało nie pękło. Ja się do tego nie nadaje 🙁 Już mi pomysłów brakowało jak Mu ulżyć…
Biedniutki miś i biedniutka Mama. Próbowaliście suszarki do włosów??? U znajomych się sprawdziło…

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaaleksa:Tym razem b.długo dochodziłam do siebie (ale może dlatego, ze oprócz cc trafiła mi się przypadkiem operacja ginkologiczna – znaleźli mi cystę na jajkniku).

Chyba dobrze, że tak wyszło, ominęła Cię dodatkowa operacja.

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Wczoraj doznałam szoku maksymalnego. U pediatry zważyliśmy Mata – waga 3600 😮

Wynik imponujący. Rośnie Ci smyk jak na drożdżach.

bejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Wczoraj doznałam szoku maksymalnego. U pediatry zważyliśmy Mata – waga 3600 😮 J
ŻARTUJESZ ?
😀
naprawdę imponująco przybrał w stosunku do masy urodzeniowej. Super, gratulacje

bejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaaleksa:Od niedzieli? Czyli na mecz finałowy zdążyliście!:D:):D No, zdyscyplinowany facecik z Twojego Witka, jestem pod wrażeniem.:)

Trzymam kciuki, żeby się udało cycowanie.

wszystko poszło u nas błyskawicznie więc i nie było potrzeby by przedłużać pobyt w szpitalu 🙂
bardzo się ucieszyłam jak nam zaproponowali wypis.

nie da się ukryć również z powodu finałowego meczu 😀

bejka Dodane ponad rok temu,

a oto moi chłopcy

duży i mały 😀 😀

śpiący Wi-king

słodki groszek

śpiewający krasnoludek

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:a oto moi chłopcy

duży i mały 😀 😀

Absolutnie cudowni! Bardzo przystojnych masz tych młodych mężczyzn.:)
A pierwsza fotka rozczulająca… mówiłam, że niewiele mi trzeba, żeby się wzruszyć…:o

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Pora:Chyba dobrze, że tak wyszło, ominęła Cię dodatkowa operacja.
Też tak myślę… bo gdybym miała za kilka miesięcy wracać na stół…brrrrr!

megi-c Dodane ponad rok temu,

Ja też się melduję na nowym wątku.
Nasza Martynka dzisiaj ma miesiąc. Rośnie nam dziewczyna. Jak się urodziła to taka szczuplutka była, a teraz wszędzie fałdek przybywa.
Już od jakiegoś czasu mniej śpi w ciągu dnia. Dużo się wtedy rozgląda bo wszystko ją ciekawi, ale najchętniej robiła by to będąc na rączkach:)W nocy to istny aniołek, budzi się tylko dwa razy, przewijamy się, zje co ma do zjedzenia i dalej śpi. Lubi też spacerki na świeżym powietrzu, bo też przesypia.
Karmie ją tylko cycem, bo na brak pokarmu nie mogę narzekać.
Zdażają się też chwile bardziej nerwowe. Strasznie wtedy płacze, pręży się i żadne kołysanie nie pomaga. Myśle, że to są te sławne kolki?? A ja się wtedy wściekam, że nie potrafie jej pomóc.

Dziewczyny śliczne są te Wasze maluszki. Też muszę umieścić jakieś zdjęcia:)

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:a oto moi chłopcy

duży i mały 😀 😀

śpiący Wi-king

słodki groszek

śpiewający krasnoludek

Super Faceci 😀 Duży wydaje się taki dorosły 😮 a Mały straszny Słodziak. I taki słodko niemowlaczkowy 🙂

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:ŻARTUJESZ ?
😀

No właśnie nie 😉 Chociaż dla mnie samej brzmi to jak żart 🙂 bo Szym strasznie mało przybierał. Ale ja też nigdy tak dużo mleka nie odciągałam 😉 Młody je 2 do 3 posiłków z mojego mleka 😮 Dla mnie to czad maksymalny bo dla Szymka nie udawało mi się uzbierać na więcej niż 1…

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez megi_c:Ja też się melduję na nowym wątku.
Nasza Martynka dzisiaj ma miesiąc. Rośnie nam dziewczyna. Jak się urodziła to taka szczuplutka była, a teraz wszędzie fałdek przybywa.
Już od jakiegoś czasu mniej śpi w ciągu dnia. Dużo się wtedy rozgląda bo wszystko ją ciekawi, ale najchętniej robiła by to będąc na rączkach:)W nocy to istny aniołek, budzi się tylko dwa razy, przewijamy się, zje co ma do zjedzenia i dalej śpi. Lubi też spacerki na świeżym powietrzu, bo też przesypia.
Karmie ją tylko cycem, bo na brak pokarmu nie mogę narzekać.
Zdażają się też chwile bardziej nerwowe. Strasznie wtedy płacze, pręży się i żadne kołysanie nie pomaga. Myśle, że to są te sławne kolki?? A ja się wtedy wściekam, że nie potrafie jej pomóc.

Dziewczyny śliczne są te Wasze maluszki. Też muszę umieścić jakieś zdjęcia:)
Witamy na nowym 😀
Fajnie, że nas zlazłaś. Czekamy na fotki Martynki no i zwaz swoją Księżniczkę – bo Ona rzeczywiście drobniutka się urodziła, ale wzrost to pewnie ma nadal taki jak modelka 😉

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaaleksa:Dopiero.:( Forma beznadziejna. Tym razem b.długo dochodziłam do siebie (ale może dlatego, ze oprócz cc trafiła mi się przypadkiem operacja ginkologiczna – znaleźli mi cystę na jajkniku).
A walcząc o karmienie, nie wychodziłam z koszul nocnych, bo albo przystawiałam Maksa, albo rozmasowywałam cyce, albo odciągłam pokarm i tak się bawiłam całą dobę…:mad:

O, to mieliście przeprawę. Nie zazdroszczę. Fajnie, że wszystko się dobrze skończyło i możecie sobie być razem w domku. A do formy pomalutku wrócisz. Z dnia na dzień będzie lepiej 😀 Zobaczysz.
Myśmy też długo siedzieli w szpitalu… A ja dostawałam szalu jak mi tłumaczyli, że się Mat szybko urodził, a toczyłam pianę jak Go któraś pediatra nazywała wcześniaczkiem… Grrr…. 6 dni na wikcie polskiej służby zdrowia – można się było wykończyć 😉

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamaaleksa:Piękny wynik!:)
Ja też przeżyłam szok po wtorkowej wizycie u pediatry i pierwszym ważeniu od wyjścia ze szpitala – tyle, że w przeciwną stronę: Maks przez półtora tygodnia przybrał raptem 150 g i osiągnął dopiero wagę urodzeniową. Normalnie zagłodziłabym własne dziecko upierając się przy cycu. Od tego czasu tylko i wyłącznie butla; od wczoraj zjada po 90 ml.

Mój na cycku to by nic nie przybrał – tylko by spadał w dół. Wiedziałam o tym od początku i dlatego był cały czas dokarmiany w szpitalu. Jak jeden dzień Go mniej podkarmiali (albo wcale) to spadł 120 g na wadze 😮 a to była 2 doba życia…
Zamieszczone przez mamaaleksa:Biedniutki miś i biedniutka Mama. Próbowaliście suszarki do włosów??? U znajomych się sprawdziło…
Termofor, woda koperkowa, masowanie brzuszka, masowanie pupci… Jak pójdą gazy i kupka to potem jest spokój. Jak nie wytrzymamy to spróbujemy i suszarki 😉

megi-c Dodane ponad rok temu,

Próba wklejenia zdjęć:)

megi-c Dodane ponad rok temu,

O udało się, no może nie do końca:)

megi-c Dodane ponad rok temu,

Jak wklejacie takie duże zdjęcia, bo ja nie umię.

megi-c Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Witamy na nowym 😀
Fajnie, że nas zlazłaś. Czekamy na fotki Martynki no i zwaz swoją Księżniczkę – bo Ona rzeczywiście drobniutka się urodziła, ale wzrost to pewnie ma nadal taki jak modelka 😉

Ważyłyśmy się po trzech tygodniach od urodzenia i ważyła 3400. Pediatra mówiła, że jeśli będzie 3200 to jest ok, więc jeszcze mały zapasik mamy:)Ale znowu się wybierzemy na kontrolne ważenie.

pora Dodane ponad rok temu,

A ja rosnę i rosnę – miesiąc pierwszy

Rosnę – to fakt niezaprzeczalny.
Mój Starszy Brat uważa, że najwięcej rosnę kiedy śpię, no to staram się dużo spać. Mama twierdzi, że rosnę kiedy jem, no to staram się też dużo jeść. Tata zaś stwierdza, że „Wy se łby urywajcie, a ja wychodzę” i wychodzi do pracy. Śmieszna trochę ta moja Rodzinka.
Rosnę.
Kiedy pierwszy raz odwiedziłyśmy z Mamą moją Panią Doktor ta śmiała się, że w temacie rośnięcia jestem bardzo podobna do Starszego Brata. Mama się niby z tego powodu cieszy, ale jak sobie spokojnie cyckam i cyckam to upomina mnie co chwilę – Zuzka może by już tak wystarczyło? Prawdziwej damie nie wypada się obżerać i tak głośno krzyczeć o dokładkę!
A ja przecież chcę duża urosnąć! Idę więc na kompromis i w nocy rosnę śpiąc. No wiadomo, że obudzę czasem Mamusię, bo mam mały brzuszek i dużo mleczka na zapas się nie zmieści, ale zaraz szybciutko idę spać.
Rosnę.
Potrafię już troszkę panować nad własną główką, chociaż ciężka jest niemiłosiernie. Ambitnie trenuję bieganie, na razie tylko na sucho. Doszłam do wniosku, że bycie zawodowym bokserem nie przystoi damie, którą niewątpliwie jestem, i coraz rzadziej zaciskam rączki w pięści. A jak już o rączkach mowa, to muszę powiedzieć, że wszystkie Ciocie zazdrościły mi długich pazurków. Było, minęło. Mama je obcięła kiedy spałam. Buuuu. Teraz ten numer, by już tak łatwo nie przeszedł, bo coraz lepiej widzę. Widzę Mamę i Tatę i Starszego Brata. Przyglądam się pasjami całej otaczającej mnie rzeczywistości i stwierdzam, że ten Świat jest niesamowicie piękny! I głośny. Tak, tak, słyszę też już nieźle np. takie szczekanie psa mnie uspokaja, a jak ktoś głośno krzyknie to się boję. Jednak najbardziej lubię słuchać jak Mama śpiewa mi piosenkę o lalce Zuzi i opowiada o kotku co mu się śniło mleczko.
Rosnę.
Mam też inne rozliczne talenty jak np. podświadomą zdolność wyczuwania kiedy Mamie najbardziej zależy na tym abym spała. Wiadomo, że w takich chwilach się niezasypia, bo można przegapić różne atrakcyjne rzeczy. W efekcie Mama gotuje jedną ręką, bo na drugiej sobie leżę ja i kontroluję czy ilość soli jest wystarczająca. Koszenie trawy też obywa się z moim udziałem i korzystanie z komputera i inne takie.
Mam też talent oczarowywania ludzi. Najbardziej mną oczarowany jest Starszy Brat i jego Młodszy Kuzyn. Gdyby tylko Mama im pozwoliła to zabraliby mnie do piasku, pokopać w piłkę i pobawić się w policjantów i złodziei (ja na pewno byłabym policjantką). Z tą Mamą to siedem światów, dobrze, że przynajmniej pozwoliła na przejażdżkę rowerem. Stawiała troszkę oporu, ale Tata i Starszy Brat ją przekonali. Wycieczka była uda.

Pozdrawiam
Zuzka

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:a oto moi chłopcy

duży i mały 😀 😀

Cudowni chłopcy.
Starszy Brat bardzo przejęty…

pora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez megi_c:Próba wklejenia zdjęć:)

Słodka Panienka, a w sposobie bycia bardzo podobna do Zuzki.

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez megi_c:Próba wklejenia zdjęć:)

Śliczna Dziewczynka!! Jestem pod wrażeniem 😀

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez megi_c:Ja też się melduję na nowym wątku.
Nasza Martynka dzisiaj ma miesiąc. Rośnie nam dziewczyna. Jak się urodziła to taka szczuplutka była, a teraz wszędzie fałdek przybywa.
Już od jakiegoś czasu mniej śpi w ciągu dnia. Dużo się wtedy rozgląda bo wszystko ją ciekawi, ale najchętniej robiła by to będąc na rączkach:)W nocy to istny aniołek, budzi się tylko dwa razy, przewijamy się, zje co ma do zjedzenia i dalej śpi. Lubi też spacerki na świeżym powietrzu, bo też przesypia.
Karmie ją tylko cycem, bo na brak pokarmu nie mogę narzekać.
Zdażają się też chwile bardziej nerwowe. Strasznie wtedy płacze, pręży się i żadne kołysanie nie pomaga. Myśle, że to są te sławne kolki?? A ja się wtedy wściekam, że nie potrafie jej pomóc.

Fantastycznie, że wszystko tak dobrze się układa. Oby tak dalej.:)
Królewna jest śliczniutka.

mamaaleksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:O, to mieliście przeprawę. Nie zazdroszczę. Fajnie, że wszystko się dobrze skończyło i możecie sobie być razem w domku. A do formy pomalutku wrócisz. Z dnia na dzień będzie lepiej 😀 Zobaczysz.
Myśmy też długo siedzieli w szpitalu… A ja dostawałam szalu jak mi tłumaczyli, że się Mat szybko urodził, a toczyłam pianę jak Go któraś pediatra nazywała wcześniaczkiem… Grrr…. 6 dni na wikcie polskiej służby zdrowia – można się było wykończyć 😉

Bep, z dnia na dzień JEST lepiej. Myślałam tylko, że szybciej dojdę do siebie.
W szpitalu nie byliśmy bardzo długo – wypisali nas w piatej dobie po cc. Rzeczywiście w domu człowiek czuje się zupełnie inaczej – skrzydeł dostałam.:)

Mat wcześniaczkiem?!:eek: To w którym tygodniu on się urodził???

Znasz odpowiedź na pytanie: Czerwiec 2008 – inauguracja.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Sprawdzona niania na wakacje - Wrocław
Moja dobra znajoma i, przy okazji, ukochana ciocia mojego Szymka chętnie zajmie się dzieckiem w okresie wakacji. Osoba sprawdzona, doświadczona, ma z dzieciakami świetny kontakt, mnóstwo pomysłów na dobrą, kształcącą
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
***Rozdwajające się LIPCÓWKI 2008 - oj, będzie się działo!!!
[img]http://i282.photobucket.com/albums/kk263/felka_82/lista_lipiec__________________.jpg[/img]
Czytaj dalej