Jak dalej zyc bez moich aniołkow

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 177)
  • Autor
    Wpisy
  • #115603

    kasia6051234

    nie wiem od czego zaczac dwa lata temu stracilismy naszego kochanego Kubusia 20 tydz ciazy .Długo nie mogłam sie pozbierac ale jakos dalam rade .Luty2012 radosc jestem w ciazy pierwsze usg i okazalo sie ze to blizniaki jaka byla nasza radosc tego sie nie da opisac .Wszystko przebiega bez zarzutu najbardziej obawialismy sie 20 tyg ale wszystko ok .dzieci sie ruszaja kopia najszczesliwsze chwile zycia i nagle 30 tydz rano budze sie bez ruchow dzieci szybko szpital badania i nic nie bija im serduszka najgorsze chwile potem porod chodziłam z martwymi dziecmi az trzy dni ale sie urodzily razem nie osobno przytulone do siebie. Porod ciezki nie łatwo urodzic dwoje dzieci na raz dzieki bogu maz był przy mnie do samego konca. Wczoraj je pochowalismy w jednej trumience zeby byli razem Mateuszek 1250 Kamilek 1450.Przed pogrzebem pozegnalismy sie z nimi wygladali jakby spali cały czas mam wrazenie ze sie obudza a to wszystko to tylko zly sen moje małe krasnoludki nie potrafie sobie z tym poradzic odebrano mi troje dzieci jak dalej zyc jak pozbierac sie po takiej stracie nie potrafie wyniesc ich ubranek .jezeli ktos przeszedł podobna tragedie prosze o pomoc i wsparcie bo sama nie dam rady

    #5359636

    kasia2610

    Usilnie sobie wmawiam, że nic nie dzieje się 2 razy. Ależ głupia jestem 🙁

    Bardzo Wam współczuje i mocno przytulam 🙁



    #5359637

    gagusia

    Kochana :Przytulam: :Przytulam: :Przytulam:

    Maleńkim Aniołkom

    [**]

    #5359638

    paolinka

    kasia6051234 bardzo ci współczuję i wiem że żadne słowa pocieszenia tutaj nic nie dadzą ……..
    ja straciłam jedno dziecko a potem ciążę bliźniaczą ale na wcześniejszym etapie bo 12tc szalałam z rozpaczy ale twojego bólu nawet nie próbuję sobie wyobrazic
    musi byc wam strasznie ciężko i jeszcze długo tak będzie musicie się wspierac przeżyc tą żałobę razem -rozmawiac ,jeżeli potrzebujesz fachowego wsparcia nie wstydź się tego poszukaj psychologa , trzeba się czyms zając może powrót do pracy albo znalezienie nowej .Jakoś trzeba przeżyc ten największy ból bo bolec nie przestanie nigdy z czasem tylko będzie bolało mniej a pytanie dlaczego właśnie mi się to przydarzyło pozostanie bez odpowiedzi……
    Trzeba też poszukac przyczyny strat maluszków porobic badania …
    jeżeli potrzebujesz pogadac albo mogę Tobie w czymś pomóc to śmiało pisz do mnie na priv

    #5359639

    zuzel

    kasia6051234 :Przytulam:

    #5359640

    lidiagj

    Życie jest podłe:(

    Współczuje Ci strasznie. Niestety wiem co to za ból mimo.

    Na pewno będziesz chciała pogadać. Nas, mam aniołków jest tutaj dużo (za dużo). Pisz ktoś zawsze odpowie.

    :Przytulam:



    #5359641

    zuczek89

    :Przytulam:

    #5359642

    nasty

    :Płacz:

    Serdecznie współczuję…

    Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co przeżywasz.
    :Przytulam:

    #5359643

    mimi

    Tak bardzo mi przykro…. 🙁

    Dla Twoich Aniołków [*][*][*]

    A Ciebie mogę tylko wirtualnie przytulić… :Przytulam:

    Tak bardzo chciałabym ukoić Twój ból 🙁

    #5359644

    aguq

    Mojego Kubusia straciłam w 34 tc. Wiem jak to ciężko. Jest nas tu dużo. Pisz dużo a będzie Ci lżej. Na pewno dostaniesz tutaj wsparcie i pomocną dłoń.

    Dla Aniołków [***]



    #5359645

    kasia6051234

    czytam wasze przezycia a lzy same cisna sie do oczu jak wiele kobiet cierpi wlasnie wrocilam z cmentarza i zamiast lzej jest mi coraz ciezej nie moge pogodzic sie z ta strata nikt mnie nie rozumie wszyscy tylko mowia o moim zdrowiu ze musze teraz o siebie dbac ale kto pomysli o moich aniolkach jak bardzo mi ich brak nikt sobie nie wyobraza co to znaczy zobaczyc wlasne dzieci w trumience caly czas je widze zamykajac oczy. Boze jakie to wszystko niesprawiedliwe

    #5359646

    dora

    Kasiu! Przytulam z całego serca. :Przytulam:

    Tylko tyle mogę… 🙁

    [***] – dla Twoich Aniołków



    #5359647

    kasia6051234

    naprawde dzieki za wsparcie czasem wiecej to daje niz dziwne spojrzenia znajomych ktorzy omijaja czlowieka z boku

    #5359648

    kasia6051234

    Nadal sobie nie radze nie potrafie normalnie zyc wczoraj siegnelam po alkohol chociaz jestem wrogiem picia ale sa dobre strony wkoncu przespana noc dzis straszny bol glowy ale to nic chociaz przez chwile nie musialam myslec o tym wszystkim.jak w piosence jestes lekiem na cale zlo i to akurat prawda.Najgorsze jest to ze wieczorami zostaje sama w domu bo moj pracuje tylko na nocki i wtedy jest najgozej najwiecej zlych mysli czlowiekowi przechodzi przez glowe mozna zwariowac.jak sobie radzic nie wiem

    #5359649

    pasiasta

    przykro mi, bardzo mi przykro:(
    :Przytulam:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 177)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close