* * *L-I-S-T-O-P-A-D 2003* * *

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 661)
  • Autor
    Wpisy
  • #84566

    nena75

    Zapraszam!

    Wioletta i Tomek 3 latka

    #1255938

    nena75

    Po Sylwestrze…

    Nie wiem czy gdzieś wspominałam, że tegorocznego Sylwestra spędziliśmy w dość hmmm…niekonwencjonalny sposób. Wybraliśmy się najpierw do teatru a potem do kina. Szczerze mówiąc trochę nas wyciągał na siłę przyjaciel męża, ale, że byliśmy akurat na wakacjach to i nie zastanawialiśmy się czy nam się chce…
    W dzień Sylwestra ja się wzięłam za porządki (jak co roku to chyba taka podświadoma forma chęci uporządkowania sobie życia i k-o-sz-m-a-r-n-i-e nie chciało mi się iść. Jednak w końcu odstawiliśmy dziecko do dziadków i sami pojechaliśmy do teatru. Byliśmy na tragikomedii „Udając ofiarę”. I muszę przyznać, że już zapomnieliśmy jak dobrze można się bawić w teatrze…Obłędny był monolog Kapitana (granego przez Andrzeja Zielińskiego) i „Japonka po przejściach” czyli Stanisława Celińska. Główną rolę zagrał Borys Szyc. Sztuka skończyła się ok. 21:30. Potem poszliśmy (ulicę dalej) do kina. Tam była już normalna impreza z tańcami, jedzeniem itd. a w tzw. między czasie obejrzeliśmy film „Królowa”. Nasz Sylwester skończył się o 4 nad ranem. Po powrocie do domu wypiliśmy jeszcze małego szampana a Nowy Rok zaczął się bardzo obiecująco Ok. 14:00 pojechaliśmy odebrać dziecko od dziadków, które jak tylko się dowiedziało od babci, że już jesteśmy weszło na okno (asekurowane przez babcię) i zaczęło nam machać. Kiedy weszliśmy do teściów wpił się w nas stęskniony jakbyśmy się nie widzieli ze 2 tygodnie Wieczorem kiedy położyłam go spać powiedział, że jest małą dzidzią i, że będzie spał ze mną Zasnął trzymając mnie za rękę. Ech, ja po prostu się rozpływam w takich sytuacjach. Dziecko wie jak mnie „podejść”

    Wioletta i Tomek 3 latka



    #1255939

    Anonim

    Re: Po Sylwestrze…

    moje dziecko jak wróciliśmy do domu wczepiło się w tatusia a mnie nie zauważyło . Ale Nina ma ostatnio fazę „tatuś” 🙂 w końcu 🙂
    My byliśmy u znajomych na imprezie – kameralnie, 7 osob, ale bardzo fajnie było…. Położyłam się o 7 zagadaliśmy sie z kolegą W domu bylismy po 16 dopiero….Sylwester w każdym razie bardzo udany 🙂

    Monika i
    Nina (3 l.)

    #1255940

    redka

    Re: Po Sylwestrze…

    A u nas stary rok skonczyl sie okupiony krwia i Tomikowa choroba, a Nowy zaczal choroba Zuzi…
    Sylwestra spedzalismy w domku z racji chorobska Tomka, ktory od Wigili do nastepnej soboty mial goraczke, ktora co dzien byla wieksza…az doszla do 39, 5 , poprzednia lekarka twierdziala ze dziecko ma zwykle przeziebienie, wiec dostalismy tez zwykle syropki, w koncu w sobote 30 nie wytrzymlaismy i Wu pojechal prywatnie z Tomim do lekarki i od razu antybiol, po nim goraczka zeszal a Tom powoli sie kuruje…
    A co do tej krwi to moje dziecko minute przed polnoca tak sie zaszportalo we wlasne nogi ze prawie by zeby potracilo, naszczecie skonczyla sie na niegroznym peknieciu dziasla i calej masy krwi…tak nam sie skonczyl stary rok, nerwowo i chorobliwie, zapomnialam dodadac ze ja tez dostalam goraczki, a gardlo mnie boli do dzis…
    Natomiast nowy zaczelismy katarkiem i kaszelkiem Zuzi:(((

    Ech dziewczynki zazdroszce!Wiolci kina i teatru, Moni imprezki w fajnym 😀 gronie:))a przedewszystkim zdrowka;)
    teraz martwie sie o Zu.
    zobaczymy co dalej…
    A jedyny pozytyw ze w koncu mi sie odzolcila:)))
    Ania+Tomi(3 1/12 LATKA) +Zuzia-Nina(20dni)

    #1255941

    nena75

    Jaka sytuacja w przedszkolu?

    Wiem, że Tomek Ani nie chodzi do przedszkola tak jak Antek Moniki. Monia a tak wogóle jak Antoś się czuje??
    Chciałam się dowiedzieć jak u reszty dziewczyn wygląda sytuacja w przedszkolach, bo ja zaczynam się zastanawiać czy nie ściągnąć dziadków i zostawić Tomka w domu. Wczoraj z jego grupy był tylko on i jeden Wietnamczyk. Dzieci jest tak mało, że oczywiście panie robią łączoną grupę i to w innej sali niż ta Tomka. Wczoraj podobno kiedy na chwile weszli do swojej sali to Tomek nie chciał z niej wyjść. Dzisiaj rano spóźniłam się pół godziny do pracy, bo moje dziecko najpierw z płaczem przybiegło do mnie, żebym poszła z nim spać a potem wtuliło się, bo on chciał być tylko z mamą. Informacja, że musi iść do przedszkola a ja do pracy spowodowała płacz. Na szczęście wybrnęłam mówiąc, że jeśli nie pójdę do pracy to nie będę miała pieniążków na danonki i soczki. I to na szczęście podziałało:) Nie mniej smutno mi bardzo, bo wiem, że Tomek nie lubi takich dni w przedszkolu kiedy nie jest w swojej sali a do tego przez cały dzień jest z dziećmi których nie zna. Nic dziwnego, że nie chce tam chodzić…Od obiadku siedzi podobno z książeczkami i czeka na mnie.
    A jak jest u Was? grupy są już pełne czy też tak jak u nas frekwencja kiepska?

    Wioletta i Tomek 3 latka

    #1255942

    usianka

    Re: Jaka sytuacja w przedszkolu?

    Emilka jeszcze nie poszła do przedszkola po swietach. Chce zeby porzadnie wyszla z przedswiatecznej infekcji – ciagle nawraca jej katar (nie jakos uciazliwie – ot co kilka dni nagle zdarza sie dzien z wydzielina z noska) i do tej pory pokasływała. Ale jutro mloda chyba juz pojdzie do przedszkola, no moze w piatek – sama nie wiem, nie moge sie zdecydowac. Emilka chce isc, ale z drugiej strony spi teraz codziennie do 9:30 i to ja ja musze budzic o tej porze Obawiam sie o wstawanie do przedszkola Poza tym w sobote mamy isc na urodziny – nie chcialabym zeby Emilka cos podlapala i opuscila ta impreze.

    Z tego co widze jezdzac do mamy nie we wszystkich salach w przedszkolu jest zapalone swiatlo i mysle, ze sa laczone grupy. Generalnie w miescie nie ma duzegop ruchu, widac ze miasto jest jeszcze wyludnione. Ale u nas to wynika po czesci z tego, ze na Podlasiu będą jeszcze drugie swięta – prawosławne – i część ludzi bierze w tym okresie dluzsze urlopy. U mnie w pracy w tym roku jest jakos dziwnie, bo dzisiaj, jutro i pojutrze sa zajęcia, a przyszly poniedzialek i wtorek znowu nie ma zajęć. Do tej pory odkąd pamietam studenci chyba co roku mieli wolne ciurkiem – od swiąt katolickich az do prawosławnych.

    Ula i Emilka (3 latka)



    #1255943

    usianka

    melduje sie w nowym watku

    Kochane dziewczyny, przede wszystkim chciałam złożyc spoznione zyczenia swiąteczno-noworoczne tym z Was, z ktorymi nie moglam sie skontaktowac telefonicznie. Wszystkiego dobrego w nowym roku!!

    Ostatnio zaniedbalam pisanie na forum. Jakos tak wyszlo. Troche problemow, krotki wyjazd do tesciów, moja choroba. Przypaletala mi sie w swieta jakas infekcja i ciagnie sie do tej pory, chociaz objawy juz sie ze 2 razy zmienialy. Jak nie zwalcze tego do konca weekendu to w poniedzialek dostane w koncu antybiotyk. Na razie lekarz postanowil powalczyc łagodniej – uznal ze za duzo bralam w ubieglym roku antybiotykow.
    Pomimo nieodzywania sie mniej więcej na bieżąco udawało mi sie śledzić Wasze posty.

    Monii-Pipi – jak znajdziesz czas daj znać co z Antosiem. Strasznie się zmartwiłam jego wypadkiem. Sama miałam dosyc nieprzyjemny poczatek swiat, a to co przeczytalam o Antku jeszcze bardziej mnie zdołowało. Strach pomyslec co sie moze przydarzyc naszym dzieciom w domu. Sciskam Cie bardzo mocno.

    Ula i Emilka (3 latka)

    #1255944

    usianka

    Re: Po Sylwestrze…

    Superancki sylwester !! i obiecujący Faaaaaajnie

    Ula i Emilka (3 latka)

    #1255945

    usianka

    Re: Po Sylwestrze…

    Aniu, jak Zuzia? Lepiej troche? A jak Ty sie czujesz? Ja tez walcze z chorobskiem…. takie nie-wiadomo-co ale uciązliwe

    Ula i Emilka (3 latka)

    #1255946

    nena75

    Re: Jaka sytuacja w przedszkolu?

    W Warszawie też widać, że dużo osób wzięło urlopy po Nowym Roku. Luźniej jest na ulicach, ale niedługo będzie mi się tym cieszyć, bo od poniedziałku znów wrócą korki
    Dzisiaj podobno było już więcej dzieci, ale pewnie i tak nie zebrała się Tomka grupa i znów był w tej nielubianej sali.
    W piątek myślę, że spróbuję wyjść ze 2 h wcześniej i zabiorę go od razu po obiedzie. Muszę tylko wyrobić się z pracą i myślę, że nie powinno być problemu.
    Myślałam, żeby ściągnąć dziadków, ale Tomek dzisiaj rano powiedział, że chce być w domu z mamą, więc sobie dałam spokój Lepiej będzie jak po prostu zabiorę go wcześniej….
    Tomek od naszego powrotu z wakacji ma taki „niby-katar”. Nie zatrzymuję go jednak w domu. Niestety, ale przekonałam się, że nic na to nie pomoże (chyba, że wyjazd np. do Egiptu gdzie jest inne powietrze ).
    Ech, oby do wiosny……..

    Wioletta i Tomek 3 latka



    #1255947

    nena75

    Re: Po Sylwestrze…

    Biedny Tomuś. Zawsze tak jest jeśli chodzi o dziąsła, że wystarczy mała ranka a krew się leje strumieniami. Też przez to kiedyś przechodziliśmy.
    Szkoda też Zuzki, że się do niej przyplątało choróbsko…
    A Ty Aniu jak się czujesz?

    Wioletta i Tomek 3 latka

    #1255948

    redka

    Re: Po Sylwestrze…

    Obawiam sie ze nie jest lepiej, mala ma caly czas zatkany nosek, ciezko jej to sciagnacz ledwoscia oddycha, ale musze powiedzieciec ze jest bardzo cierpliwa i dzielna:)
    Wczoraj dzwonilam do przychodni, ale nikt nie byl w stanie do nas przyjsc:((poradzili nasivin 001procent)dzis nie widze poprawy do tego Zu pokasluje, tak wiec jedziemy do tej lekarki u ktorej z Tomim bylismy(z nim do kontroli, a przy okazji z Zu-przynajmniej nie bedzie innych dzieci)
    A ja jestem oslabiona, mam katar i bol gardla-tyle ze nie mam goraczki, ale za to mam 35 stopni;/

    A Ty?co Ci jest?
    Ania+Tomi(3 1/12 LATKA) +Zuzia-Nina(21ni)



    #1255949

    redka

    Re: Jaka sytuacja w przedszkolu?

    nio my conajmniej do konca tygodnia mamy odwyk od przedszkola…

    Biedak, moj tez nie lubi zmiany sal, dzieci sie przywiazuja do miejsca, a do tego dzieci ktore nie zna..i pewnie zroznicowane wiekowo..biedny, chociaz moj maz mowi ze takie sytuacje sa dobre…(moze i tak…)

    Ania+Tomi(3 1/12 LATKA) +Zuzia-Nina(21dni)

    #1255950

    redka

    Re: Jaka sytuacja w przedszkolu?

    nio my mamy nadzieje na przyszly poniedzialek, dobrze to zrobi Tomkowi…mala parowka jest niezle rozbrykana..ale chocby poszedl spac popolnocy to i tak wstanie przed 8 skubaniutki, wiec z tym nie bede miec problemu

    To u Was w miescie dalej swiatecznie:))fajnie:))

    Ania+Tomi(3 1/12 LATKA) +Zuzia-Nina(21dni)

    #1255951

    redka

    Re: melduje sie w nowym watku

    nio kochana, co za nieprzyjemny poczatek?
    Mam nadzieje ze juz oki..
    ..i ze bedziesz czesciej goscila tutajo smutno bez Ciebie…w ogole smutno jak ktorejs z Was nie ma…
    Ja juz nie mam kontaktu z Monika(pipi)bo mialam jej firmowy numer:((nawet jej mail jest juz nieaktulany)tez jestem ciekawa co u nich, bo znowu znikneli…:(

    Ania+Tomi(3 1/12 LATKA) +Zuzia-Nina(21dni)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 661)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close