łapy, łapy cztery łapy….czyli o oddawaniu zwierząt

Zamieszczone przez aniuniaw:Oddam amstaffa w dobre ręcę. Piesek jest u nas od 14 lutego, córka go dostała na Walentynki.
Niestety mieszkamy w bloku i piesek nam już bardzo dużo zniszczył (buty, dzieciom zabawki), nadaje się on do domku, tak aby mógł być w domu, a w dzień był wypuszczony pod domem, bo bardzo lubi biegać.
Jest duży, waży ponad 30kg, nauczony siadać, dawać łapę, leżeć, ma wszystkie szczepienia i odrobaczenia.
Kolejne szczepienie w kwietniu 2010. Szukam dla Blanta dobrego domu i dobrych ludzi, wychowywany jest z dziećmi, i niestety z nimi śpi, kocha łóżko i kocha dzieci, lubi zabawy…
Córka tańczy i rzadko jest w domu, a niestety piesek jest na mojej głowie, nie mam siły już wychodzić z nim codziennie na pola i biegać, spacer pod blokiem to dla niego za mało, a ja jeszcze przy dwójce maluchach nie daję już rady.
Może znacie kogoś , kto kocha tą rasę psów i będzie dla niego dobrym właścicielem, tylko pod tym warunkiem oddam Blanusia…
Pozdrawiam

A jak go brałaś to nie wiedziałaś że pies wymaga opieki??
Ps.To chyba dobrze że piesek kocha dzieci prawda??
Piszesz że śpi z nimi,to znaczy że pies was kocha,jest przywiązany do was-a ty ot tak chcesz go oddać?No szok jakiś dla mnie…
Przejdź się do okolicznego schroniska-rozejrzyj się i jeszcze raz napisz że chcesz komuś oddać swojego psa…Bo jeśli nadal będziesz chciała-to ja już pytań nie mam…
Aha,odnośnie niszczenia psa-żeby nie było że na ciebie wyjeżdżam,Jest coś takiego jak szkolenie psów metodą pozytywną-poczytaj,poćwicz-wystarczy trochę chęci i będzie ok 🙂

edit by marchewkowa: dyskusja przeniesiona z wątku z działu Oddam
dokleiłam cytat z pierwszego postu autorki, dla osób, które chciałby wziąć w rzeczowej i kulturalnej dyskusji, a nie wiedzą o co chodzi.

670 odpowiedzi na pytanie: łapy, łapy cztery łapy….czyli o oddawaniu zwierząt

magdzik222009-12-20 20:28:41

To że pies śpi z właścicielem wcale nie jest dowodem miłości – raczej pokazuje gdzie psu postawiono (bądź nie) granice i gdzie postrzega on swoje miejsce w stadzie – czyli rodzinie.
Ania szuka odpowiedzialnego właściciela dla psa, którego nie może zatrzymać – co w tym złego? Warunki schronisko pewnie zna skoro pisze tu a nie zwiozła go prosto tam.

Nasz poprzedni pies trafił do nas od człowieka, który nie mógł go dłużej trzymać. Wiedział, że dla owczarka niemieckiego schronisko to wyrok, więc szukał po znajomych. Co w tym złego?
Kochaliśmy tego psa tak same jak by był u nas od szczeniaka – on to odwzajemniał.

Trzymam kciuki za nowy dom!

asik2009-12-20 20:33:29

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A jak go brałaś to nie wiedziałaś że pies wymaga opieki??
Ps.To chyba dobrze że piesek kocha dzieci prawda??
Piszesz że śpi z nimi,to znaczy że pies was kocha,jest przywiązany do was-a ty ot tak chcesz go oddać?No szok jakiś dla mnie…
Przejdź się do okolicznego schroniska-rozejrzyj się i jeszcze raz napisz że chcesz komuś oddać swojego psa…Bo jeśli nadal będziesz chciała-to ja już pytań nie mam…
Aha,odnośnie niszczenia psa-żeby nie było że na ciebie wyjeżdżam,Jest coś takiego jak szkolenie psów metodą pozytywną-poczytaj,poćwicz-wystarczy trochę chęci i będzie ok 🙂

Ale ten atak na autorkę wątku jest chyba zbędny
Ja też miałam amstafa i też go musiałam oddać 🙁
Pies się męczył, nie byłam w stanie wychodzić z J. z wózkiem i z nim
A 2 spacery – rano i wieczorem to dla takiego psa zdecydowanie za mało
Nasz Ronin trafił do znajomych, którzy mieszkają w domku,
pies ma tam świetne warunki i myślę, że jest szczęśliwy
A decyzja o tym żeby go oddać była bardzo trudna
Wszyscy to przeżyliśmy bardzo, płakaliśmy jak kolega przyjechał po Rońka

Trzymam kciuki za nowy dom dla Blanusia :Kciuki::Kciuki:

yoko2009-12-20 21:19:35

Zamieszczone przez Asik.:Ale ten atak na autorkę wątku jest chyba zbędny

nie chyba, a na pewno.

wasyl2009-12-20 21:44:31

Zamieszczone przez bruni:nie chyba, a na pewno.

A ja popieram, bo trzeba myśleć wcześniej, jak się pieska bierze. łatwiej byłoby szczeniakowi który w ciągu tygodnia zostałby oddany,a nie 10-miesięczego psa. I jak się chce mieć pieska, to warto poczytać,czy dana rasa nadaje się do warunków, które możemu mu zaoferować,czy też nie. Dla mnie to jest “szczeniaczek urósł, nie jest już słodki, więc go oddajmy”. Trzeba myśleć. Nikt nie lubi rozstań. Zwierzęta też.

aniuniaw2009-12-20 21:54:08

Ja was rozumiem, ja nie neguje waszych wypowiedzi, ale tu nie chodzi o to, by krytykować.
Ja pytam, czy ktos chce ładnego, zadbanego amstaffa.
Wiem, że wolałabym dom kupic z ogrodem, gdzie Blant mógłby się wybiegać, i rozważałam juz przeprowadzkę, ale o to tez wcale nie jest łatwe…

koli2009-12-20 22:07:28

ej no kosmos jakiś:(
przecież nie można się wrócić o 10 miesięcy i zmienić tego co było…
pieska autorki wątku córka dostała w prezencie…przecież trudno zabrać go dziecku czy wogóle odmówić..
Uważam że trzeba naprawdę bardzo być związanym z pieskiem by być gotowym “oddać go w dobre ręce dla jego dobra” a nie męczyć go w bloku..

więc teksty typu było myśleć wcześniej są nie na miejscu.. 🙁
Ale to tylko moje skromne zdanie..

P.S. Trzymam kciuki żebyś znalazła pieskowi nowy domek:Kciuki:

zuzia812009-12-21 08:21:47

Rozumiem jaka to dla Was ciężka decyzja, sami na początku roku musieliśmy oddać psa – Labradora ktorego Oluś dostał na urodziny. Co prawda okoliczności oddania były trochę inne – okazało się że synuś ma alergię na psy a zabrał Velveta po 3 miesiącach wujek który go kupił ale i tak bardzo to przeżywaliśmy. Życzę powodzenia i trzymam kciuki zeby Twój piesek był szczęśliwy w nowej rodzinie :Kciuki:

dominicaa2009-12-21 10:55:54

Zamieszczone przez Koli:ej no kosmos jakiś:(
przecież nie można się wrócić o 10 miesięcy i zmienić tego co było…
pieska autorki wątku córka dostała w prezencie…przecież trudno zabrać go dziecku czy wogóle odmówić..
Uważam że trzeba naprawdę bardzo być związanym z pieskiem by być gotowym “oddać go w dobre ręce dla jego dobra” a nie męczyć go w bloku..

więc teksty typu było myśleć wcześniej są nie na miejscu.. 🙁
Ale to tylko moje skromne zdanie..

P.S. Trzymam kciuki żebyś znalazła pieskowi nowy domek:Kciuki:

się podpisze obiema rękami!!!!

agnieszka-882009-12-21 10:56:14

A mnie dziwi jedno…Jak ktoś wogóle może dać komuś psa w prezencie…
Psa nie bierze się dla dziecka,czy dlatego że dziecko chciało…To jest normalne że dziecko po chwili przestanie się interesować,a potem są problemy…
Ps.A nie pomyślałaś może o tym,że przez oddanie twojego psa komuś zabierasz potencjalny dom tym bidulom ze schroniska???
Przepraszam jeśli wyrażam się zbyt ostro-ale zbyt mocno działam w tych kwestiach,pomagam bezdomnym psiakom i nie mogę spokojnie czytać jak ktoś oddaje psa…Biorąc psa,wiesz że to obowiązek na całe życie,i nie ma zmiłuj…
Ja z 40stopniową gorączką z zapaleniem oskrzeli biegałam na spacer z psem-jak się zdecydowałam na taki ogromny obowiązek to trzeba się nim zająć.Tyle…
A odnośnie prezentu-gdyby mojej małej ktoś chciał dać psa,a ja nie chciałabym go mieć,poprostu odmówiłabym przyjęcia takiego prezentu…

agnieszka-882009-12-21 10:58:57

Zamieszczone przez Koli:ej no kosmos jakiś:(
przecież nie można się wrócić o 10 miesięcy i zmienić tego co było…
pieska autorki wątku córka dostała w prezencie…przecież trudno zabrać go dziecku czy wogóle odmówić..
Uważam że trzeba naprawdę bardzo być związanym z pieskiem by być gotowym “oddać go w dobre ręce dla jego dobra” a nie męczyć go w bloku..

więc teksty typu było myśleć wcześniej są nie na miejscu.. 🙁
Ale to tylko moje skromne zdanie..

P.S. Trzymam kciuki żebyś znalazła pieskowi nowy domek:Kciuki:
Uważasz że oddawanie psa po 10miesiącach jest ok?
Owszem,nie można tego zmienić-ale może na przykładzie tej Pani inne pomyślą trochę,poczytają zanim wezmą psa…I może ktoś inny podejmie odpowiedzialną decyzję…

agnieszka-882009-12-21 10:59:51

Zamieszczone przez Zuzia81:Rozumiem jaka to dla Was ciężka decyzja, sami na początku roku musieliśmy oddać psa – Labradora ktorego Oluś dostał na urodziny. Co prawda okoliczności oddania były trochę inne – okazało się że synuś ma alergię na psy a zabrał Velveta po 3 miesiącach wujek który go kupił ale i tak bardzo to przeżywaliśmy. Życzę powodzenia i trzymam kciuki zeby Twój piesek był szczęśliwy w nowej rodzinie :Kciuki:
Takie sytuacje jak twoja rozumiem…Dobrze że wujek mógł go wziąć 🙂 :Kciuki:

yoko2009-12-21 12:16:05

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A mnie dziwi jedno…Jak ktoś wogóle może dać komuś psa w prezencie…

Ps.A nie pomyślałaś może o tym,że przez oddanie twojego psa komuś zabierasz potencjalny dom tym bidulom ze schroniska???

A odnośnie prezentu-gdyby mojej małej ktoś chciał dać psa,a ja nie chciałabym go mieć,poprostu odmówiłabym przyjęcia takiego prezentu…

ze zdaniem pierwszym i trzecim się zgadzam,
ale co do środkowego to juz nie…
po co w takim razie np. rodzić własne dzieci – przecież w bidulu tyle ich siedzi.
myśle, że grubo przesadzasz.
Zamieszczone przez Agnieszka’88:Odniosłam się do tego co pisze…A pisze o tym,że oddaje go bo śpi z dziećmi,bo nie ma z nim kto wychodzić….
wychodzi na to, że czytasz wybiórczo i wcale się nie odniosłas do tego co napisała, a jedynie do wyrwanych z kontekstu tresci. w dodatku kierujesz się nadmiernymi negatywnymi emocjami – niepotrzebnie.

alice822009-12-21 12:18:37

życzę powodzenia w znalezieniu domku dla pieska

kurcze szkoda,że ten kto sprezentował psiaka nie spytał Was o zdanie ehhh

yoko2009-12-21 12:21:07

jest forum miłosników pittbuli i amstaffów.
nie wszystkich stać kupić sobie takiego psa – w sensie wydać ileśset złotych na szczeniaka
i mysle że spokojnie znajdziesz Blantowi poprzez to forum dobry dom.
Moj brat wyjeżdzał do Irlandii i niestety nie mogł zabrac psa (m.in. kwarantanna). 2 letni Buster znalazł kochającą go rodzinę, która już jednego amstaffa miała.

agnieszka-882009-12-21 12:22:56

Zamieszczone przez bruni:ze zdaniem pierwszym i trzecim się zgadzam,
ale co do środkowego to juz nie…
po co w takim razie np. rodzić własne dzieci – przecież w bidulu tyle ich siedzi.
myśle, że grubo przesadzasz.

wychodzi na to, że czytasz wybiórczo i wcale się nie odniosłas do tego co napisała, a jedynie do wyrwanych z kontekstu tresci. w dodatku kierujesz się nadmiernymi negatywnymi emocjami – niepotrzebnie.
Czy wybiórczo?Nie sądzę,ale może coś pominęłam…
Co do emocji-muszę się z Tobą zgodzić-targają mną takie emocje jak widzę że ktoś chce oddawać swojego psa/kota…Rozumiem alergia,ciężka choroba czy coś w tym stylu…Ale to że się nie wiedziało jak wielkim obowiązkiem jest pies mnie dobija…

koli2009-12-21 12:27:03

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A mnie dziwi jedno…Jak ktoś wogóle może dać komuś psa w prezencie…
Psa nie bierze się dla dziecka,czy dlatego że dziecko chciało…To jest normalne że dziecko po chwili przestanie się interesować,a potem są problemy…
Ps.A nie pomyślałaś może o tym,że przez oddanie twojego psa komuś zabierasz potencjalny dom tym bidulom ze schroniska???
Przepraszam jeśli wyrażam się zbyt ostro-ale zbyt mocno działam w tych kwestiach,pomagam bezdomnym psiakom i nie mogę spokojnie czytać jak ktoś oddaje psa…Biorąc psa,wiesz że to obowiązek na całe życie,i nie ma zmiłuj…
Ja z 40stopniową gorączką z zapaleniem oskrzeli biegałam na spacer z psem-jak się zdecydowałam na taki ogromny obowiązek to trzeba się nim zająć.Tyle…
A odnośnie prezentu-gdyby mojej małej ktoś chciał dać psa,a ja nie chciałabym go mieć,poprostu odmówiłabym przyjęcia takiego prezentu…

ciekawe co byś zrobiła gdyby taki prezent dostała Twoja córka.. zobaczyła go.. a ty byś wcześniej o nim nie wiedziała 🙁
i to nie jest jak dla mnie miejsce na umoralnianie.. dziewczyna nie chce się pieska pozbyć tylko znaleźć mu “dom” i nie daje go do schroniska…
i wiele wydarzeń w życiu każdego człowieka nie jest ok….w moim … i Twoim też…

magdzik222009-12-21 15:40:10

Zamieszczone przez Agnieszka’88:Uważasz że oddawanie psa po 10miesiącach jest ok?
Owszem,nie można tego zmienić-ale może na przykładzie tej Pani inne pomyślą trochę,poczytają zanim wezmą psa…I może ktoś inny podejmie odpowiedzialną decyzję…

Nasz przyszedł do nas jako 15-miesięczny pies. Co miał zrobić właściciel, który zaczął się dusić, bo dostał alergii? Poczekać na astmę?
Nie zauważyłam, by pies przeszedł jakaś traumę – kilka osób z tego forum widziało go u nas – był szczęśliwym psiakiem.
Ten poprzedni właściciel miał dom z ogromną (1ha) działką. Na upartego mógł ograniczyć kontakty z psem do wystawiania mu miski. Ale był świadomy tego czego pies potrzebuje i tego dla niego szukał. I znalazł – dom, gdzie pies miał ciągły kontakt z człowiekiem – nie tylko pełną miskę. Źle zrobił?

Decyzja o oddaniu psa jest trudna – dla człowieka i dla psa. To nie podlega wątpliwości. Ale poszukanie mu kogoś, kto mu zapewni dobre warunki to najlepsze z możliwych wyjść.

magdzik222009-12-21 15:44:25

Zamieszczone przez Agnieszka’88:Ale to że się nie wiedziało jak wielkim obowiązkiem jest pies mnie dobija…

Jak się decydowałam na pierwsze dziecko (bardzo świadoma, wyczekana wiele lat decyzja), to zielonego pojęcia nie miałam na co się decyduję…
Myślę, że z psem/kotem/rybkami/wężem boa jest podobnie.

Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie trzymał psa w bloku na II piętrze jednocześnie mając dziecko w wieku kilku lat, to się jedynie domyślać może jak to będzie wyglądało.

m-ania2009-12-21 16:11:17

A moim zdaniem amstaff czy pitbull to nie jest rasa psów, które trzyma się mieszkając w bloku. W ogóle jak można traktować psy tej rasy jako zwierzęta domowe? Zawsze mnie zastanawia co skłania ludzi do ich kupna. Kompleksy? Chęć zaimponowania komuś? Nie piję tutaj do autorki wątku. To taka ogólna dygresja. Po prostu nienawidzę tych ras.

aniuniaw2009-12-21 16:23:08

Ja nie chcę Blanta sprzedać, oddać do schroniska, dać komuś, byle tylko się go pozbyć.
Chcę oddać go miłośnikom tej rasy, komuś kto kocha mastaffy, to nietypowa rasa… a nie chcę mu zrobić krzywdy, a chcę by miał swój dom, miał gdzie biegać i kontakt z ludźmi, bo jest do tego przyzwyczajony.

Zrobiłas tylko Agnieszka’88 dużo zamieszania o nic, bo widocznie takim jesteś człowiekiem. Chciałabym wiedzieć w jaki sposób pomagasz bezdomnym pieskom, skoro w Tobie tyle pesymizmu i złego nastawienia do drugiego człowieka. Jak czują się przy Tobie te biedne bezdomne zierzęta. ja też mam zwyczaj kupienia kg kaszanki i rzucenia bezdomnym pieskom, które stoją trzęsące sie pod sklepem.
Moja córka kocha psa, którego dostała, kochamy go wszyscy, ale w ferie jedzie na warsztaty taneczne, ja studiuję, a Blant chce biegać, jest młody i żywy. Nie zawsze ktoś jest w domu.
Może tak ułożą się losy, że jednak zostanie z nami, bo to decyzja tak jak wspomniałam bardzo trudna dla nas wszystkich,a z dnia na dzień będzie pewnie trudniej.
Pozdrawiam

yoko2009-12-21 16:23:42

Zamieszczone przez Pimpka:A moim zdaniem amstaff czy pitbull to nie jest rasa psów, które trzyma się mieszkając w bloku. W ogóle jak można traktować psy tej rasy jako zwierzęta domowe? Zawsze mnie zastanawia co skłania ludzi do ich kupna. Kompleksy? Chęć zaimponowania komuś? Nie piję tutaj do autorki wątku. To taka ogólna dygresja. Po prostu nienawidzę tych ras.
kazdy sądzi podług siebie;)
a o “gustach” sie nie dyskutuje, a już na pewno nie w taki sposób.

m-ania2009-12-21 17:45:51

Zamieszczone przez bruni:kazdy sądzi podług siebie;)
a o “gustach” sie nie dyskutuje, a już na pewno nie w taki sposób.

Wyrażam swoje zdanie. Właśnie w ten sposób. Właśnie takie. Mam prawo. Komentarz nie jest wulgarny i żadnej konkretnej osoby nie obraża.

yoko2009-12-21 19:17:50

Zamieszczone przez Pimpka:Wyrażam swoje zdanie. Właśnie w ten sposób. Właśnie takie. Mam prawo. Komentarz nie jest wulgarny i żadnej konkretnej osoby nie obraża.

obraża włascicieli konkretnych psów IMO.
proponuje – jak Marta radzi zalożyć wątek na tematach…
wtedy może uzyskasz odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie we wcześniejszym poście.

edysia2009-12-21 19:57:22

Zamieszczone przez Agnieszka’88:,pomagam bezdomnym psiakom i nie mogę spokojnie czytać jak ktoś oddaje psa…Biorąc psa,wiesz że to obowiązek na całe życie,i nie ma zmiłuj…
Ja z 40stopniową gorączką z zapaleniem oskrzeli biegałam na spacer z psem-jak się zdecydowałam na taki ogromny obowiązek to trzeba się nim zająć.Tyle…
A odnośnie prezentu-gdyby mojej małej ktoś chciał dać psa,a ja nie chciałabym go mieć,poprostu odmówiłabym przyjęcia takiego prezentu…

Dokładnie, pies to żywa istota, która czuje, ma emocje, kocha Cie jak rodzinę. Jak sie przyjmuje do domu psa to trzeba sie z tym liczyć.

Zamieszczone przez magdzik22:Jak się decydowałam na pierwsze dziecko (bardzo świadoma, wyczekana wiele lat decyzja), to zielonego pojęcia nie miałam na co się decyduję…
Myślę, że z psem/kotem/rybkami/wężem boa jest podobnie.

Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie trzymał psa w bloku na II piętrze jednocześnie mając dziecko w wieku kilku lat, to się jedynie domyślać może jak to będzie wyglądało.

Masz rację
ale do głowy Ci nie przyjdzie by oddac dziecko komus bo sobie nie radzisz i przy 40 st goraczce nie jestes w stanie dziecku jesc dać.
Robisz bo musisz.

Z psem jest podobnie, jak go bierzesz do domu to musisz sie liczyc z obowiązkami.
Pies to nie jest zabawka, która jak się znudzisz odstawiasz na półkę.
To storzenie które sie przywiązuje, kocha, czeka, to najwiekszy przyjaciel człowieka.

Sama mam psa i wiem jak czasami się nie chce, ale jak sie zdecydowałam to teraz musze sie nim zająć innego wyjścia nie ma.
Traktujemy go jak członka rodziny.

Zasatwnawia mnie tylko jedno,
czemu dopiero po 10 miesiacach go oddajesz a nie po 3 dniach skoro pies jest Wam zbędny.

Edystuje,
sorki że się wypowiadam nie w tym miejscu co trzeba ale mnie szlak trafia ( jako właściciela psa ) jak takie rzeczy czytam ) co innego jak by napisała, że dziecko jest uczulone ale dlatego, że na spacery nie ma czasu echhhhhhh

yoko2009-12-21 20:08:46

wow!

agnieszka-882009-12-21 20:12:36

Odnośnie moich wpisów-radzę przeczytać-może zastanowi się ktoś zanim kolejny raz odda psa,bądź pomyśli o prezencie w postaci psiaka…
Historia raczej nie prawdziwa-bardziej przenośnia,ale ukazująca to co przeżywają właśnie takie oddane psy…
[Zobacz stronę]

meva2009-12-21 20:43:02

Zamieszczone przez aniuniaw:Oddam amstaffa w dobre ręcę. Piesek jest u nas od 14 lutego, córka go dostała na Walentynki.
Niestety mieszkamy w bloku i piesek nam już bardzo dużo zniszczył (buty, dzieciom zabawki), nadaje się on do domku, tak aby mógł być w domu, a w dzień był wypuszczony pod domem, bo bardzo lubi biegać.
Jest duży, waży ponad 30kg, nauczony siadać, dawać łapę, leżeć, ma wszystkie szczepienia i odrobaczenia.
Kolejne szczepienie w kwietniu 2010. Szukam dla Blanta dobrego domu i dobrych ludzi, wychowywany jest z dziećmi, i niestety z nimi śpi, kocha łóżko i kocha dzieci, lubi zabawy…
Córka tańczy i rzadko jest w domu, a niestety piesek jest na mojej głowie, nie mam siły już wychodzić z nim codziennie na pola i biegać, spacer pod blokiem to dla niego za mało, a ja jeszcze przy dwójce maluchach nie daję już rady.
Może znacie kogoś , kto kocha tą rasę psów i będzie dla niego dobrym właścicielem, tylko pod tym warunkiem oddam Blanusia…
Pozdrawiam

Nigdy nie zrozumiem tego jak można oddać PSA!!! Wybacz, ale draznią mnie takie osoby, które nie przemysla, kupia dziecku psa z ble okazji, a pozniej z byle powodu chca sie go pozbyc…a pies z tego co piszesz jest w ogóle nie ułożony…Jestem zniesmaczona!!!

meva2009-12-21 20:47:26

Tez mam niezlego niszczyciela (juz jest coraz lepiej) i wybiegu potrzebuje wiecej niz Amstaff bo to JRT, ale przez mysl by mi nie przyszlo aby sie go pozbyc…Jezu dzieci tez potrafia byc nieznosne..to tez mozna je oddac?????????????????Tylko niech mi tu nikt nie mowi ze nie mozna robic takich porównan…Ktos kto naprawde kocha psy nie moze kolo takiego watku przejsc obojetnie i usprawiedliwac tak nieodpowiedzialne osoby!!!!!!!!!!

meva2009-12-21 20:50:41

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A mnie dziwi jedno…Jak ktoś wogóle może dać komuś psa w prezencie…
Psa nie bierze się dla dziecka,czy dlatego że dziecko chciało…To jest normalne że dziecko po chwili przestanie się interesować,a potem są problemy…
Ps.A nie pomyślałaś może o tym,że przez oddanie twojego psa komuś zabierasz potencjalny dom tym bidulom ze schroniska???
Przepraszam jeśli wyrażam się zbyt ostro-ale zbyt mocno działam w tych kwestiach,pomagam bezdomnym psiakom i nie mogę spokojnie czytać jak ktoś oddaje psa…Biorąc psa,wiesz że to obowiązek na całe życie,i nie ma zmiłuj…
Ja z 40stopniową gorączką z zapaleniem oskrzeli biegałam na spacer z psem-jak się zdecydowałam na taki ogromny obowiązek to trzeba się nim zająć.Tyle…
A odnośnie prezentu-gdyby mojej małej ktoś chciał dać psa,a ja nie chciałabym go mieć,poprostu odmówiłabym przyjęcia takiego prezentu…

I wlasnie w tym co piszesz tkwi sens…byc moze nie wszyscy to niestety rozumieja:(

asik2009-12-21 21:03:21

Zamieszczone przez mamaigi:Nigdy nie zrozumiem tego jak można oddać PSA!!! Wybacz, ale draznią mnie takie osoby, które nie przemysla, kupia dziecku psa z ble okazji, a pozniej z byle powodu chca sie go pozbyc…a pies z tego co piszesz jest w ogóle nie ułożony…Jestem zniesmaczona!!!

Ja również
Wypowiedzią Twoją i pozostałych osób krytykujących
Autorka wątku szuka dobrego domu dla swojego psa a spotyka ją ciągła krytyka ze strony “wielkich obrończyń moralności”
Nie chce się go pozbyć za wszelką cenę, oddać do schroniska, szuka dla niego opiekuna, który mógłby zapewnić mu lepsze warunki niż ona

agnieszka-882009-12-21 21:10:36

To po co brała psa jeśli nie może mu zapewnić warunków??
10 miesięcy temu nie wiedziała że ma dzieci?Że nie będzie łatwo z psem wychodzić?

dominicaa2009-12-21 21:24:03

Zamieszczone przez Asik.:Ja również
Wypowiedzią Twoją i pozostałych osób krytykujących
Autorka wątku szuka dobrego domu dla swojego psa a spotyka ją ciągła krytyka ze strony “wielkich obrończyń moralności”
Nie chce się go pozbyć za wszelką cenę, oddać do schroniska, szuka dla niego opiekuna, który mógłby zapewnić mu lepsze warunki niż ona

z tego samego powodu ja nie rozumiem wypowiedzi atakujacych autorkę!
sama 16 lat chowałam psa – kocham zwierzeta, ale rozumiem ze sa sytuacje kiedy zwierzaczka w domu nie mozna dłuzej trzymać a przewidzieć tego nie można. Mój piesek był malusienki i miał taki pozostać, wzięłam z azylu, szybko wyrosła na poteżnego goldena – w małym 2 pokojowym mieszkaniu w centrum miasta i też rozważałam czy nie oddać komus kto ma dom z ogrodem aby pies miał lepiej, została z nami do późnej starości bo ja pokochałam, przywiązałam się i egoistycznie nie zapewniłam Jej lepszych warunków…a co było lepsze dla psa nie wiem…i juz nie czas sie nad tym teraz zastanawiac. Teraz bym nie wzięła bo nie mam warunków – ale teraz jestem bogatsza o swoje własne doświadczenia i błędy, wtedy nie przewidziałam.
Nie widze nic złego w tym że ktoś szuka dobrego domu dla psiaka, którego z wielu powodów nie może mieć w domu i myśle że nie nam to oceniać.

monikachorzow2009-12-21 21:49:59

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A jak go brałaś to nie wiedziałaś że pies wymaga opieki??
Ps.To chyba dobrze że piesek kocha dzieci prawda??
Piszesz że śpi z nimi,to znaczy że pies was kocha,jest przywiązany do was-a ty ot tak chcesz go oddać?No szok jakiś dla mnie…
Przejdź się do okolicznego schroniska-rozejrzyj się i jeszcze raz napisz że chcesz komuś oddać swojego psa…Bo jeśli nadal będziesz chciała-to ja już pytań nie mam…
Aha,odnośnie niszczenia psa-żeby nie było że na ciebie wyjeżdżam,Jest coś takiego jak szkolenie psów metodą pozytywną-poczytaj,poćwicz-wystarczy trochę chęci i będzie ok 🙂

nie widze nic złego w chęci oddania zwierzaka w dobre ręce,sa tacy co bez żadnych oporów wywożą do lasu i przywiązuja …albo oddaja wprost do schroniska.
z róznych powodów ludzie są zmuszeni oddac psa,nie jest to łatwe.najłatwiej powiedziec “trzeba było mysleć za wczasu…”

nefret2009-12-21 22:04:25

widzę na tym wątku pseudo miłośników psów, którzy jedynie potrafią w dosadny sposób wyrazić swe oburzenie, ulżyło Wam? We mnie się krew gotuje jak czytam te mądrości,ciekawe czy każda Wasza decycja była zawsze tak perfekcyjnie przemyślana?Właścicielka tego psa jest odpowiedzialną osobą, chce oddać psa w dobre ręce, które zapewnią mu lepsze waruki życia , popieram jej decyzję .

edysia2009-12-22 07:47:44

Zamieszczone przez dominicaa:z tego samego powodu ja nie rozumiem wypowiedzi atakujacych autorkę!
sama 16 lat chowałam psa – kocham zwierzeta, ale rozumiem ze sa sytuacje kiedy zwierzaczka w domu nie mozna dłuzej trzymać a przewidzieć tego nie można.

To dlaczego nie oddała go po 3 dniach, po tygodniu.
Tylko dopiero teraz po 10 miesiacach jak pies sie przyzwyczaił i ich pokochał.

Nie czytała jaka to rasa?
Jakie ten pies ma potrzeby?

Nagle po takim okresie pies stał sie problemem?
Nie rozumiem tego.

magdzik222009-12-22 08:08:35

Jestem wielką psiarą, ale porównywać psa i dziecko? No sorry, ale tego już nie rozumiem.
Trochę przesadzacie.
Nie będę się rozpisywać, żeby moda nie degenerować – ale przemyślcie to trochę dziewczyny. I Wasz stosunek do psów – bo zapewniam, że traktowanie psa na równi z dzieckiem nie jest dobre, ani dla Was, ani dla psa.
I może byście spojrzały na wszystko również z punktu widzenia psa, którego tak ochoczo bronicie? On potrzebuje ruchu, dużo ruchu. Miałam takiego sąsiada w blokach – dwa pokoje, czwórka ludzi i owczarek niemiecki. Dwa spacery dziennie, kilka godzin na balkonie. Czy to byłoby mu gorzej gdyby trafił na przykład na moje podwórko, z codziennymi spacerami do lasu/nad zalew? Ze swobodą przebywania na świeżym powietrzu cały dzień?

Argument o tym, że właścicielka czekała 10 m-cy jest nietrafiony. Po pierwsze pies tam zapewne trafił (a przynajmniej powinien) jako minimum 2 m-ce szczenię. Po drugie taki szczeniak zmienia się z tygodnia na tydzień. Nasz ma w tej chwili 4,5 miesiąca i po godzinnym spacerze w lesie jest padnięty maksymalnie i śpi jak niemowlę 4h. Za rok w czasie takiego spaceru nawet się się nie zasapie.

A autorce posta życzę znalezienia dobrego domu dla psa – nie przejmuj się tym co wypisują osoby, które nie rozumieją Twojej sytuacji i potrzeb psa.

alice822009-12-22 08:54:33

brak słów jak się to wszystko czyta naprawde

dominicaa2009-12-22 09:23:58

Zamieszczone przez Edysia:To dlaczego nie oddała go po 3 dniach, po tygodniu.
Tylko dopiero teraz po 10 miesiacach jak pies sie przyzwyczaił i ich pokochał.

Nie czytała jaka to rasa?
Jakie ten pies ma potrzeby?

Nagle po takim okresie pies stał sie problemem?
Nie rozumiem tego.

Nie wiem czy czytała jaka to rasa czy wogóle wiedziała jaka to rasa ale ja np brałam małego kundelka a wyrosła mi piekna wielka suczka goldena i nie miałam pojecia jaka bedzie duża…kilka miesiecy… problemy pojawiaja sie z czasem…
przeciez właściciel tez przywiązuje sie do pieska i też bije się z myślami czy oddać czy nie jak zachodzi taka sytuacja – pies się przyzwyczaił i pokochał i oni tez się przyzwyczaili i pokochali i jest to ciężkie dla obu stron! – nie tylko dla czworonoga. Pies ma 10 miesiecy i jak rozumiem traktowany był należycie tak więc dużej traumy nie przeżyje trafiając do domu, gdzie będzie kochany i będzie miał odpowiednie dla siebie warunki – nie uwłaczajac uczuciom zwierząt poprostu aklimatyzują się duzo lepiej niż ludzie…psa w tym przypadku nikt nie ma zamiaru porzucić!!!!!

agnieszka-882009-12-22 10:37:19

Nie przeżyje traumy jak straci dom tak??
Nie no-poprostu super…
Ludzie pomyślcie czasem trochę…Pies też ma uczucia…On jest już przywiązany do domu,do właścicieli…Nieważne czy pójdzie do dobrego domu czy nie…i tak będzie cierpieć…
Aha i ciekawi mnie jeszcze jedno…Czy pies jest wogóle wykastrowany?
Bo jak nie to trzeba by było go ciachnąć-inaczej może trafić do pseudohodowli…

mmu2009-12-22 10:39:52

Zamieszczone przez nefret:widzę na tym wątku pseudo miłośników psów, którzy jedynie potrafią w dosadny sposób wyrazić swe oburzenie, ulżyło Wam? We mnie się krew gotuje jak czytam te mądrości,ciekawe czy każda Wasza decycja była zawsze tak perfekcyjnie przemyślana?Właścicielka tego psa jest odpowiedzialną osobą, chce oddać psa w dobre ręce, które zapewnią mu lepsze waruki życia , popieram jej decyzję .

nie wyobrażam sobie, jak można nie przemyśleć z czym wiąże się posiadanie psa w domu, wystarczy wcześniej wejść na jakiekolwiek forum miłośników rasy i poświęcić parę godzin na czytanie a nie brać bez zastanowienia się jakie będą konsekwencje
dla mnie proste – bierzesz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś: nie masz czasu na sapcery, zajęcie się psem itd, to proste – kup sobie pluszaka

ten post powinien być ostrzeżeniem dla tych, co pojęcia o psach nie mają a zastanawiają się nad ślicznym szczeniaczkiem: pies to ogromny OBOWIAZEK, tylko dla odpowiedzialnych, którzy rozumieją co to znaczy opieka nad drugą istotą przez kilkanaście lat

oczywiście w tej sytuacji dla psa będzie lepsze znalezienie dobrego domu i mam nadzieję, że jak znowu przyjdzie ktoś z “prezentem” dla dziecka – osoba oddająca będzie wiedziała, co odpowiedzieć

Znasz odpowiedź na pytanie: łapy, łapy cztery łapy….czyli o oddawaniu zwierząt?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
czy ktoś mieszka w pobliżu Factory na Ursusie ?
Jeśli tak ... nieśmiało chciałabym prosić o przysługę :) Potrzebuję zakupić spodnie ocieplane (dół kombinezonu) na 110 cm w Coccodrillo. Miałam być w Warszawie w przyszłym tygodniu a będę dopiero za
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Zalamka, niedziela i znow temperatura:-(
Wmiekam, zalamuje sie i nie wime, co jeszcze, ledwie wyszlismy ze szpitala, a juz od piatku zaczal sie kaszel. DZisiaj rano znow to samo, temperatura skoczyla jak wsciekla, nagle sie
Czytaj dalej