W pociągu Wiedeń – Florencja

Jechałam sobie do Włoch na kurs języka, ale właściwie dla mnie miało byc to “sanatorium dla psychicznie chorych”, bo byłam kompletnie zdołowana życiem i wszystkimi “prezentami”, które od niego dostalam. Chciałam wszystko zapomnieć i pobyć trochę sama.
Obiecałam sobie, że nawet nie odezwę się do nikogo w tej podróży i rzeczywiście nie powiedziałam nawet “dzień dobry” kiedy weszłam do przedziału.
Mój “plan milczenia” jednak nie wypalił, bo… naprzeciwko mnie siedział sobie ON i był taki… nie wiem jaki, taki chyba przyciągający jak magnes, intrygujący…
To było 2,5 roku temu. W międzyczasie, gdyby jakiś brazylijski scenarzysta się nam przyglądał z boku, to na pewno nakręciłby jakąś super przebojową telenowelę 🙂
W każdym razie jakiś czas temu doszliśmy do wniosku, że coś z tym trzeba zrobić i musimy poważnie o sobie pomyśleć, bo i tak od siebie nie uciekniemy, choć każde z nas tego próbowało.
Niedawno bardzo się cieszyliśmy, ale parę dni temu poroniłam i straciliśmy nasze dziecko.
Jeżeli można mówić o pozytywnych tego stronach, to uświadomiliśmy sobie, że naprawdę się kochamy, bardzo.

Znasz odpowiedź na pytanie: W pociągu Wiedeń – Florencja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Waga dziecka
Czy wiecie ile wasze pociechy przybierają na wadze tygodniowo? Mnie się ciągle wydaje że Paulina ostatnio mało przybiera - tylko 80 g tygodniowo. To chyba troszke mało? Pozdrawiam Ola mama Paulinki (05.05.02.)
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
A CO NA TO MĘŻOWIE
DZIEWCZYNY! mój mąż stwierdzil dzisiaj, że skoro tyle czasu spędzam na forum to moze umówi sie z pozostałymi meżami na piwo!? Czy wy też to macie...czy ten forumowy nałóg sie
Czytaj dalej