Znowu tu wróciłam…

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #43212

    inkaj

    Hej dziewczyny- znalazłam sie na tym forum już drugi raz 🙂
    Test ciążowy zrobiony kilka dni temu- dodatni 🙂 radość i strach- plamiłam już od 21 dnia cyklu (jak co miesiąc zresztą). Ale byłam dobrej myśli – napewno dostanę leki i wszystko minie. Pobiegłam do lekarza – dostała kosmiczne dawki leków i polecenia leżenia w łóżeczku. Zrobiłam też betę- w 31 dniu cyklu- 27,9. Trochę mało- więc czym prędzej zrobiłam drugie badanie- w 35 dni cyklu już 155,95- ogromna radość, że pomimo plamienia dzidziuś rośnie. Ale niestety w tym samym dniu skurcze, bóle brzucha i tylko kilka kropelek krwi. Rozgoniłam wszystko no-spą i uwierzyłam, że będzie dobrze. W 39 dniu pierwsze USG. Dzidziuś malutki- ale jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Znowu radość. Niestety jednocześnie mijają wszystkie objawy ciążowe- bolesność piersi, mdłości. Cały świat mnie uspokaja- będzie dobrze… Ale ja wiem, że coś jest nie tak……
    Zrobiłam test- ujemny :(. Beta HCG w 40 dniu – 0,00. Dzieciątko przestało sie rozwijać, tak po prostu… Historia dokładnie sie powtórzyła- W lipcu zeszłego roku spotkało mnie dokładnie to samo- w 35 dniu ciąży szpital, skurcze i tylko kilka plamek krwi. Wtedy zrobili mi w szpiatalu łyżeczkowanie- niestety. Mój lekarz był wtedy na urlopie i zajmowali sie mną wszyscy po trochu.
    Teraz obyło sie bez łyżeczkowania- mój lekarz zadecydował, że przy tak małej ciąży organizm sam sie oczyści. Muszę iść tylko na kontrolne USG. Jestem pewna, że mój organizm sobie poradzi- po odstawieniu leków mam @ i wszystko napewno już się oczyściło.
    Dziewczyny- jestem przerażona- dwa razy ta sama sytuacja- coś jest nie tak. Na pewnym etapie ciazy mije dziecko przestaje sie rozwijać. Po pierwszym razie zrobiłam mnóstwo badań- wszystko jest OK. Dostałam skierowanie do Kliniki Leczenia Niepłodności w Mysłowicach- w środę o 12 pierwsza wizyta. Boję się- mój lekarz stwierdził, że to już nie jest przypadek i trzeba coś z tym zrobić. Boję się wyroku, który tam moge usłyszeć.
    Może któraś z Was miała podobne doświadczenia- odezwijcie się proszę, Jestem z Gliwic- może macie jakieś adresy, kontakty lub same byłyście leczone z pozytywnym skutkiem…..Może coś wiecie o tej klinice w Mysłowicach? Będę wdzięczna za informacje.

    inka z clo i duphastonem 🙂
    http://www.fertilityfriend.com/home/inka

    #565196

    maja25

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Bardzo mi przykro że cię to spotkało znowu. Mi lekarz powiedział że właśnie dopiero drugie poronienie traktuje się jako sygnał że coś może być nie tak i wtedy robi się specjalistyczne badania. Może warto jeszcze raz sprawdzić czy wszystko jest ok. Głowa do góry, jak trafisz w ręce dobrego lekarza to napewno się uda. Musimy wierzyć że będzie dobrze.Dla pocieszenia powiem ci że znam osobę która 3 razy straciła dziecko a teraz w maju już piątkę będzie miała w domu.
    Pozdrawiam
    Magda



    #565197

    k8-77

    Re: Znowu tu wróciłam…

    bardzo mi przykro, ze cos takiego cie spotkalo, ale jeszcze sie nie zalamuj. u mnie byla odwrotna kolejnosc: pierwsza ciaza – test pozytywny, beta rosnie, za dwa dni krwawienie, beta na leb na szyje leci, diagnoza – poronienie samoistne (bez zabiegu). druga ciaza – wszystko w miare ok do okolic 10/11 tyg. pozniej – brak bicia serduszka, zabieg.
    zrobilam mnostwo badan, zmienilam lekarza. obecna ciaza jest moja trzecia i – mam nadzieje – wszystko juz bedzie ok. u ciebie tez tak moze byc. gdybys miala pytania pytaj na privie, pomoge ci, jak tylko bede mogla
    trzymaj sie cieplo

    #565198

    aggulka

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Inko, bardzo mi przykro!
    Ja też już dwa razy straciłam ciążę. Nie poddaję się jednak. Wierzę, że będzie jeszcze dobrze. Ty też musisz wierzyć.
    Może jednak nie zrobiłaś wszystkich badań? Jak z hormonami? Ja też myślałam, że badania, które zrobiłam (było ich naprawdę mnóstwo i nic nie wykazały), wystarczą. Okazało się, ze nie. Teraz jestem w trakcie badania wszystkich hormonów – w kolejnych fazach cyklu. Dopiero ostatni lekarz dopatrzył się u mnie na USG policystycznych jajników – co może stanowć przyczynę. A nikt wcześniej tego nie zauważył!!! Teraz znajdziesz się w dobrych rękach, pod opieką specjalistów – oni na pewno będą wiedzieli, o co uzupełnić Twoje badania. Poza hormonami ważna jest też immunologia. Robiłaś te badania (zespół antyfosfolipidowy, przeciwciała przeciwplemnikowe, bad. SLE itd.)?
    Nie bój się, że usłyszysz jakiś wyrok. Naprawdę bardzo rzadko zdarzają się przypadki beznadziejne – zwłaszcza, że Ty możesz zachodzić w ciążę! To jest najważniejsze. Reszta, to już kwestia czasu, cierpliwości i wiary!
    Pozdrawiam, Agata.

    #565199

    ewa77kat

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Witaj,

    ja jestem po 3 poronieniach, obecnie jestem w ciąży po raz czwarty. To dopiero 8 tydzień, jak wiesz zagrożenie poronieniem jest do 12 tygodnia, ale wierzę, że tym razem mi się uda. Jak na razie wyniki mam dobre, na USG widziałam już bijące serduszko.
    Ja też straciłam juz nadzieję. Zdecydowałam się na klinikę leczenia niepłodności w Mysłowicach, bo dwie moje koleżanki dzięki tej instytucji zostały matkami, pomimo że miały podobne jak ja przejścia (po poronieniach). Leczyłam się u nich okrągły rok. Zrobiłam każde badanie. Obecnie jestem w ciązy. Wciąż się boję, ale wierzę, że tym razem może być dobrze. Napiszę Ci na prywatną listę nieco więcej o klinice.

    Trzymaj się, będzie dobrze
    Ewa

    #565200

    vinga

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Bardzo mi przykro, ja tez już straciłam 2 ciąze, wiec wiem co teraz przezywasz. Wiem jak trudno jest sobie z wszystkim poradzić, a jednak najważniejsza jest wiara w to, ze jeszcze bedzie dobrze, czego i Tobie i nam wszystkim, które tu sie pojawiają życzę.
    Pozdrawiam

    Agnieszka



    #565201

    inkaj

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Dziękuję Wam bardzo za każde ciepłe słowo.

    Inka- starania przerwane 🙂
    http://www.fertilityfriend.com/home/inka

    #565202

    gosiaf

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Bardzo mi przykro inkaj. Nie wiem czy pamietasz w lipcu bylysmy tu razem. Chialam ci napisac, zebys sie nie zalamywala, bo na pewno ci sie uda. Jestes plodna w ciaze mozesz zajsc bez wiekszych problemow, przy obecnej medycynie na pewno uda sie utrzymac ciaze. Trzymam kciuki za ciebie


    Gosia

    #565203

    inkaj

    Re: Znowu tu wróciłam…

    Pamiętam…. Zyczę powodzenia, cieszę się , że chociaz Tobie się udało 🙂

    Inka- starania przerwane 🙂
    http://www.fertilityfriend.com/home/inka

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close