Forum: Karmienie

Karmenie piersią w miejscach publicznych

Dzisiaj w DDtvn był taki temat. Matka małego dziecka była oburzona takim widokiem w centrum handlowym. Przyznam szczerze nie rozumiem. Zdarzało mi się karmić Artka na ławkach w parku na przykład. Wystarczy zakryć pierś pieluchą i już inaczej to wygląda.
Ale pamiętam była kiedyś taka sytuacja – mijała mnie starsza kobieta, która była do tego stopnia zgorszona, że niemal splunęła w moją stronę.
Oburza Was widok karmiącej matki?

524 odpowiedzi na pytanie: Karmenie piersią w miejscach publicznych

majab2008-12-04 12:13:35

Ja rowniez przyznam ze nie rozumiem……
Matki karmiace butelka moga karmic na laweczce w centrum handlowym w parku itp a matka karmiaca piersia z malutkim dzieckiem musialaby caly czas siedziec w domu, wychodzi ewentualnie na godzinke?
Mnie rowniez zdarzalo sie karmic w miejscu publicznym, jak widze teraz matki karmiace piersia to wzbudza to we mnie bardzo pozytywne uczucia a nie odwrotnie.

lilavati2008-12-04 12:19:43

Tak mi zapadł w pamięci [Zobacz stronę]

aggi2008-12-04 12:22:36

Zamieszczone przez wobysk:Dzisiaj w DDtvn był taki temat. Matka małego dziecka była oburzona takim widokiem w centrum handlowym. Przyznam szczerze nie rozumiem. Zdarzało mi się karmić Artka na ławkach w parku na przykład. Wystarczy zakryć pierś pieluchą i już inaczej to wygląda.
Ale pamiętam była kiedyś taka sytuacja – mijała mnie starsza kobieta, która była do tego stopnia zgorszona, że niemal splunęła w moją stronę.
Oburza Was widok karmiącej matki?
ta matka to ma czasami dziwne podejscie do życia, dzieci…zaraz po porodzie w domu jedząc na obiad spagetti i zastanawiala sie co moze a czego nie moze jesc matka karmiaca.
Mnie nie oburza bo doskonale wiem ,ze czasami po prostu trzeba nakarmić i tyle.

aggi2008-12-04 12:24:44

Zamieszczone przez ania:Tak mi zapadł w pamięci
wątek jak wątek ale jakie pamiatkowe foty

np.Maciek Amber 🙂

gosia2008-12-04 12:27:52

Zamieszczone przez aggi:ta matka to ma czasami dziwne podejscie do życia, dzieci…zaraz po porodzie w domu jedząc na obiad spagetti i zastanawiala sie co moze a czego nie moze jesc matka karmiaca.
Mnie nie oburza bo doskonale wiem ,ze czasami po prostu trzeba nakarmić i tyle.

Myślałam, że tylko ja mam odczucia że ona jakaś dziwna.

gosia2008-12-04 12:28:25

Zamieszczone przez ania:Tak mi zapadł w pamięci [Zobacz stronę]

Ups. Temat już przerabiany

aggi2008-12-04 12:28:31

Zamieszczone przez wobysk:Myślałam, że tylko ja mam odczucia że ona jakaś dziwna.ja też :Hyhy:

lilavati2008-12-04 12:31:30

Zamieszczone przez wobysk:Ups. Temat już przerabiany
Ale kupę czasu temu, brygada bardzo się zmieniła, może tym razem uda się pogadać bez zamykania wątku

Mnie niezmiennie nie razi widok matki karmiącej

monalisa852008-12-04 12:55:33

Ja nie potrafię tego zrozumieć, czym karmienie piersią jest gorsze od karmienia butelką???

Ja szczycę się tym, że mogę dać mojej córeczce to co najlepsze karmiąc ja piersią. Wtedy pogłębia się między nami więź emocjonalna. To jest cudowne uczucie patrząc, jak się przytula do mojej piersi.

Zdarzały się sytuacje, że karmiłam Olę w miejscach publicznych, najczęściej w parku. Siadałam wtedy na ławce, pierś przykrywałam pieluszką tetrową, a Ola mogła się spokojnie nakarmić.

Spotkałam się wówczas z różnymi reakcjami ludzi. Niektórzy reagowali pozytywnie, głównie młodzi rodzice będący z dziećmi na spacerze, jedna starsza pani nawet przystaneła, aby na nas popatrzeć, bo powiedziała, że to przepiękny widok.

Najbardziej jednak nie mogę zrozumiec tych negatywnych opini, głównie z ust mężczyzn, ktorzy rzucając oszczerstwa w moją stronę, nie mieli nawet odwagi spojrzeć mi w oczy. Nie przejełam się tym wcale, bo wiedziałam, że nie robię nic złego.

A widząc matkę karmiącą piersią publicznie, robi mi sie ciepło i miło na serduszku.

A to jest zdjęcie z tamtej chwili …

2008-12-04 13:07:55

Zamieszczone przez wobysk:Oburza Was widok karmiącej matki?
Nie… mnie nieustannie rozczula… ale zdaję sobie sprawę, że u kogoś może to wywołać niesmak i dlatego karmiąc w miejscach publicznych zawsze byłam bardzo mocno zakryta :).

qr-chuck2008-12-04 14:18:33

Zamieszczone przez wobysk:
Oburza Was widok karmiącej matki?

Nie oburza. W centrum handlowym – obojętne mi, raczej nie zaglądam ;).
Karmiłam i w centrum i w parku i w restauracji – zawsze siadałam tak, żeby mnie jak najmniej było widać i jeszcze się zasłaniałam np. kocykiem. A jak ktos dociekliwy się dopatrzył i zgorszył – jego sprawa, mógł nie podglądać :Rogaty:.

Ale… no właśnie, ale: kiedyś w nadmorskiej restauracji przy stoliku naprzeciwko kobieta nagle wyciągnęła na wierzch cyca, potem wzięła z wózka niemowlę i zaczęła karmić. Przyznam szczerze, że o mało nie haftnęłam na talerz :Wstyd:…
Może dlatego, że wtedy jeszcze dzieci nie miałam – teraz jestem na takie widoki uodporniona 😉

efcia20042008-12-04 14:35:18

Zamieszczone przez wobysk:Oburza Was widok karmiącej matki?

Nie oburza. Akceptuję taki widok. Dziecko jest głodne to je – ot i cały problem. Ja kilka razy karmiłam Piotrka w parku na ławce czy innym miejscu ale zasłaniałąm się pieluchą. W centrum handlowym korzystałam z pomieszczeń do przewijania i karmienia i nie było problemu.

Choć nie powiem sama byłąm świadkiem scenki na placu zabaw – matka z cycem na wierzchu i noworodkiem przy piersi goniła póltoraroczniaka po placu….

Generalnie jestem Za karmieniem piersią w miejscach publicznych byle by to było dyskretne.

goooosia2008-12-04 14:48:37

nie razi – jesli kobieta robi to dyskretnie. nie chodzi mi o to, ze siebie i dziecko zakrywac, niejednokrotnie widzialam mamy karmiace, ktore wygladaly bardziej jakby przytulaly maluszka 🙂
ale jak widze na srodku centrum handlowego kobiete ktora bez skrepowania wywala cala piers na zewnatrz to mi sie nie podoba :Niepewny:
zwlaszcza, ze w tym samym moomencie wszyscy wokol niej (a zwlaszcza mezczyzni) sa wyraznie skrepowani.

ochanecik2008-12-04 17:58:20

monalisa85 piękne zdjęcie. Aż mi się także cieplutko zrobiło na serduchu 🙂
Ja pierwszy raz się krępowałam ale teraz myślę, że będąc w supermarkecie nie miałabym większych wątpliwości czy mały ma być nakarmiony czy wrzeszczeć z głodu…

kas2008-12-04 18:49:20

Ostatnio wdziałam mamę karmiącą na środku alejki w centrum handlowym i z trudem się pohamowałam żeby nie stanąć i sobie nie popatrzeć. Dla mnie to bardzo fajny widok. I to wszystko jedno czy dziecko jest karmione piersią czy butelką, takie przytulone do mamy :).
Sama karmiłam też wszędzie zaopatrzona w kocyk czy inną narzutkę.

dorotka12008-12-04 18:51:13

karmilam gdzie popadlo i rozczula mnie widok mamy karmiacej
popieram
oczywiscie widok o ktorym pisze tu kurczak bodajze- czyli cyc na wierzch a potem poszukiwanie dzieciecia jest nie na miejscu
ale to inna para kaloszy

2008-12-04 19:26:36

Mnie to nie przeszkadza, choć przyznam się, że sama nie lubię tego robić w miejscach publicznych. Ja nie mam przykrych doświadczeń ale pamiętam taki obrazek, sprzed kilku lat kiedy nie miałam dzieci. Godzina 22, przystanek tramwajowy w centrum Krakowa, ludzi huk a do tego grudzień, zimno jak szlag i śnieg pada. Matka z niemowlakiem wyjącym w niebogłosy, siada na ławeczce i zaczyna karmić, musiała się porozpinać, nic nie widać ale obok siedzi jakiś śmierdzący, bezdomny pijak. Żal mi było tej kobiety i tego jak się musiał czuć przeżywając tak intymną chwilę w takiej scenerii.

tora2008-12-04 19:56:32

Zamieszczone przez ania:Ale kupę czasu temu, brygada bardzo się zmieniła, może tym razem uda się pogadać bez zamykania wątku

Mnie niezmiennie nie razi widok matki karmiącej

brygada sie zmienila ale i nastawienie tyz:Hyhy:

o ile z marta krylam sie po katach i toaletach (pfu! jak moglam) , o tyle tyma karmie wlasciwie wszedzie. flanela na ramie i chlopu tylko stopy wystaja.
nie przeszkadza mi to juz wcale.
(ba, nawet juz troche wiecej tolerancji znalazlabym dla bruni, ktora przewijala filipa na stole w restauracji obok posilajacej sie pary. (aczkolwiek nadal jeszcze nie dojrzalam do tego, zeby tak zrobic:Fiu fiu:)

tora2008-12-04 19:59:59

Zamieszczone przez kurczak:
Ale… no właśnie, ale: kiedyś w nadmorskiej restauracji przy stoliku naprzeciwko kobieta nagle wyciągnęła na wierzch cyca, potem wzięła z wózka niemowlę i zaczęła karmić. Przyznam szczerze, że o mało nie haftnęłam na talerz :Wstyd:…
Może dlatego, że wtedy jeszcze dzieci nie miałam – teraz jestem na takie widoki uodporniona 😉

patrzac na to jak mi sie tolerancja galopujaco rozwija, tak penie bedzie z moim trzecim:Rogaty::Radocha:

gosia2008-12-04 20:37:30

Zamieszczone przez tora:
(ba, nawet juz troche wiecej tolerancji znalazlabym dla bruni, ktora przewijala filipa na stole w restauracji obok posilajacej sie pary. (aczkolwiek nadal jeszcze nie dojrzalam do tego, zeby tak zrobic:Fiu fiu:)

Coooo? Nic o tym nie wiem.

tora2008-12-04 20:38:16

Zamieszczone przez wobysk:Coooo? Nic o tym nie wiem.

staaaaara jak swiat afera:Fiu fiu:

gosia2008-12-04 20:55:41

Zamieszczone przez kurczak:
Ale… no właśnie, ale: kiedyś w nadmorskiej restauracji przy stoliku naprzeciwko kobieta nagle wyciągnęła na wierzch cyca, potem wzięła z wózka niemowlę i zaczęła karmić. Przyznam szczerze, że o mało nie haftnęłam na talerz :Wstyd:…
Może dlatego, że wtedy jeszcze dzieci nie miałam – teraz jestem na takie widoki uodporniona 😉

O matko. W takiej wersji to jest obrzydliwe.

2008-12-04 21:28:56

nie przeszkadza mi to w ogole,tak jak nie przeszkadza mi ze ktos je kanapke;-)
sama karmilam w parku,samolocie,w centach handlowych akurat byly fittingroomy,wiec obylo sie bez neglizu.nie rozumiem jak komus moze to przeszkadzac…bardziej przeszkadza ryk głodnego dzieciaczka…chyba

nusiak2008-12-04 21:42:44

nie przeszkadza mi, tymbardziej jak kobieta robi to dyskretnie. moj sasiad byl kiedys na stypie gdzie babka przy stole wyjela cyca i karmila takiego stojacego kolo niej dwulatka. mowil ze ludzie zamarli :Strach::Śmiech:

ja nie karmilam w miejschach publicznych, tak sie jakos dobrze skladalo :Kciuki:

tora2008-12-05 01:51:42

karmie publicznie i mam w nosie czy sie to komu podoba czy nie:Rogaty:

beamama2008-12-05 08:06:22

Zamieszczone przez tora:karmie publicznie i mam w nosie czy sie to komu podoba czy nie:Rogaty:

:Hura!::Wow!:

aggi2008-12-05 08:11:02

Zamieszczone przez tora:karmie publicznie i mam w nosie czy sie to komu podoba czy nie:Rogaty:

Tora gdybym Cię spokała na ulicy w życiu nie pomyślałabym ,ze karmisz tylko ,że Ci się chłodno zrobiło 😉 i się lekko odziałaś :Hyhy:

gosia2008-12-05 09:27:27

Zamieszczone przez tora:karmie publicznie i mam w nosie czy sie to komu podoba czy nie:Rogaty:

To Ty?

gosia2008-12-05 09:28:15

Zamieszczone przez krecik_75: nie przeszkadza mi, tymbardziej jak kobieta robi to dyskretnie. moj sasiad byl kiedys na stypie gdzie babka przy stole wyjela cyca i karmila takiego stojacego kolo niej dwulatka. mowil ze ludzie zamarli :Strach::Śmiech:

ja nie karmilam w miejschach publicznych, tak sie jakos dobrze skladalo :Kciuki:

Ja z tego powodu skończyłam karmić Artka. Uznałam, że dwulatek to stary koń i już mu się nie należy.

2008-12-05 10:33:25

nie przeszkadza mi to

tora2008-12-05 13:31:53

Zamieszczone przez wobysk:To Ty?

a ja :Fiu fiu:
(i tymek)

bastet2008-12-05 17:20:51

Zamieszczone przez tora:karmie publicznie i mam w nosie czy sie to komu podoba czy nie:Rogaty:

torka, niesamowicie fajne zdjecie ! 🙂

hakami2008-12-05 17:38:58

Zamieszczone przez wobysk:Dzisiaj w DDtvn był taki temat. Matka małego dziecka była oburzona takim widokiem w centrum handlowym. Przyznam szczerze nie rozumiem. Zdarzało mi się karmić Artka na ławkach w parku na przykład. Wystarczy zakryć pierś pieluchą i już inaczej to wygląda.
Ale pamiętam była kiedyś taka sytuacja – mijała mnie starsza kobieta, która była do tego stopnia zgorszona, że niemal splunęła w moją stronę.
Oburza Was widok karmiącej matki?

Oburzają mnie osoby, które z oburzeniem patrzą na karmiącą matkę. Dla mnie to cudowny widok i często gapię się w centrach handlowych na kobiety karmiące. Aż mi głupio, że tak się patrze ale jest to dla mnie cudny widok:o

figa2008-12-06 10:45:37

Z mojego punktu widzenia to jest tak, że opraw karmienia piersią jest sporo.
Od takiego normalnego karmienia,
do pokazowego wywieszania piersi, do którego mam czasem wrażenie, że dziecko jest pretekstem.

Na normalne karmienie raczej nie zwracam uwagi, nie zaglądam, nie emocjonuję się.

Albo mam pecha, albo wyostrzony wzrok na takie widoki,
ale niestety wielokrotnie spotykałam panie,
które wywieszają pierś na zewnątrz,
a następnie sięgają po dziecko do wózka,
lub gonią po korytarzu marketowym 1-2 latka,
z piersią dyndającą sobie publicznie.
Ani to piękne, ani wzruszające, ani erotyczne :/

kantalupa2008-12-06 11:40:02

karmilam w miejscach publicznych, ale staralam sie robic to maksymalnie dyskretnie
pielucha na ramie, mlody pod pieluche i tyle

nie lubie jednak ekstremy w zadnej postaci
i tak np. ostentacja w karmieniu dziecka, np. przy stole w restauracji bez zapytania innych, czy nie maja nic przeciwko, to dla mnie juz nietakt
no i obnazanie sie tez niekoniecznie mi sie podoba
jakos tak nie widze koniecznosci po prostu

yoko2008-12-06 14:23:53

Zamieszczone przez wobysk:
Oburza Was widok karmiącej matki?

wrecz odwrotnie:)
rozczula…
przywołuje wspomnienia…
powoduje tesknotę własnie za tym…

Z tym co ty Figa123 opisujesz nie mialam do czynienia…

beamama2008-12-06 14:33:04

Zamieszczone przez Figa123:Z mojego punktu widzenia to jest tak, że opraw karmienia piersią jest sporo.
Od takiego normalnego karmienia,
do pokazowego wywieszania piersi, do którego mam czasem wrażenie, że dziecko jest pretekstem.

Na normalne karmienie raczej nie zwracam uwagi, nie zaglądam, nie emocjonuję się.

Albo mam pecha, albo wyostrzony wzrok na takie widoki,
ale niestety wielokrotnie spotykałam panie,
które wywieszają pierś na zewnątrz,
a następnie sięgają po dziecko do wózka,
lub gonią po korytarzu marketowym 1-2 latka,
z piersią dyndającą sobie publicznie.
Ani to piękne, ani wzruszające, ani erotyczne :/

Figa szczękę mam u pasa….:Strach: Gdzieś Ty takie widoczki miała przyjemność spotkać? I to wielokrotnie? W głowie się nie mieści….

Kobietę z dyndającą piersią biegnąca za dzieckiem wytłumaczyć należy chyba jakiś strachem, że jej dziecko zginie, może w stresie zapomniała, że ma cyc na wierzchu….?

Pewnie mnie wyśmiejecie, ale co tam, opowiem :Fiu fiu: Kiedy Antek się urodził, byłam zafascynowana karmieniem piersią, odlot jakiś u mnie następował, jak się przyssawał :Wstyd: Może to dlatego, że 11 lat po ślubie się urodził :Hmmm…: W pierwszych dniach karmiłam zapatrzona w niego, wyłączona wręcz z tego co się dzieje dookoła. Oczywiście mówię o karmieniu w domu lub ogrodzie (lato, dom rodzinny na wsi, i full ludzi na okrągło, bo mama z moimi siostrami przyleciała wtedy z USA uczcić narodziny wyczekane)
No i mama oraz moje lube siostry musiały mi delikatnie (silnie zwracając uwagę na hormony młodej mamusi:Hyhy:) zwrócić uwagę, że jak mały przestaje ssać i wypluwa pierś, a ja pochylona wgapiam się w niego, należy schować cyca pod bluzkę :Fiu fiu::Wstyd:

Ogólnie chyba mam pecha, bo ilekroć spotykam karmiąca w publicznym miejscu mamę, widzę babeczkę normalnie, bez zbędnych ceregieli, co nie wyklucza deskrecji karmiącą głodne dziecko. I tyle.

Ciekawe czy laski najbardziej oburzone (chodzi mi o ten stary wątek) same karmiły piersią? Hmmmm….

figa2008-12-06 15:05:59

Zamieszczone przez beamama:Figa szczękę mam u pasa….:Strach: Gdzieś Ty takie widoczki miała przyjemność spotkać? I to wielokrotnie? W głowie się nie mieści….
W centrach handlowych, na placu zabaw, w parku,
w nadmorskiej miejscowości, w knajpach przy deptaku,
raz nawet zmienialiśmy z M. stolik, bo nie wiedział chłop gdzie oczy podziać :Hyhy:

No bywa tak, bywa.
Może nie każdy zwraca uwagę na takie zjawiska 😉
Ja zauważam natychmiast :Hyhy:

figa2008-12-06 15:16:14

Zamieszczone przez beamama:Ciekawe czy laski najbardziej oburzone (chodzi mi o ten stary wątek) same karmiły piersią? Hmmmm….
Nie wiem,
wydaje mi się jednak, że to wcale nie musi iść w parze – choć oczywiście może.
Imho źródła należałoby szukać raczej tam,
gdzie ludzie mają swoje definicje tego co piekne i wzruszające,
a co jest poza ich estetycznymi granicami.
Ilu ludzi tyle spojrzeń, normalka 😉

tora2008-12-06 15:31:08

Zamieszczone przez beamama:

Ciekawe czy laski najbardziej oburzone (chodzi mi o ten stary wątek) same karmiły piersią? Hmmmm….

przezucilam tylko kilka stron, ale musze sprawdzic, cz tez tam jestem, bo jak tak, to raczej do tych oburzonych nalezalam:Fiu fiu:
a karmilam piersia:Niepewny:

Znasz odpowiedź na pytanie: Karmenie piersią w miejscach publicznych?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
5 latka - badanie kału - poradźcie
pewnie dla cześci z was temat banalny i oczywisty, a wręcz śmieszny. ale ja doświadczeń nie mam żadnych mam oddać kał do badania. Pojemnik juz kupilam. Ale jak to zrobić techniczne? chyba wyłowienie
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Szczepionka
Witam, my dziś idziemy na szczepienie 13 miesięczniaka, mamy szczepionkę skojarzoną i mam pytanie: jak wasze dziecko reagowało na szczepionkę? czy jeszcze w tym wieku szczepionki są w stópkę/nóżkę czy
Czytaj dalej