koniec wakacji

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #115596

    chilli

    i sie wziely i skonczyly. jawily mi sie jako mistrzostwa w logistyce (i takie po czesci byly) i koszmar locy letniej. przebrnelismy szczesliwie.

    od jutra znowu szkola.

    witaj 3 klaso :Niepewny::Niepewny::Niepewny:

    #5354398

    chilli

    ale zeby nie bylo – leon zaczal jezdzic na 2 kolkach, rolkach i plywac bez rekawkow (przytyl 400g)

    wix zaczela na rolkach i doprowadzila plywanie do mistrzostwa

    duna jestem z moich brzdacow 🙂



    #5354399

    beamama

    No to brawa dla młodych peperoncinek :Hura!:
    Moje młodsze do rowera oporne, bo sobie hulajnogę ulubiło, a starsze wciąż do końca nie przełamało strachu przed wodą – mimo umiejętności.
    Młodsze pieje z radości, że wreszcie szkoła, starsze wpada w depresję, że już :Hmmm…:
    Generalnie najciężej będzie z wstawaniem, bo się przyzwyczaili do spania do 9.00 😉

    #5354400

    lilavati

    po niemal 5 latach kombinowania wreszcie rano będę wiozła do jednej placówki:Wow!:

    #5354401

    ulaluki

    Boję się maratonu, zwłaszcza najgorzej zdążyć do szkoły Konrada.
    Moje dzieci chodziły późno chodziły spać, niestety rano wstawały w wakacje, ech…

    Klasę gimnazjalną mam trudną, straszą mnie ze wszystkich stron(nie dzieci tylko opinia za nimi)aż się boje, 21 chłopów i tylko 5 dziecząt.
    generalnie czuję, że będzie trudny rok.
    A za rok, trzech w szkole

    #5354402

    kas

    Zamieszczone przez lilavati
    po niemal 5 latach kombinowania wreszcie rano będę wiozła do jednej placówki:Wow!:

    Pamiętam ten piękny moment w zeszłym roku :).

    Choć już kiedyś taki był, bo się w przedszkolu zazębili na rok :).



    #5354403

    tysia

    Zamieszczone przez lilavati
    po niemal 5 latach kombinowania wreszcie rano będę wiozła do jednej placówki:Wow!:

    moze i ja sie doczekam takiej chwili :Hmmm…:

    za rok – albo dwa :Śmiech::Boje się:

    #5354404

    monikachorzow

    jak pomyślę o wstawaniu i BUDZENIU nieprzytomnego młodego to mnie trzepie…. on ma rano mega spanie i o której nie poszedłby spać to rano mamy dramat….
    ciekawam planu lekcji :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

    #5354405

    wenuska

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    jak pomyślę o wstawaniu i BUDZENIU nieprzytomnego młodego to mnie trzepie…. on ma rano mega spanie i o której nie poszedłby spać to rano mamy dramat….
    ciekawam planu lekcji :Fiu fiu::Fiu fiu::Fiu fiu:

    Ja też czekam na wieści z pierwszego dnia. Młody od dzisiaj w czwartekj klasie, więc nowy wychowawca, nowi nauczyciele…. zobaczymy.

    #5354406

    monikachorzow

    Zamieszczone przez Wenuska
    Ja też czekam na wieści z pierwszego dnia. Młody od dzisiaj w czwartekj klasie, więc nowy wychowawca, nowi nauczyciele…. zobaczymy.

    czwarta klasa -nowe wyzwania …. zupełnie inna szkoła….
    bedzie dobrze,dzieci szybko sie aklimatyzują:)



    #5354407

    akacja

    Zamieszczone przez chilli
    ale zeby nie bylo – leon zaczal jezdzic na 2 kolkach, rolkach i plywac bez rekawkow (przytyl 400g)

    wix zaczela na rolkach i doprowadzila plywanie do mistrzostwa

    duna jestem z moich brzdacow 🙂

    Marta na rolkach już śmiga jakiś czas – chociaż po ostatniej wywrotce i złamanej ręce ten rok był baaardzo ostrożny;)

    #5354408

    wenuska

    Własnie młody dał znać, że jest w domu i już wszystko wie 🙂 Wychowawcą jest taka fajna pani z w-f 🙂 . Jak się okazuje koleżanka mojej młodszej siostry :), Jaki ten swiat mały.



    #5354409

    aoh

    To były dziwne wakacje.
    totalnie nieprzewidywalne.

    dziecko odpoczelo
    z obtartymi kolanami, łokciami, powitalismy dzisiaj nowy rok szkolny

    i nawet byla odrobina entuzjazmu.

    #5354410

    monikachorzow

    ja mam wrażnie,że wakacje trwały i trwały i trwały….
    ale fajnie było…
    pierwsze samodzielne 2 tyg kolonie młodego,potem wspólny wyjazd na węgry…poza naszym urlopem dużo aktywności bo ciagle rower,spacery,wycieczki ( w porywach nawet motocykl :Hyhy:).nie doskwierało mi za bardzo to że nie ma placówki bo młody siedział juz sam w domu jak była taka potrzeba choć staralismy się z mężem wymieniac w pracy i nawet nieźle nam to wychodziło:)
    teraz trzeba znów zatrybić w szkolne obowiązki i będzie dobrze:)

    #5354411

    dziej

    Mat nie mógł się już szkoły doczekać.
    Wczoraj po pierwszym dniu lekcji wrócił zadowolony zarówno ze spotkania z kolegami i koleżankami jak i z lekcji.
    Byłem na rozpoczęciu roku – ależ wyrośli wszyscy z klasy. Mateusza też wybiło do góry, ale niektóre dzieciaki tak urosły, że w szoku byłem.

    Teraz jesienna wymiana garderoby się szykuje, bo wszystko za małe :Niepewny:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close