<>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

tchorzofretka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Gratuluje ze sie zebralas. Ja jeszcze nie. A tak a’propos to kto jest jeszcze nieodpieluszony tak jak my???


Edyta&Julka marzec 2005

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

My i my jeszcze poczekamy na ciepełko na dworku.

A&M 2 latka

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Słodziutka aoszeczko, lepiej by zabrzmiało: “poczekamy na ciepełeczko na dworeczku” :))

Domisia i Martysia

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

he he he – aby juz scalic ten zlepek słodkosci powinno byc:

słodziusieńka aoszeczko poczekamy na ciepełeczko na dworeczku!!!!!

błe…

ile juz majcioch wymienilas? Aga ja mam dla Ciebie inna propocyzje – kupilam wczoraj majciochy treningowe powyzej 25 kg – ja bym ze swoja tłusta dupą w to wlazla – kup a powinno byc gites.

A&M 2 latka

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

ehh wymiękłam. Dzis rano od 8.30 do 9. 30 zasiakała 9 par gaci (spodni juz jej nie ubierałam nawet), a ja latałam ze szmata i wyjącą Martyną u boku. I jeszcze nie chce aby jej te zasikane majty zmieniać! Może w nich biegaćiwcale jej to nie przeszkadza. A ja się stresuje ze sie przeziębi. Dodatkowo od dwóch dni nie zrobiła kupy – boi się chyba do majtek robić :/ Poza tym ona zupelnie nmie chce siadać na nocniku. Piszecie tu o wysadzaniu co godzinę – ja nie moge jej wysadzać, bo jak tylko wspomnę o nocniku, to ona ucieka, a jak już uda mi się ja namówić, to siedzi nie dłuzej niz 30 sekund, po czym wstaje i smuci się ze nie ma sików w nocniku.
No i wymiękłam 🙁 Nie wytrzymałam psychicznie. W ogóle coś ostatnio siada mi psychika 🙁 Domiśka mnie wykańcza swoim zachowaniem i trochę nie daje rady. Coraz częsciej idę do łazienki, żeby się wybluzgać porządnie 😉 a potem siedzę i popłakuję.
No. To tyle. pozdrawiam żałośnie.
Smutna koralka ;(

Ps. A jak założyłam pampersa to od razu kupe w niego zrobiła. Dziwne, że wczesniej wstrzymywała, nie?

Domisia i Martysia

aggi Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Aa daj jej czas… nic na siłę .Hania przez okolo 2 miesiace miała ostanio uraz do nocnika.Szukałam róznych sposobów- np.choć zawołamy siusiu do nocniczka, nocniczkowi chce sie pić…i tym podobne- juz mialam nawet ochote naklejać naklejki na niego dla zachęty .Poczekaj z tydzien , spróbuj , jak nie to znów odczekaj.Hania teraz też nie chce zawsze siadać i twż się głowie jak ją przekonać..ale jestem dobrej myśli ,ze z czasem przecie zmądrzeje 🙂 głowa do góry nie ma co się zamartwiać przecie wiosnę mamy!!! Aguś- “uśmiech się !”

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Moze faktycznie poczekaj, u nas na początku było podobnie-/troche pozniej- mogla siedziec na nocniku z godzine- i nic nie robila, a jak wstala to sikała w majtki. Na poczatku siadała na nocnik tylko jak jej bajke wlączałam- dało sie to póżniej wyeliminować.

Korala trzymaj sie. Niedlugo swieta- mąż bedzie w domu- moze odpoczniesz troszke.
Jak Martynka sie sprawuje?- kurcze ona juz ma 2,5 miecha- czas leci jak szalony.

Aga i Nikola 2l.

cat Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Ej, głowa do góry. Na nocniku świat się nie kończy. Ja się też się nie mogę do tego zebrać. Już widzę, że Karolka będzie oporna. Niby się wydaje, że drugie dziecko powinno łatwiej złapać, bo naśladuje rodzeństwo, no nie? Może tak jest u dzieci tej samej płci, nie wiem. Chociaż nie, moja siostra ma dwóch synów i ten drugi odpieluszył się mając 3.5 roku! :-OOOO Nic mu nie przeszkadzało. Puszczali go bez, a on np. jeździł na rowerze, siki leciały po siodełku, po nogach, a on jechał dalej. Nawet przebrać się nie chciał. Obym tego nie miała z K.!!!
Trzymaj się Koralka. Wiosna jest. Pomyśl, jakbyś siedziała z dwójką w ponure zimowe dni uwięziona w domu.

K.

_________

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Martyna ok. Całkiem grzeczny z niej niemowlak, chociaż nie jest takim aniołkiem jakim była Dominika (za to teraz ?Domiśka nadrabia :/ )
Ma jeszcze problemy z samodzielnym zasypianiem w łóżeczku i czasem trzeba ją usypiac nawet 30 minut. W nocy budzi się na karmienie, czasem 2 razy. Nie ma żadnych problemów z brzuszkiem, kolkami i kupami, jakie miewają dzieci w jej wieku. Smieje się, uśmiecha i guga 🙂 Ma anielską cierpliwość do Dominikki i jej mało delikatrnych pieszczot. Ciągle jest podrapana i ośliniona (od cąłowania:))przez Dominikę 🙂
Fajna jest 🙂

Domisia i Martysia

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Ale to już nawet nei chodzi o ten nocnik, ale o koszmarne zachowanie Dominiki. Ja już nie wiem czy to jest klasyczny bunt dwulatka, czy moze dochodzi do tego jakaś zazdość o Martynę, ale naprawde Domiśka jest nie do wytrzymania.

Domisia i Martysia

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Jakoś nie chce mi sie uśmiechać, ale specjalnie dla Ciebie -> :)))))
No i mamy niby wiosnę i co z tego. Nawet jak pójde z dziewczynami na ogród, to Domiśka i tak zawsze zrobi mi taką jazdę, że tylko czekam kiedy sąsiedzi opieke społeczną zawezwą. A potem wracam do domu z wierzgającą, brudną, zasmarkaną Domiśką pod pachą i głodną, wrzeszczącą Martyną pod druga pachą i nie wiem którą najpierw się zająć.
Kurde, gdyby nie widmo chorób, to chętnie oddałbym Domiśkę do żłoba, przedszkola, poprawczaka czy innej placówki wychowawczej 😉

Domisia i Martysia

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Sorki, ale tak sie usmiałam z tego poprawczaka- ze małą obudziłam.
U nas bunt na całego- od paru dni, a na domiar zlego wychodzą cholerne piątki.
Wierzga sie przy wszystkim- przy zakladaniu rajstop-przy jedzeniu, przy wszystkim- a do tego dziki wrzask. Ja mam dośc- Tobie współczuje troszke, ale wszystko powoli sie zgra. Czas szybko leci, za pare lat bedziesz miło wspominac ten czas jak dzieciaki byly takie malutkie.

Koralka- masz jeszcze tą nianie do spacerów- moze ona Cie troszke odciąży.

Aga i Nikola 2l.

cat Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

No właśnie, nie zabieram się za to odpieluszanie, bo mam to samo z Karoliną. Musi być bunt, bo co innego, skoro większość z nas tu narzeka. Też nie mogę się z nią dogadać. Jest uparta, wrzeszcząca, bałagani, bije Łukasza, wymusza, doprowadza mnie do szału.
Myślę, że metoda z wykrzyczeniem się w łazience jest ok. Ja tez czasem musze odreagować i wyjść. Moja mama np. zaczęła więcej palić 😉

K.

_________

mageras Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

A propos Twojego ostatniego zdania…. dlatego ja choćby nawet nie wiem jak mnie kusiło to “zaplanowałam” (i to jeszcze przed urodzeniem Sebka) drugie dopiero jak Sebek pójdzie do przedszkola ;)) i będę mogła być dla małego/łej tak jak byłam dla Sebka 🙂

SEBO 10.03.2005

aneci Dodane ponad rok temu,

Re: Dobry wieczór….

No to widzę, że masz podobnie jak ja;))
Miło że dałam znak zycia:))

Jestem tak zakręcona, że przed chwilą 5 minut logowałam się tutaj swoim nickiem z Allegro przy okazji rzucając mięsem pod nosem, że kurde hasło mi nie działa!

♥Kinga 12 lat ♥ Igor 2 lata

aneci Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

My też nie i nawet nie zaczęliśmy jeszcze. Cały czas mam nadzieję, że Igor sam się jednak odpieluszy;) Nie mam jak zwinąć wykładziny, po raz kolejny pluję sobie w brodę, że nie wybrałam paneli!

Te majty treningowe to dają jakieś efekty?

♥Kinga 12 lat ♥ Igor 2 lata

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

hihi ja też się uśmiałam 🙂

Aga – ja też mam probelm z wierzgającym dzieciem, z wrzeszczącym do trgo stopnia że mam czasami wrażenie że zaraz zwymiotuje 🙁 Ale nie mam tego komfortu żeby ją odstawić do drugiego pokoju i przeczekać bo zaraz przylatuje teściowa co się dzieje że Asia płacze. Nosz kur***. Powiedzcie no jak mamy wychować Asię po swojemu? Ja już przestałam wierzyć w to że tutaj jest to możliwe

Ewcia i Asiula (4.03.2005)

martal Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

To razem bedziemy chodzic w ciazy;)No chyba ,ze Sebek idzie do przedszkola w tym roku.Matilda pelnoetatowym przedszkolakiem stanie sie dopiero w przyszlym roku bo u nas niestety dwulatkow nie biora ale za to Mati po swietach idzie do czegos a la zobek na dwa razy w tygodniu na 2,5 h.
M&M

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Aga pakuj Domiśke w pudło zamawiaj kuriera i przyslij do mnie na wakacje – dziewczyny sie troche pogryza – pokopiją – poplują jedzeniem (ostatnio sie naczula i urządza zawody kto dalej splunie ziemniakiem z zupy), podrą japacze, powierzgaja – mam wszystko na codzien, czasem usiąde i sie rozrycze – czasem wyjde z siebie i stanę obok – a czasem poprostu zacisnę zęby i zetre troche szkilwa.

Aga nieuniknione – nie pociesze – kochana do 28, odciągaj mleko ja odstawiam antybiole nawalimy sie.

A&M 2 latka

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Moja siostra to samo miala ze swoim 3-latkiem – dopiero niedawno zatrybił o co chodzi z tym nocnikiem.

A&M 2 latka

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Karol (moj niemąz) zakupił ostatnio jakis barwnik do metalu ktory jest trujący – moze CI podesłac troszke?

A&M 2 latka

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

chętnie się skuszę

Ewcia i Asiula (4.03.2005)

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

dobra to dzisiaj pakuje i wysyłam.

A&M 2 latka

cat Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Moze ja tez poproszę. Na wszelki wypadek, jak ta przeprowadzka wypali. Jak nie, to jakoś wytrzymam 😉

K.

_________

cat Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

W odpowiedzi na:


choć zawołamy siusiu do nocniczka, nocniczkowi chce sie pić


Fantastyczne! Zarchiwizuję to i wyciągnę za pare lat do jakiejś listy 😉

K.

_________

robmar Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

W sobotę 31 marca o 20 45 urodziłam synka Oliwierka.

Ale może od początku.

W czwartek byłam na ostatniej wizycie. Okazało się, że porodówka w Dębicy zostanie zamknięta w sobotę i przez tydzień nie będą przyjmować żadnych porodów bo dezynfekują dwa razy w ciągu roku. Oczywiście musiało wypaść na mnie :(. Do tego wszystkiego lekarz powiedział że mam już rozwarcie, a na dodatek czepił się moich wyników bo miałam za dobre 🙂 bo twierdził, że mam za dobrąhemoglobinę (taką jak sportowcy) :)Po tej wizycie tak się zdenerwowałam bo nie dość, że czekaliśmy na niego 3 godziny to jeszcze ta porodówka. A najbliższy szpital to Tarnów albo Mielec oba ponad 30 km od Dębicy.

W nocy z piątku na sobotę zaczęły łapać mnie skurcze, ale były słabe i bardzo nieregularne, to Robert chcąc mi pomóc przyniósł mi nospe – heh nospę na skurcze ach ci faceci 🙂

Sobota zaczęła się spokojnie, nic nie wskazywało na poród. Pojawiały się drobne skurcze ale były bardzo nieregularne. Pojechaliśmy na działeczkę bo była fantastyczna pogoda. I tak siedziałam i zastanawaiałam się co teraz. Około 17 jak wróciliśmy do domciu zaczęła się systematyczna akcja skurcze co 5 minut. Zostawiłam Oskarka u Mamy i poszłam się przygotować. O 18 miałam już regularne skurcze co 3 minuty, i to takie, które dawały się we znaki. Zdecydowałam się wreście na wyjazd do Tarnowa. Droga zleciała całkiem całkiem i po 20 minutach byłam na izbie przyjęć. Tam skierowano nas na izbę położniczo – ginekologiczną. Rozebrałam się, zbadała mnie dziewczyna która tam była i zaczął się koszmar. Pani nie mogła nic wydrukować bo zepsuła się w jej mniemaniu drukarka. Po 5 minutach spróbowałam jej coś podsunąć, np wyłączyć i włączyć drukarkę. Ale dalej coś było nie tak. Nareście po 10 minutach czekania nie wytrzymałam, i kazałam zabrać się za to Robertowi bo dłużej już nie mogłam czekać 🙂 Zajęło mu to 15 sekund i Pani uradowana wydrukowała co miała wydrukować i poszłam wziąć prysznic i się zbadać a Robert został wyproszony i kazali mu czekać.

Doszedł do mnie około 20 ja byłam już po badaniu i pani zabierała się za podpięcie ktg. Skurcze miałam dość mocne, ale jeszcze nie do porodu, natomiast miałam już duże rozwarcie. Poskakałam chwilę na piłce, przyszedł lekarz, zbadał, “spuścił” wody płodowe i powiedział – RODZIMY 🙂

No i po dwóch partych urodziłam Oliwierka 🙂 Żeby nie było tak różowo, to przeżyliśmy z Roberetm chwile grozy, jak położna powiedziała, że jest okręcony pępowiną 🙁
To były chyba najdłuższe 2 sekundy naszego życia – ja zamarłam, Robert to samo, ale po chwili Oliwierek zaczął płakać i wtedy wszystko wróciło do normy 🙂 Z tego wszystkiego, Robert nie mógł założyć rękawiczki, żeby przeciąć pępowinę, bo tak mu się po tym stwierdzeniu “owinięty pępowiną” ręce trzęsły ale w końcu mu się to udało 🙂

Później sama wielka radość, czekanie na badanie, a jak dostał 10 punktów to całe złe wspomnienie przeminęło 🙂

Na noworodkach, to już chciałam babki pozabijać!!! Zostawiły Oliwierkowi jakąś folię na pleckach i całe ma odparzone – normalnie jeden wielki rumień jakby leżał z 5 godzin na słońcu w środku lata !!! Normalnie to spowodowało u mnie prawie załamanie – taki maluszek a już tak cierpiał. Na szczęście już dochodzimy powolutku do dobrych plecków i jest coraz lepiej 🙂 Pokarmu mam chyba za dużo i jutro muszę kupić laktator bo inaczej się chyba nie da, no może jakby się mały zdecydował więcej jeść.

A teraz to już tak powolutku do przodu bo nie ma to jak w domciu 🙂

Serdeczne dzięki za sms-y, telefony, maile.

A tutaj kilka fotek 🙂





Marta, Oskarek i Kwietniowy Bąbelek

robmar Dodane ponad rok temu,

Do Aoh 🙂

Dzięki serdeczne za umieszczenie moich facetów na fantastycznej liście – spisałaś się na medal jeszcze raz Wielkie Dzięki 🙂

Marta, Oskarek i Kwietniowy Bąbelek

punkcik Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Jaka słodka kruszynka…..
Marta, jeszcze raz gratuluję z całego serca!!!!!

Ale, że ta nospa nie pomogła, to uwierzyć nie mogę 😉

Dominiś: “Nie bój nic Marcysiu”

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Marta – wogóle nie wyglądasz jakobys chwilę wcześniej urodziła. Zresztą z tego co piszesz – poród ekspresowy 🙂 Pozazdrościć.

Jeszcze raz gratuluję.

A jak Oskar zareagował na nowego członka rodziny? Jak się czujesz jako mama dwójki dzieci?

Ewcia i Asiula (4.03.2005)

punkcik Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Aga, trzymaj się jakoś, plisssssssssssss!

Dominik właściwie jest odpieluszony, ale za to pojawił się wielki problem: wstrzymywanie kupy!!!!

Nie zrobi już kupy do pieluchy i do majtek, siku też tylko na nocnik. Nawet spanie dzienne już też suche. No i wszystko było by pięknie gdyby nie ten dziwny lęk przed zrobieniem kupy.
Czasami mamy z 10 podejść do nocnika, zanim odniesie sukces. Strasznie to jest wkurzające, niby staram się tego nie okazywać, ale pewnie to wyczuwa i lęk się jeszcze nasila.
Szczerze mówiąc, kompletnie nie wiem jak sobie z tym radzić i z czego to wynika.
Czasami przez dwie godziny co pięć minut tak latamy, aż wylatamy.
Mam nadzieję, że z tego wyrośnie!

I wiesz co, myślę, że w przypadku Domiśki jeszcze za wcześnie, nie jest chyba na to gotowa.
Daj sobie na luz.
Z pewnością twój spokój jest ważniejszy niż odpieluszenie na siłę.
No i na maxa się zrazi do nocnika.
Zrób przerwę!

A z tym poprawczakiem, to poszłaś po bandzie 😉

Dominiś: “Nie bój nic Marcysiu”

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Słodziutkiiii.
Jeszcze raz gratuluje.
Fajne masz daty urodzenia dzieciaków.
Zaglądaj do nas w miare możliwości i chwal sie chłopakami ile wlezie.

Aga i Nikola 2l.

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Jaka słodka kruszyna:)
Twój post bardzo tkliwy, aż mi łezka w oku się zakręciła (a ja nie płaczę często) jak zobaczyłam zdjecie Twego chłopa z Oliwierkiem ( mojego Wojtka mi troszkę przypomniał z tym “noskami”:)
Marta wszystko się dobrze ułożyło, święta spedzicie wspólnie w domku:))))
Pielęgniarek wspólczuje, ja też miałam zołzowate….

Magda i Wiktoria


Magda i Wiktoria

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Marta raz jeszcze gratuluje slicznego pięknego maluszka- niech sie zdrowo chowa i sprawia jak najmniej kłopotów.

Ciesze sie ze jestescie juz w domu na swięta razem, jak Oskar przyjął nowego członka rodziny?

A&M 2 latka

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Koralka przesuń w czasie to odpieluszanie i tyle 🙂
Ja też z tych, co się zabrać za to porządnie nie mogą:) Próby są: Wiktoria lubi nocnik, ale więcej z tym ma zabawy niż sikania. Zdarzyło jej się czasem wołać, że chce nocnik i faktycznie po tym jak ściągnełam jej pieluchę nasikała. Ponieważ mnie teraz jest mniej w domu, odpieluszanie musiałoby przejść częściowo na innych, a wiadomo jak to jest 🙂 Zatem wezmę się za to po Świętach, mam nadzieję że będe mieć więcej czasu i tym samym cierpliwości do tego.

To naturalne, że możesz mieć gorsze dni i musisz dać upust emocjom…….
Piersią jeszcze karmisz? W trzecim miesiącu po porodzie jest spadek hormonów w organiźmie, to też może dawać Ci się we znaki ( mi się dało:)
Głowa do góry, wierzę że dasz radę :))

Magda i Wiktoria


Magda i Wiktoria

cat Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

Wzruszający opis i zdjęcia.
Widzisz? Masz to za sobą i synka w domu. 🙂
Powodzenia!

K.

_________

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

To nie jest tak, ze ja sie uparłam, ze musze ja koniecznie teraz odpieluszyć. Sprawa wygląda tak, że po pierwsze Domiska strasznie się ostatnio odparza w po drugie pampki jakies takie ciasnawe są.. 🙂 Chciałam jej dobrze zrobic. Żeby mógł se tyłek normalnie w gatkach pooddychać ;/ No ale chyba na razie odpuszczę.

Piersią karmię, ale od 2 tygodni mam mniej mleka i mam wrazenie, ze Martyna się nie najada. Dlatego na noc dostaje butle, bo po wieczornym dossaniu mam biusto zupełnie puste 🙁 Może to przez ten spadek hormonów. Mam nadzieje, ze to przejściowe kłopoty.
A co do gorszych dni, to mam wrażenie, że ostatnio mam tylko gorsze dni. Chyba 20 godzin dobowej aktywności daje mi się we znaki.

Domisia i Martysia

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: dylematy

Ewciu widzę, że częściowo już się rozwiązały Twoje dylematy….
Odpowiem Ci że wszystko zależy.
Sama teraz się czuję (po praktykach) jak osiołek w żłobie co mu dano, w jednym owies w drugim siano……….
Mam dylematy i to spore.
Na Twoim miejscu wybrałabym raczej staż, ale jeśli planujesz drugiego dzidziusia w najbliższym czasie ( nie zakładam, u Ciebie, tylko teoretycznie ) to skłaniałabym się do opcji pierwszej.
Czasem życie samo za nas decyduje i tak jest lepiej.
Może ten staż to jest właśnie to. Czego Ci oczywiscie zyczę:)))

Magda i Wiktoria


Magda i Wiktoria

Dodane ponad rok temu,

Re: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>

No ifajnie, że już w domku jesteście. Pewnie się teraz organizujecie. Pamiętam te pierwsze dni po powrocie do domu – u mnie był lekki chaos 😉

Mam dla Ciebie takie pamiątki. Zrzuty GG z czasu kiedy pojechałaś rodzić i kiedy już urodzilaś. Zobacz ile tu ludzi o Tobie myslało 🙂

Domisia i Martysia

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

Czyli możliwe, że hormony spadły i możesz mieć takie, a nie inne samopoczucie ( pewnie że przejściowe :), organizm wróci do balansu)
Rozumiem Twoje decyzje co do próby odpieluszania, ale chyba Dominika jeszcze nie gotowa, pewnie tym bardziej, że widzi Marytynkę w pieluchach:)
Koralka wierzę w Ciebie i Twój dystans, zawsze go miałaś. Dasz radę.
Możesz się śmiać: i tak Ci troszkę zazdroszczę….:)
Magda i Wiktoria


Magda i Wiktoria

Dodane ponad rok temu,

Re: do odpieluszonych mam

To pocieszające, ze nie tylko u mnie jest tak źle 🙂

W odpowiedzi na:


Czas szybko leci, za pare lat bedziesz miło wspominac ten czas jak dzieciaki byly takie malutkie.


Niemożliwościowe 😉

A nianie mam. Trzy razy w tygodniu bierze Domiśkę na 3 godziny. Chyba dzięki niej ciągne jeszcze jakoś ten domowy sajgon 🙂

Domisia i Martysia

Znasz odpowiedź na pytanie: <>^<>^<Marcowiątka 2005 Jajecznie>^<>^<>?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
nie chce ssać miękiej piersi - pomocy !!!
Witam, mój synek ma 9 tygodni. Od urodzenia pięknie ssał pierś i przybierał po około 600 g na 2 tygodnie. Ostatnie 3 tyg - przybrał 400 także mniej chociaż w normie.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
KWIETNIÓWECZKI RODZIMY!!!!!!!
Nie mogę w to uwierzyć, że Igorek ma już ponad pół miesiąca. Dziwne to uczucie, ale jestem szczęśliwa, że już po. Tak na serio to już zapomniałam o bólu [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] Edytowałam
Czytaj dalej