Walentynkowa niespodzianka – 14.02.2005

W lutym 2004 postanowiliśmy, że zaczynamy starania o bejbolka.
Odstawiłam tabletki, zrobiłam badania i czekaliśmy na pozytywny efekt naszych starań.
Minął miesiąc, drugi, trzeci i nic.
Zaczęłam się martwić, że może coś z nami nie tak.
W czerwcu zaczęliśmy się przygotowywać do wakacji, planowaliśmy urlop
I nawet nie zwróciłam większej uwagi, że spóźniał mi się okres.
W końcu stwierdziłam, że chyba coś długo jednak go nie było i poszłam do gina.
Lekarz potwierdził moje przypuszczenia – byłam w ciąży :Wow!:
Cieszyliśmy się jak dzieci
Tym bardziej, że ciążę znosiłam świetnie.
Zero dolegliwości, kilka ciążowych zachcianek – np. lody z McDonalda z polewą czekoladową o 12 w nocy 😉
Poza tym rewelacyjnie się czułam.
Pracowałam do połowy listopada, w międzyczasie robiliśmy remont, wszystko układało się świetnie.
Termin porodu miałam na 25 lutego 2005 r.
13 lutego w niedzielę postanowiliśmy zrobić sobie wcześniejsze Walentynki.
Ponieważ obłożenie w knajpach było duże, a ja nie czułam się na siłach wysiadywać w ścisku i czekać godzinami na stolik
postanowiliśmy zamówić jedzenie do domu.
Wybraliśmy naszą ulubioną chińską restaurację.
Gdzieś wyczytałam, że pikantne przyprawy mogą wywołać skurcze – zamówiłam sobie więc na wszelki wypadek mniej pikantne jedzenie niż zwykle.
Zjedliśmy i zalegliśmy w łóżku oglądając tv.
Trochę oglądałam, trochę drzemałam.
Taka fajna, leniwa niedziela w domu.
Obudził mnie ból brzucha.
Najpierw pomyślałam, że to po chińszczyźnie – pewnie była trochę ciężkostrawna.
Ale na wszelki wypadek zaczęłam liczyć częstotliwość tych “bóli”.
Były regularne, co ok. 20 min.
A więc to już “ten czas” – przemknęło mi przez myśl
Wzięłam kąpiel, przygotowałam się, wydepilowałam coby nie straszyć na porodówce 😉
wysłałam K. z psem na spacer i z zegarkiem w ręku liczyłam skurcze
jednocześnie siedząc w toalecie, bo z tego wszystkiego dostałam rozstroju żołądka :Śmiech:
Koło 23:30, gdy były co ok. 5-7 min. wyjechaliśmy do szpitala.
Całe formalności, badanie, odpowiadanie na tysiące pytań – trwało w nieskończoność
A skurcze były coraz bardziej bolesne
W końcu o 1 wylądowałam na porodówce
Podłączyli mnie do KTG i czekałam sobie cierpliwie na rozwój sytuacji.
Wydawało mi się, że jestem spokojna i wyluzowana, ale nogi miałam jak z waty.
Położna co chwilę pytała czy mi jest zimno ? a mnie się trzęsły nogi ze stresu i strachu
Normalnie trzęsawka na maksa :Boje się:
Ponieważ nie odeszły mi wody, a rozwarcie było coraz większe położna przebiła mi pęcherz
Wystraszyłam się nie na żarty jak szła do mnie z tym szpikulcem :Boje się:
Na szczęście nie było to bolesne a przyspieszyło całą akcję
Przeniosłam się szybko (o ile kobieta w 38 tygodniu ciąży może się szybko przemieszczać :Śmiech:) na łóżko porodowe.
Nastąpiły 4 czy pięć skurczy partych i dokładnie o 3 w nocy 14 lutego 2005 na świat przyszła nasza córka Julia J.
Położna położyła mi na piersiach małego kudłatego dzidziolka z mega granatowymi oczkami.
Gdy te oczka spojrzały na mnie całe napięcie odpłynęło.
Popłakałam się ze szczęścia i poczułam tak ogromną miłość jak nigdy do nikogo na tym świecie.
Ta miłość trwa do dziś i trwać będzie do końca moich dni.

Nasze największe szczęście:

19 odpowiedzi na pytanie: Walentynkowa niespodzianka – 14.02.2005

lilavati Dodane ponad rok temu,

te oczyska nadal mają magiczna moc i czarują wszystkich kto w nie spojrzy
Fantastyczny prezencik Wasza pięknooka Wam sprawiła 🙂

kasia Dodane ponad rok temu,

zawsze się wzruszam czytając takie opisy, a tu trzeba make up do pracy robić 😉
a co szpikulca to też byłam trochę przerażona jak go zobaczyłam

goooosia Dodane ponad rok temu,

super Asiu 🙂
chciałabym zobaczyc K. w czasie, gdy rodziła mu się córa 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

Asiku, Jula nadal ma ogromne śliczne oczyska.
Super opis.

vieshack Dodane ponad rok temu,

super prezent na walentynki Asik 🙂
i fajne zdjęcie małej Julki 🙂

zinke Dodane ponad rok temu,

Ach ,cudny prezent:Wow!::Wow!::Wow!:

asik Dodane ponad rok temu,

Nie mogę uwierzyć, że minęło już prawie 6 lat
Wydaje się jakby to było wczoraj 🙂
I w tym roku znów 14.02 będzie w poniedziałek 🙂

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Jakaaaa słodzina mała!:)

Czas na drugie:) fajnie masz

mamia Dodane ponad rok temu,

Gratuluję Ci Asiku Córci:-)

Ta kruszynka na zdjęciu jest przecudna i tak spokojnie sobie śpi…

Teraz to już pannica! 😉

asik Dodane ponad rok temu,

Wszystkiego najlepszego córeczko 🙂
Już jesteśmy 7 lat razem,
a wydaje się jakbym to wczoraj jechała na porodówkę 😉

bratek Dodane ponad rok temu,

uwelbiam czytać takie szczęśliwe opisy….

Samych słodkich chwil dla Julki 🙂

soul Dodane ponad rok temu,

Sto lat 🙂

rea Dodane ponad rok temu,

100 lat dla jubilatki 🙂
:Wow!:

zmiana Dodane ponad rok temu,

🙂 Wszystkiego Walentynkowego dla całej rodzinki !

beamama Dodane ponad rok temu,

100 lat Juleczko :Wow!:
Asik, pierwszy raz trafiłam na ten opis, aż mi się znów zachciało 😀

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Ech…..Wszystkiego naj!!:))
Dla 7-latki już:)

mama80 Dodane ponad rok temu,

Sto lat Jula!:Wow!::Hura!:

lilavati Dodane ponad rok temu,

100 Lat Kochana Walentynko :Wow!:

laurencja Dodane ponad rok temu,

Wszystkiego cudownego dla Julci!!!!:Hura!:

Znasz odpowiedź na pytanie: Walentynkowa niespodzianka – 14.02.2005?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
HITY kosmetyczne
Dziewczyny - tak sobie pomyślałam, że taki wątek jest bardzo użyteczny :) Zapraszam Was do dzielenia się odkryciami z serii must-have w kategorii kosmetyki Ja zacznę - polecam
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
nasza wycieszka
[IMG]http://i288.photobucket.com/albums/ll181/orfelis/na%20neta/Picture563.jpg[/IMG] [IMG]http://i288.photobucket.com/albums/ll181/orfelis/na%20neta/Picture549.jpg[/IMG]
Czytaj dalej