***KZZK ***W Nowym Roku zrzucimy po trochu ;)

Zwalmy zbędne kilogramy!
Wszystkie razem radę damy!
Kazda dobrą dietę trzyma,
Na fitnessie ciężko dyma,:-)

Czekolada? Nie, dziękuje!
Ja marchewkę se funduję!
I rzodkiewkę, i pietruszkę,
Moze sięgnę tez po gruszkę 🙂

My jestesmy równe babki,
Co chca nosić mniejsze gatki!
Kilogramy lecą w dól,
Zaraz będzie nas po pół 😉

Pani prezes bacznie czuwa
Sama ciężko tez zasuwa!
Żeby kiecki kupic mniejsze,
Żeby łydki były cieńsze!

Wiec klubowe wszystkie damy
ZWALMY ZBĘDNE KILOGRAMY !!!!

(ludowa pieśń forumowa, obowiazujacy hymn KZZK od 1.03.2006r.:-)

Lista Zwycięzczyń : Agniesia22 (10kg), Aniek22(10kg),Ja3(10kg), govinda(18kg), ANEK (28kg), daglezja(2kg), ANEK(28kg), Kantalupa(9kg), Ja3(10kg), smoki(7kg), Vala (6kg), Karola77 (5kg), Szpilki (7,5kg)

Aniah13 ——–8kg—–6kg—–Ogranicza ilość jedzenia i zlych produktów, MM

AnnaK26——–30kg—-6kg—–Nie ma dietki, je wszystkiego o polowe mniej- nawet slodycze (ogranicza do min.), rowerek 3 x w tygodniu po 20 minut

EwkaM——-6,6kg—–4kg—

Smoki———-3kg —-1kg——Dorzuca jeszcze 3kg:-)

Monia———-10kg—-8kg

Olaka———16kg—–9kg—–Praktycznie nie je białego pieczywa, ziemniaków. Stara się jeść malutko. Ma fajną dietę niełączenia14dniowa, ok. 1200 kalorii
dziennie. Dla mnie nawet za duże posiłki. jest bardzo przyjemna.
ajax————-5kg—–1,5kg—- pociążowe kilogramy

daga28——–10kg——3,7kg– Jem 5 posiłków, śniadanie do syta, lekki obiadek, symboliczną kolację i dwie małe przekąski (jakiś owoc, albo warzywo), czyli
ok 1500 kcal dziennie. pilates, ćwiczenia z Cindy C, na wiosnę mój ukochany rower.

Tysiaczek—–14kg—- 3,5kg ——od 2.I, zero slodyczy, rezygnacja z pieczywa, makaronow, itp. waży się co mc.

Laura1——–6kg—–4kg——

Aqq————-?kg—-0,5kg – Kalorii nie licze ,po prostu jem lekkie sniadanko ,lekki obiadek ,kolacje odstawilam podobnie jak slodycze

anulka00——-10kg—-3kg——Narazie zrezygnowalam z chleba, ziemniakow, makaronu, jem mniej i staram sie nie jest po 18. i ćwiczę

Double———40kg—-13kg—–MM

Monika_tg——-8kg—-5kg——spacer, zero słodyczy i chipsów,MM,L-karnitynka + stepper, i nad brzuchem pracuje

Lotos———-15kg—–1,7kg—–wróciłam na Ścieżkę Dobra 🙂 Jestem od 2 .I. na mojej diecie przez dokładnie 120 dni

karabella——–5kg——1kg-

Nena75——–33kg—-3kg———ładnie schudnie, bo się wybiera na plażowanie do Hiszpanii 🙂

amber ———20 kg—2kg—

Gosiek25——7kg——0kg——chcę zrzucić 7 kilo i pożegnać rozmiar 44

Mutak———-7kg—-3kg——-Jakoś tak waga chodzi sobie w górę i w dół

Kotus———-5kg—–4kg——-Jeszcze tylko kilogram 🙂

Aneczka23——12kg—-5kg

Gwiazdeczka2—22kg—–9kg

Gruszka15——-5kg—–2kg——Słodyczom mówi już NIE

Maduxia——-20kg—–2,3kg

Hogata——–32kg——8,5kg —Odchudza się od grudnia 2007 ,dieta kopenchadzka a później zaczęła ograniczać kalorie 1400 kcal dziennie (max1600)

Aga1971——-30kg——-0kg—planuje pić ziola Bonifratów

Cukiereczek0—-7kg——-0kg— rowerek i ćwiczenia, no i oczywiście ograniczenie jedzenia (nie jem chleba, słodyczy) i nie jem po 18.00.

lauiz————11kg—–0kg—–Teraz zaczela cwiczyc dosc intensywnie – jeszcze nie zaczela konkretnej diety

sza————-10kg—-0kg—

Gosik———-5kg—-0kg—— Zero slodyczy, ziemniaków, chleba. Za to rowerek:)

Superbasiek –10kg—-0kg——

Ciachola ——10kg —0kg——Podietuje a’la Monignacowo 🙂

JoannaR——-21kg—-0kg——-Dieta Cambridge, daje sobie czas do końca lipca

Kiara2003—–10kg—–0kg——-Troche ciężko idzie…

Anney———9kg—–0kg——-Basen i ćwiczenia i sa efekty 🙂 witamy!

Bmonika——–30kg—-0kg—–zbija kg pociążowe

Govinda———6kg—–0kg—–Bierze się od 1 stycznia

Ahimsa———10kg—–0kg—–przeszła na vege

Nerina———–9kg—-0kg—–Trochę dla zdrowia, troche dla siebie 🙂

Zabulijka——-15kg—–0kg

Rojiza———-40kg—–0kg

Natusia———-7kg—–0kg—–Zostało trochę pociążowych kilogramów.

Od dawna nic nie wiemy o :Anja72 ,Ciapa, Ludwisia, Mirabelka79, Cukiereczek0, Bruni, K8_77, Bib, Akacja, Agatek20, Korba, Mag77, Sza, BeataB, Jumo, Cait, Royksoop, Rybcia, Eli25, Aischa, Heksa, Justonka, Nato, Awkaminska,Tora,Talka,Mamabaci

Nasze patenty na chudnięcie:

***OLAKA****
Ja polecam na początek 4 dniówkę zmniejszającą apetyt (kurczy się żołądek), tylko nie robić częściej niż co 3 miesiące.
4 dni
8.00 kawa lub herbata bez cukru
10.00 1 jajko na twardo
12.00 1 serek topiony
14.00 10 dag chudej wędliny lub gotowanego mięska
16.00 jabłko lub pomidor
18.00 1 jajko na twardo
20.00 pół szklanki czerwonego , wytrawnego wina

chudnie się z 3 kg i najważniejsze: zmniejsza się łaknienie

***MADUXIA***
Napisał maduxia
schematu nie posiadam, ale jestem po lekturze książki o medycynie naturalnej.
Wynika z niej, że faza wprowadzająca wcale nie musi trwać tyle, co sama głodówka, moze to być np 3-4 dni.

Najpierw w odstawkę idzie białko- mięso, ryby, nabiał, jajka, jednego dnia.

Potem ryż ,pieczywo. W sumie tę fazę bez potraw ciężkostrawnych, tzn. warzywa/owoce plus delikatne węglowodany można przeciągnąć do 2-3 dni.

Najważniejsze są dwa dni przed głodówką: przedostatniego dnia przechodzimy na same warzywa (surowe, gotowane) i soki; ostatniego tylko wywary z warzyw, a potem nic przez okres 1-7 dni (chodzi o samodzielne głodowanie, tzn. nie będąc pod opieką lekarską)

Ostatniego dnia przed właściwym postem można wziąść środki przeczyszczające albo walnąć sobie lewatywę, jak kto lubi 🙂

Od razu mówię, że w szczegółach mogą być różnice, zależnie od źródła: w jednym napiszą, że bez konsultacji można góra 5 dni, w innym, że tydzień, albo ze nie można herbatek ziołowych w trakcie glodówki, a ja czytałam, ze ziołowe można byle nie owocowe itd. szczególy trzeba sobie samemu ustalić.

No i wychodzenie- ma BEZWZGLĘDNIE trwac tyle, co głodówka. Zaczyna się od wywarów a dalej to tak samo jak przy przygotowaniu, tylko, że odwrotnie 🙂

Ja kiedyś robiłam sobie takie kilkudniowe, ale szłam na zywioł:bez wstępu i powolnego wchodzenia w normalne jedzenie 😛 żeby było szybciej. To działa, jak się chce szybko zwalić 2-3 kilo, teraz to ma być wstęp do o wiele większej utraty wagi. No i nie ukrywam, że liczę na inne dobroczynne rezultaty głodówki (lepsza cera itd)
założę osobny wątek chyba, jak to kiedyś Pola zrobiła, dla chętnych 🙂

***GOVINDA***
Moj malz planowal glodowke 7 dniowa . jednak pozniej doszedl do wniosku ,ze to moze byc dla niego ciut za dlugo i robi 5 dni . Ja preferuje 3 dni . zobaczymy jak to wyjdzie . Jak to powinno wygladac , w ogole tydzien przed glodowka odstawiamy bialko z jadlospisu , 2 dni przed glodowka jemy tylko surowe warzywka , kielki – pijemy swieze soki i napary z warzyw . Dzien przed glodowka pijemy tylko napary warzywne a pozniej przez 3 czy jak moj maz 5 dni tylko wode nisko zmineralizowana (mozna tez pic napar z pietruszki lub babki lancetowatej) . Powrot do normalnego odrzywiania jest taki sam jak wchodzenie w glodowke -1 dzien napary , pozniej surowe rzeczy ,pozniej gotowane + lekkie kleiki na wodzie – mieso , ryby ,nabial dopiero po tygodniu . Tak przynajmniej wyczytalam z neta . wiecej informacji jak juz przez to wszytko przejde .
Po glodowce mam zamiar przerzucic sie na Montiego na miesiac a od 1 lutego wracam na silownie wiec dojda napoje proteinowe i intensywne treningi . Pewnie dopiero wtedy zaczne tak naprawe cos zrzucac.

Ps . lewatywke tez planuje – tak na dobry poczatek nowego roku i odchudzania

***LOTOS***

Można jeść do syta, nie liczyć kalorii!

****KACHA1982***
Po cesarce zostało mi 65 kg ( w ciazy przybrałam 20kg), jak dla mnie masakra bo nigdy tak duzo nie wazylam, w koncu zaczelam sie (nie odchudzac) a racjonalnie i zdrowo odzywiac i mnostwo ćwiczyc, zastapiłam baile pieczywo ciemnym, zero ziemniaków nie jem ich od ponad roku, wszystko, jesli smażone to na oliwie, cukier bialy- brazowym, trzcinowym, duzo wody, zadnych soków, napojów gazowanych itp, w sumie ja bardzo nie odczulam tego ze sie “odchudza” poprostu zmienilam nawyki zywieniowe, przestalam pic czarna herbate itd. Duzo cwicze, zaczelam taka przemiane w kwietniu 2007 a juz w sierpniu 2007 wazylam 51, teraz waga ustabilizowala mi sie, wiec waze 49kg, tyle ile w dniu matury.

***ANEK***
Jem śniadania i obiad a kolacji ( po 16) już nie.Oczywiście, stanowcze nie mówie ziemniakom, białemu pieczywu, ciemne jem sporadycznie i oczywiście słodyczom, malo kaszy, malo ryżu.Teraz już reżim mniejszy ale na początku to trzymałam się twardo, i porcje tez nie szczególnie duże jadłam. rezultatami to poszło szybko. Po około tygodniu zeszło mi dwa kilo, potem juz szło szybko. Na początku chudłam ok 3 kg tygodniowo. Aż się trochę bałam że za szybko. Ale po jakimś czasie chudłam coraz wolniej, 2 kilo na tydzień, potem kilogram. Teraz żeby zrzucic kilo czasem trzeba miesiąca. Zaczęłam się odchudzać w październiku 2006r.. Tylko że nie było tak że cały czas chudłam. Przez wakacje nie spadło mi ani deko, mimo że dietę trzymałam. Najważniejsze to być cierpliwym, czekać na efekty i nie poddawac się.
Jesli chodzi o ćwiczenia, to chodziłam przez miesiące na basen,2,3 razy w tygodniu. Potem z braku czasu już nie. Czasem jeździałam na rowerze. Ogólnie mało miałam aktywności fizycznej.
I są efekty :

****CUKIERECZEK***
Podaje linka

1168 odpowiedzi na pytanie: ***KZZK ***W Nowym Roku zrzucimy po trochu ;)

Dodane ponad rok temu,

to ja poprosze o male uaktualnienie.
mam do zrzucenia 8kg
i prosze o dopisanie double – on do zrzucenia ma 40kg.
zaczynamy od jutra – zakupy juz poczynione 🙂

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:to ja poprosze o male uaktualnienie.
mam do zrzucenia 8kg
i prosze o dopisanie double – on do zrzucenia ma 40kg.
zaczynamy od jutra – zakupy juz poczynione 🙂

I mężulo się przylącza? Witamy witamy 🙂 To dobrze, zawsze łatwiej we dwoje – i to samo sie gotuje 🙂
A jakie to zakupy zrobiłaś? Do jakiejś konkretnej diety?

tysia Dodane ponad rok temu,

u mnie tez mala poprawka, do zrzucenia a i owszem 14, ale zrzuconych niestety 0 🙁

Dodane ponad rok temu,

tak znalazlam w jakiejs gazecie diete – taka dosc lagodna, wiec na poczatek bedzie ok. dziennie wychodzi ok 1800 kcal.

annak26 Dodane ponad rok temu,

to i ja poprosze dopisanie mnie na liste

mam do schudniecia okolo 25kg, zaczelam od 1 stycznia. Probowalam schudnac w ubieglym roku, ale bardziej skoncentrowalam sie na rzucaniu palenia. Nie pale juz 13 miesiecy, nie ciagnie mnie, teraz kolej na rzucanie nadwagi!!! A wiec do dziela 25 kg…… START!!!!

Dodane ponad rok temu,

rzucilismy chyba w jednym czasie 🙂
powodzenia 🙂

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AnnaK26:mam do schudniecia okolo 25kg, zaczelam od 1 stycznia. Probowalam schudnac w ubieglym roku, ale bardziej skoncentrowalam sie na rzucaniu palenia. Nie pale juz 13 miesiecy, nie ciagnie mnie, teraz kolej na rzucanie nadwagi!!! A wiec do dziela 25 kg…… START!!!!

Witamy 🙂 To super, że udało ci się rzucić palenie – ponoć to jest bardzo trudne!!!
Teraz do boju- ten rok będzie NASZ !

annak26 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lotos:Witamy 🙂 To super, z˙e uda?o ci sie˛ rzucic´ palenie – ponoc´ to jest bardzo trudne!!!
Teraz do boju- ten rok be˛dzie NASZ !

Jasne, ze bedzie NASZ!!!

annak26 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:rzucilismy chyba w jednym czasie 🙂
powodzenia 🙂

Palenia rzucilam po 10 latach palac ponad paczke dziennie czerwonych Malboro!!! 4 grudnia 2006 (byl to poniedzialek) obudzilam sie raniutko i stwierdzilam, ze to koniec palenia. I tak rzeczywiscie bylo!!! Do dzisiaj nie zapalilam ani jednego papieroska, a na ich widok robi mi sie nie dobrze!!! Dodam tylko, ze bylo mi o tyle trudniej, ze moj maz pali i to dosc sporo! Jestem z siebie bardzo dumna-dodam nieskromnie!

Dodane ponad rok temu,

my tez z tych co to malo palic nie moga 🙂 tyle ze nam bylo latwiej – rzucilismy razem.
gratuluje 🙂

annak26 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:my tez z tych co to malo palic nie moga 🙂 tyle ze nam bylo latwiej – rzucilismy razem.
gratuluje 🙂

Ja WAM takze GRATULUJE!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:to ja poprosze o male uaktualnienie.
mam do zrzucenia 8kg
i prosze o dopisanie double – on do zrzucenia ma 40kg.
zaczynamy od jutra – zakupy juz poczynione 🙂

Właśnie chiałam napisać, że mój mąż też się wziął za dietkę- teraz mamy większe szanse:) w kupie raźniej! i czekoladką nie będzie kusił…

Dodane ponad rok temu,

jakos trudno mi sie zmobilizowac
wczoraj znowu jadlam kolacje po 21 ;(

annak26 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:jakos trudno mi sie zmobilizowac
wczoraj znowu jadlam kolacje po 21 ;(

wieczorem wszystko smakuje lepiej!!!!!

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:jakos trudno mi sie zmobilizowac
wczoraj znowu jadlam kolacje po 21 ;(

To nic strasznego o ile poszłaś spać po północy. Ostatnio w TV dietetyczka mowiła, że mozna jeść i po 18 tej, ale lekko, a spać pójść po 2-3 godz.

chilli Dodane ponad rok temu,

moje 5kg poprosze dopisac

celem jest 6 z przodu

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Właśnie chiałam napisać, że mój mąż też się wziął za dietkę- teraz mamy większe szanse:) w kupie raźniej! i czekoladką nie będzie kusił…

chcesz go dopisać? I jaką dietę będziecie mieć?

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AnnaK26:wieczorem wszystko smakuje lepiej!!!!!

prawde godocie kobito:D

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:

celem jest 6 z przodu

cos Ty?
ogladalam Twoje zdjecia “moja Ameryka” (czy jakos takhmmm) w zyciu bym nie powiedziala, ze masz 7 z przodu:eek:
nie wygladasz – serio!

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tysiaczek:cos Ty?
ogladalam Twoje zdjecia “moja Ameryka” (czy jakos takhmmm) w zyciu bym nie powiedziala, ze masz 7 z przodu:eek:
nie wygladasz – serio!

bom wysoka
ale 40/42 nosze

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:bom wysoka
ale 40/42 nosze

to chyba podobnie nas wydelo 😉 tyle ze mi wsio w dupe poszlo – czyt. bluzki 38 wciaz dobre, spodnie 40 dopiete na wdechu z zakazem siadania 😉

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:to chyba podobnie nas wydelo 😉 tyle ze mi wsio w dupe poszlo – czyt. bluzki 38 wciaz dobre, spodnie 40 dopiete na wdechu z zakazem siadania 😉

ja tyje dokładnie jak moja matka – brzuch + boczki i gorna czesc ud

a 3 m-ce w gorsecie ortopedycznym na ledzwiach pozbawilo mnie calkowicie miesni brzucha – wygladam gorzej niz w ciazy 😡

Dodane ponad rok temu,

jakby co mozesz pocieszac sie jak ja – dubla nie dogonie 😀

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:moje 5kg poprosze dopisac

celem jest 6 z przodu

Witam witam 🙂 I o sposób / diete pytam 🙂

lotos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ja tyje dokładnie jak moja matka – brzuch + boczki i gorna czesc ud

a 3 m-ce w gorsecie ortopedycznym na ledzwiach pozbawilo mnie calkowicie miesni brzucha – wygladam gorzej niz w ciazy 😡

czy my czasem nie po tej samej matce ? 😉 Ja też mam tak paskudny brzuchol i boczki…bleee. Ale nic-schudnie się, jak nie jak tak 😎

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:bom wysoka
ale 40/42 nosze

kochana jam niska i tyz te rozmiary nosze, ba nawet czasami 44:eek:

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ja tyje dokładnie jak moja matka

taaaa, co ja mam powiedziec, z przerazeniem stwierdzam, ze jestem kuzwa grubsza od mojej rodzicielki :mad::(

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniah13:jakby co mozesz pocieszac sie jak ja – dubla nie dogonie 😀
ja tam sie zawsze pocieszam stajac przy moim
w porownaniu z nim jest mnie mniej niz 2/3 😀

a pod koniec ciazy wazylismy tyle samo 😮

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:

a pod koniec ciazy wazylismy tyle samo 😮
my nie wazylismy tyle samo (90 do 140 – braklo mi 5 dych 😉 ), ale za to nosilam jego spodnie 😉

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lotos:chcesz go dopisać? I jaką dietę będziecie mieć?
A zapytam:) on jakąś taką wynalazł…

Rozsądne chudnięcie to zrzucanie 0,5-1 kg nadwagi tygodniowo. Przy naszej diecie w takim tempie możemy pozbyć się od 6 do 12 kg tłuszczu. Dieta obfituje w warzywa i przetwory mleczne, czyli produkty o niskim tzw. indeksie glikemicznym. Zapobiega to dużym wahaniom poziomu cukru we krwi, dzięki czemu unikamy napadów głodu.

Ponadto większa ilość tych produktów, a mniej mięsa oraz przetworów zbożowych sprzyja utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie, a to usprawnia pracę naszych narządów wewnętrznych. Oczywiście unikamy słodyczy i nadmiaru tłuszczu.

Pierwszy miesiąc

Spożywamy regularnie cztery posiłki dziennie. Ustalamy w miarę stałe godziny jedzenia, biorąc pod uwagę naszą organizację dnia (możemy zamienić miejscami np. obiad z podwieczorkiem). Nie liczymy kalorii. Nie zmniejszamy radykalnie ilości pożywienia, ale zmieniamy proporcje między produktami: jemy określone ilości produktów białkowych (mięso, jaja, przetwory mleczne), węglowodanów (pieczywo, ziemniaki, makarony), owoców oraz tłuszczów. Natomiast bez ograniczeń jadamy warzywa, pijemy niegazowaną wodę mineralną i herbaty owocowe bez cukru.

Na śniadanie

• Kromka chleba razowego cienko posmarowana masłem, posypana łyżką posiekanej natki pietruszki, pomidor, jajko na twardo. Kawa lub herbata z mlekiem.

• Jogurt naturalny (125 g) z łyżką otrąb pszennych, 3 suszone figi. Kawa lub herbata z mlekiem.

• Kromka chleba razowego cienko posmarowana masłem, posypana łyżką posiekanego koperku, z plasterkiem chudej wędliny i świeżym ogórkiem. Kawa albo herbata z mlekiem.

• Kromka chleba razowego cienko posmarowana masłem i posypana łyżką posiekanej natki pietruszki, 2 łyżki serka wiejskiego light z pomidorem. Kawa albo herbata z mlekiem.

Na II śniadanie

• Sałatka z zielonej fasolki szparagowej (mrożonej lub świeżej), jednego jajka na twardo oraz łyżeczki cząbru z sosem przygotowanym z łyżeczki oliwy i soku cytrynowego.

• 1/2 opakowania serka wiejskiego light z pokrojonym w kostkę pomidorem i połówką czerwonej papryki oraz łyżeczką posiekanej bazylii.

• Sałatka z pomidorów, czerwonej papryki, 1/2 kuli (lub 3 małych kulek) mozarelli z sosem przygotowanym z 2 łyżek jogurtu naturalnego i łyżeczki oregano.

• Sałatka z zielonej sałaty, pomidorów, jajka na twardo i świeżych ziół z sosem przygotowanym z łyżeczki oliwy oraz soku cytrynowego.

Na obiad

• Pulpety z chudego mielonego mięsa: 150 g mięsa wymieszaj z łyżką jogurtu naturalnego i łyżeczką cząbru. Dopraw pieprzem i solą, uformuj 2 pulpety i ugotuj je w niewielkiej ilości bulionu. Surówka z utartego zblanszowanego selera, małego jabłka i łyżki jogurtu naturalnego.

• Duszona ryba: 150 g ryby uduś z cebulą i marchewką. Surówka z czerwonej i żółtej papryki z łyżką jogurtu naturalnego i posiekaną świeżą bazylią.

• Ryba pieczona: 150 g ryby oprósz ziołami i upiecz w folii. Surówka z białej kapusty, 1/3 pomarańczy oraz łyżki jogurtu naturalnego.

• Pieczony kurczak: średnią pierś kurczaka oprósz ziołami i upiecz w folii. Surówka z tartych warzyw: marchwi, selera, pietruszki z łyżką jogurtu naturalnego oraz szczyptą (do smaku) gałki muszkatołowej.

Na podwieczorek

Kromka chrupkiego pieczywa, 150 g dowolnych owoców (np. malin, truskawek, brzoskwiń, bananów, jabłek) lub szklanka soku marchwiowo-owocowego.

To się może zdarzyć

Po miesiącu diety obfitującej w warzywa tracimy na wadze, a ma to związek z ubytkiem wody z organizmu. Warzywa zawierają bowiem dużo potasu, który działa odwadniająco. Teraz waga może się zatrzymać na kilka dni w miejscu, ale to nie znaczy, że dieta jest nieskuteczna.

majka781 Dodane ponad rok temu,

też bym się dopisała tylko nie mam w domu wagi.
Jakiś miesiac temu było 67 a ma być 60 więc 7 do zrzucenia ale wydaje mi się, że już mniej 😉 rowerek i aerobiczna 6 veidera swoje zrobiły 😉

Macie jakąś dietkę dla mam karmiących i za chiny nie potrafiących zrezygnować ze słodyczy :p ????

Dodane ponad rok temu,

pierwszy dzien diety prawie za nami – padam z glodu – niezle sobie zoladek rozepchalam przez swieta 🙂

maduxia Dodane ponad rok temu,

głodówka tuż tuż

Zamieszczone przez EwkaM:ja tam sie zawsze pocieszam stajac przy moim
w porownaniu z nim jest mnie mniej niz 2/3 😀

a pod koniec ciazy wazylismy tyle samo 😮

Taaa…. ja mojego za jednym i drugim razem przegoniłam :-/

No dobra, to ja pisze co u mnie: no więc się trzymam jako i obiecałam, jestem w szoku, że wreszcie nie zrezygnowalam w połowie pierwszego dnia, jak to bylo przez ostatnich kilka miesięcy, może dlatego, że zaczelam w środę a nie jak zwykle w poniedziałek? 😉

W związku z tym postanowiłam oczyszczać się też nie od poniedziałku, a od niedzieli.

Pierwszy dzień: ryż, owoce, warzywa, drugi to samo, dzisiaj dwa jabłka, grapefruit i sok tymbark vega, jutro tylko wywary- dzieci zjedzą warzywa- od niedzieli woda, ewentualnie mięta.
Czuję się dobrze, nawet bardzo, do tego stopnia, że sama z siebie nie wchodziłam a WBIEGAŁAM po schodach. Pierwszy kryzys miałam dzisiaj, jak smażyłam dla chłopaków fish&chips, taki chrupiący kawałek rybki… ach… ale nie zjadłam, nawet nie powąchałam 🙂

Po lekturze kolejnej książki (“101 metod oczyszczania organizmu”) planuję w trakcie kuracji dodatkowe atrakcje w postaci gorących ( w moim przypadku nie za bardzo gorących) kąpieli, wzmożonego wysiłku fizycznego oraz intensywnych pilingów i innych maltretowań skóry typu guam, olejek cynamonowy….. Wyczytałam, że przy dogłębnym oczyszczniu organizmu należy organy wydalnicze, czyli np skórę pobudzać dodatkowo do pozbywania się toksyn.

Ze zdziwieniem zauważyłam, że największy problem stanowi nie odstawienie słodyczy i pieczywa, czego obowiałam sie najbardziej, ale kawy, nawet dzisiaj jeszcze piłam, chociaż nie powinnam, ze zgrozą myślę o tym, jak jutro rano zamiast dużej z mlekiem bez cukru walnę miętę z cytryną :-/

Acha, tabletki z senesem kupione, mniej babrania niż z lewatywą…

W niedzielę napiszę ile mi zleciało przez te cztery dni wprowadzenia, bo czuję niewielki luz w spodniach i zegarek nagle zrobil się odrobinę za luźny.

Pozdrawiam, m.

Dodane ponad rok temu,

8 do zrzucenia jak aniah… dupa jak guadelupa… walki ogromne (boki mi wysadziło)…
opone mam taką ze w wakacje podczas kapieli w morzu ściagnie mnie na dno:(
czuje sie okropnie, chodze w legginsach, bo w jeansy nie wchodze, a jak wejde do mnie w
“krysie” upijają… nie lubie…
8kg, do dzieła od jutra znowu… bo już 2 zrzuciłam przed Bozym Narodzeniem i znów odrobiłam… chuj bombki strzelił…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:Taaa…. ja mojego za jednym i drugim razem przegoniłam :-/

No dobra, to ja pisze co u mnie: no więc się trzymam jako i obiecałam, jestem w szoku, że wreszcie nie zrezygnowalam w połowie pierwszego dnia, jak to bylo przez ostatnich kilka miesięcy, może dlatego, że zaczelam w środę a nie jak zwykle w poniedziałek? 😉

W związku z tym postanowiłam oczyszczać się też nie od poniedziałku, a od niedzieli.

Pierwszy dzień: ryż, owoce, warzywa, drugi to samo, dzisiaj dwa jabłka, grapefruit i sok tymbark vega, jutro tylko wywary- dzieci zjedzą warzywa- od niedzieli woda, ewentualnie mięta.
Czuję się dobrze, nawet bardzo, do tego stopnia, że sama z siebie nie wchodziłam a WBIEGAŁAM po schodach. Pierwszy kryzys miałam dzisiaj, jak smażyłam dla chłopaków fish&chips, taki chrupiący kawałek rybki… ach… ale nie zjadłam, nawet nie powąchałam 🙂

Po lekturze kolejnej książki (“101 metod oczyszczania organizmu”) planuję w trakcie kuracji dodatkowe atrakcje w postaci gorących ( w moim przypadku nie za bardzo gorących) kąpieli, wzmożonego wysiłku fizycznego oraz intensywnych pilingów i innych maltretowań skóry typu guam, olejek cynamonowy….. Wyczytałam, że przy dogłębnym oczyszczniu organizmu należy organy wydalnicze, czyli np skórę pobudzać dodatkowo do pozbywania się toksyn.

Ze zdziwieniem zauważyłam, że największy problem stanowi nie odstawienie słodyczy i pieczywa, czego obowiałam sie najbardziej, ale kawy, nawet dzisiaj jeszcze piłam, chociaż nie powinnam, ze zgrozą myślę o tym, jak jutro rano zamiast dużej z mlekiem bez cukru walnę miętę z cytryną :-/

Acha, tabletki z senesem kupione, mniej babrania niż z lewatywą…

W niedzielę napiszę ile mi zleciało przez te cztery dni wprowadzenia, bo czuję niewielki luz w spodniach i zegarek nagle zrobil się odrobinę za luźny.

Pozdrawiam, m.

zazdroszcze mobilizacji
mnie dopada z rana, a po poludniu odpuszcza… i sie do lodowki przysysam 🙁

ahimsa Dodane ponad rok temu, [quote]dupa jak guadelupa[/quote]

Dżizas! Odpadłam:) no ale…jako i u mnie;) i szlag trafił efekty diety po świętach! a najgorsza jest ta demobilizacja psychiczna.

akacja Dodane ponad rok temu,

ja też się przypominam. w tamtym roku schudłam ładnie 4 kilosy i miało być jeszcze 6 w dół a niestety poszło odwrotnie, tzn. nie wiem czy całe 4 kilo wróciło, bo się nie ważyłam ale na pewno jest mnie o dużo za dużo 😉
na razie przestałam objadać się wieczorami i ograniczyłam słodycze ale przydała by mi się jakaś dietka…

nena75 Dodane ponad rok temu,

A ja kopa w dupę poproszę…nie będzie trudno wcelować 🙁
Wróciło 7 które zrzuciłam, więc zaczynam od nowa:(

W połowie kwietnia mam firmowy wyjazd integracyjny do Hiszpanii, więc mobilizuję się coby zrzucić z połowę, bo plażowanie przewidziane w planie zajęć 😉

Dzisiaj zjadłam tosta wieloziarnistego + 1 jajko sadzone na połowie łyżeczki masła + kawa z mlekiem. Na obiad przewiduję gotowane pulpety i jakieś warzywa.

tysia Dodane ponad rok temu,

melduje, ze od 4 dni nie mialam zadnych slodkosci w paszczy:D
jak na ostatnie moje wyczyny w tym temacie to jestem dumna!

gorzej niestety z tym pieczywym, niestety nie bylo dnia bez chleba jak narazie:mad:
musze go odstawic koniecznie, bo bez tego w moim wypadku do doopa blada i juz!

Maduxia – zaimponowalas mi, ja co prawda ze wzgledu na karmienie malego ssaka, jak narazie zrezygnowalam z glodowki, ale jak teraz zajarzylam, ze trzeba sie wyrzec kawy, to normalnie na sama mysl slabo mi sie zrobilo! u mnie 3-4 to norma i jak tu nie pic wcale??? sie da?
szczerze watpie, hymmm
no coz moze za jakis czas do tego dojrzeje…

a wage jak narazie omijam szerokim lukiem – zwaze sie gdzies tak za 2-3 tygodnie, co by nerwicy nie dostac!

maduxia Dodane ponad rok temu,

kurna, ta kawa mnie do szału doprowadzi! Wypiłam, ale to wina męża, bo mi zrobił z rozpędu, no przecież nie wyleję…. Ale od jutra- szlaban!

Dziś jakoś cienko, ten wywar mi taki niedobry wyszedł, chyba dlatego, że zrobilam go z mrożonej “zupy prezydenckiej”, bleeeee…. Dodałam przypraw i za dużo mi się sypnęło suszonego chilli, paliło, że szok, ale dałam radę, całe 1,5 litra, no, nie za jednym zamachem of kors, właśnie jestem tuż po “kolacji”.

Samopoczucie- energia jest, ale miałam napad jakiegoś bólu wątroby, tak przez 15 minut, a potem nagle przeszło, i pare razy natarczywy, kłujący ból w jednym punkcie głowy. No i ogromniasty pryszcz na czole, szlag by trafił, ale podobno tak ma być- wiele toksyn przez skórę wyłazi.

Kryzysy: dzisiaj dwa, jak dawałam Stasiowi plaster szynki z lodówki, to ten zapach, ło Jezu, powalający, normalnie zamarlam gapiąc się na tą szynkę jak sroka w gnat. Drugi: przy smażeniu karpia dla chlopaków. Ale dałam radę za każdym razem 🙂 Czekam z niecierpliwością na moment, w którym ma się przestać chcieć jeść.

A mąż ma w mordę, bo był z Antkiem na zakupach- wino, panettone, czekolada z pistacjami, normalna świnia. On wie tylko, że dieta, o głodówce nie informowalam, bo pewnie by sie przeraził, a katuszy diety nie rozumie, bo sam kiedyś przeszedł kopenhaską BEZ JEDNEGO JĘKNIĘCIA. Za to jeknął, jak stanął na wagę-tylko 3 kilo mniej, hihihi, pewnie podżerał w ukryciu…

m.

Znasz odpowiedź na pytanie: ***KZZK ***W Nowym Roku zrzucimy po trochu ;)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę nawiązać kontakt z innymi rodzicami
Sierpniówki 2004 - karnawałowo ♫♪♫♪♫♪
Meldować się! Mają młode baliki w przedszkolach? Dorota ma, ale oznajmiła, że nie idzie;) ale na wszelki wypadek strój już dziergam:p
Czytaj dalej