:(

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #82758

    Anonim

    Czuje się benadziejnie, a jestem przy nadzieii. Mam wspaniałego męża, staraliśmy się świadomie o dziecko, cała nasza rodzina się cieszy tylko nie ja. Najchętniej zamkłabym się w domu i płakała i jest mi z tego powodu bardzo źle, mam wyrzuty sumienia i nie chciałabym, żeby moje dziecko wiedziało co czuję. Jak tylko rano wstaje zaczynają sie mdłości, potem ciągłe bieganie do toalety, ja już mam dość, nie wiem jak przeżyję pozostałe 7 miesięcy? Czasami się zastanawiam czy ja naprawdę chciałam tego dziecka, z drugiej strony jednak nie chciałabym, żeby coś mu się stało, czuję się tak beznadziejnie.

    #1181880

    kasiejka

    Re: 🙁

    Naprawdę trudno się dziwić, że tak się czujesz bo mdłości, wymioty to coś co odbiera całą chęć do cieszenia się nawet najwiekszym szczęściem.Wtedy po prostu walczy się z bardzo przykrymi uczuciami, jest słabo, brakuje powietrza, ma się ciągłe wrażenie,że to już za chwile. Współczuję naprawdę szczerze. Na pewno masz powody do radości wielkiej radosci- owszem i gdzie ś tam ona do Ciebie za jakiś czas lepszego samopoczucia dotrze ale Twoje wyczerpanie, przygnębienie zamęczającymi Cię dolegliwosciami fizycznymi i fakt, że wskutek tego nie umiesz się cieszyć absolutnie nie są niczym dziwnym, dziwacznym, wynaturzony. Nie ma się czego wstydzić i można opowiedzieć najbliższym jak na razie jest Ci ciężko odbierać radość z faktu noszenia dziecka bo na razie najlepiej dla Ciebie czuwać na dywaniku obejmujac muszlę klozetową. Myślę, że osoby z wyobraxnią po takim opisie zrozumieją nieco uprzytomnią sobie Twój rzeczywisty stan. I mówi to osoba, która czeka na pierwsze już dziecko 17 cykl i doceniłaby z pewnością fakt gdyby się ono w koncu pojawiło ale byłaby równie nieszczęśliwa, sfrustrowana gdyby tak się czuła fizycznie.Także przy mdłościach, zakończonych wielokrotnymi wymiotami a to powiem szczerze dolegliwość najgorsza z możliwych jak dla mnie, Twój stan jest usprawiedliwiony. Moim zdaniem już niedługo się to skończy, z tego co wiem wymioty mogą minąć wręcz jak ręką odjął bo zaraz wejdziesz w drugi trymestr.
    A jeśli są to mdłościwymioty na pograniczu patologicznych to czy pomyślałaś by skonsultowac to z lekarzem- przy bardzo męczących wymiotach oni dają jakieś lekarstwa czy coś takiego i to podobno pomaga bardzo i zminimalizowuje torsje.życzę ulgi w tym niewątpliwym cierpieniu a wtedy radość przyjdzie natychmiast.Pozdrawiam.Kasia



    #1181881

    abcdefg

    Re: 🙁

    Rada I – zarejestruj sie. 🙂 Przeciez nadal jestes anonimowa.
    Rada II – napisz to, co tu napisalas np. w temaci pt. „Oczekując na dziecko” (bo to wyglada raczej na wolanie o pomoc / rade / dzielenie sie watpliwosciami i pytaniami niz na pamietnik – ale moze sie myle).
    Rada III – Nie martw sie, pogadaj z innymi dziewczynami, ktore roznie przechodzily ciaze. Ja Ci nie pomoge, bo nie dokuczaly mi za bardzo dolegliwosci ani fizyczne, ani psychiczne, ale jestem pewna, ze nie masz powodow do zmartwien (a juz na pewno nie wyrzutow sumienia) i jak tylko mina ciagle mdlosci, to i psychicznie odzyjesz.
    A co na to maz? Wspiera Cie jakos?

    mama majowego synka ’05

    #1181882

    asiak1978

    Re: 🙁

    Na pewno jesteś zorientowana, że pokaźne grono dziewczyn na tym forum cierpi z zupełnie innych powodów. Takie życie. Jeśli chciałaś tego dziecka to pewnie burza hormonów w Twoim organiźmie powoduje takie odczucia. Do tego dochodzi nie najlepsze samopoczucie, które często towarzyszy poczatkom ciąży. Może powinnaś o tym z kimś porozmawiać i nie tłumić swoich uczuć (masz wspaniałego męża). Życzę Ci żebyś sobie z tym poradziła i cieszyła się każdym dniem.

    #1181883

    Anonim

    Re: 🙁

    Dziękuje Wam za ciepłe słowa, oczywiście rozmawiałam o tym z mężem, on mnie przytula i pociesza, ale jak ostatnio ktoś zapytał go czy się cieszymy to powiedział, że ja się nie cieszę i było to bardzo przykre dla mnie, więc chyba gdzieś wewnętrznie się cieszę. Oby mdłości się skończyły to pewnie będzie dobrze, zaczynam w to wierzyć. Przepraszam jeśli moje posty są nie na miejscu, ale w innych miejscach, wszczyscy się cieszą z ciąży i czekają, chyba nie wypadało mi tam wyskoczyć z tak odmienną wypowiedzią.
    Magda

    #1181884

    kaja26

    Re: 🙁

    zazdroszczę Ci tych mdłości………..



    #1181885

    klucha

    Re: 🙁

    Oczywiście że wypadało :). Kacik Oczekując na dziecko to nie tylko miejsce gdzie dziewczyny dzielą się radościami, w oczekiwaniu na dziecko, ale także aby rozwiać wszelkie wątpliowści, dostać wsparcie, pocieszenie 🙂

    Izka i 4 latka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close