Moje bolączki

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #83355

    rita25

    Jest kilka rzezcy w zachowaniu Soni , z którymi zupełnie nie wiem jak sobie poradzić….
    po pierwsze:
    Chce sama wybierac sobie rzeczy , w których bedzie chodziła danego dnia. Niby nic, a jednak.Jak juz sobie skompletuje garderobe…to pożal sie Boze.Tłumaczę jej , ze rózowa spódnica z cekinkami średnio pasuje do sportowej , zielonej bluzy przepasanej różowym paskiem w motylki.A w letniej czapeczce chodzi sie głównie latem , a nie po domu zimą.Te jej zestawy mnie osłabiają.Jeszcze jak pracowałam , to wieczorem wykładałam ciuchy na nastepny dzień i rano szybciutko sie ubierałysmy, w zasadzie bez większego buntowania, teraz kiedy nigdzie sie nie spieszymy – co rano akcja z ubieraniem.
    po drugie:
    jedzenie…wiem , ze sama ponosze większośc winy za to jaki stosunek Sonia ma do posiłków.Dzisiejsze sniadanie trwało 1,5 godziny…i tak jest prawie zawsze.Siadamy do stołu, Sonia sama robi sobie kanapke ( smaruje masełkiem, na to kładzie to co chce) no i zaczyna sie dwa kawałki do buzi a reszta tam gdzie ją złapie, to w pokoju , to przy telewizorze, to przy zabawie klockami.W sobote źle się czułam , nie miałam siły za nia biegać, więc pomyslałm sobie , ze to dobry moment na eksperyment.Zje wtedy kiedy sie o to upomni.Efekt- sniadanie-piętka od chleba, obiad – nic , kolacja 2 gryzy chleba z szynką. Pomiędzy „posiłkami ” żadnych słodyczy, jogurtów, kisielkow- nic…Mysle, ze tak byłoby na co dzień.Sa tez dni kiedy zje dośc ładnie , ale też musze ją karmić.
    No i co mam robic ? Za 2 miesiące na świecie pojawi sie kolejna „potomka”:) a wtedy to juz zpewnością nie bede miała czasu na bieganie za Sonią.
    ps.A propos potomka – Marzy mi się grube , nienażarte dziecko, które będzie ciagle wołało „Mamo jeść!!!”Toi będzie miód dla moich zwiędniętych uszu:)

    Sonia 03.07.03 i Styczniowa Dama

    #1204646

    cait

    Re: Moje bolączki

    Ha! Takie jak bratanek mojego męża! Nie jset gruby, ale jak był mniejszy to płakał, że za wolno mu dają jeść 😉

    Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)



    #1204647

    majka781

    Re: Moje bolączki

    ”ps.A propos potomka – Marzy mi się grube , nienażarte dziecko, które będzie ciagle wołało „Mamo jeść!!!”Toi będzie miód dla moich zwiędniętych uszu:)”

    Mi też się takie drugie dziecko marzy
    Smyk leń jak ich mało, jego samodzielne ubieranie mogłoby trwać godzinami.


    Majka, Smyk i KTOŚ lipcowy

    #1204648

    rita25

    Re: Moje bolączki

    O tak , tak .Takiego dziecka mi trzeba!!!!!!

    Sonia 03.07.03 i Styczniowa Dama

    #1204649

    anna-pl

    Re: Moje bolączki

    Hej. Przy ubieraniu nie pomogę, ale co do karmienia to mogę podpowiedzieć, żebyś jednak przestała za Sonią biegać z jedzeniem i nie martw się, bo ona się nie zagłodzi. Jakiś czas temu miałam taki sam problem (pisałam o tym na forum). I owszem, są teraz dni kiedy Oliśka zjada bardzo mało, ale przede wszystkim zaczęła jeść chętniej. Sama z chęcią siada do stołu i je tyle ile jej potrzeba. Jeśli to są tylko dwa gryzy to ok. Jutro nadrobi i zje np dwie kanapki (choć to raczej rzadkość). Dziecko mi nie schudło, nie rozchorowało się czy Bóg wie co jeszcze.
    Dalej jest rozbrykanym, uśmiechniętym prawie-trzylatkiem, ale matka przynajmniej spokojniejsza i mniej nerwowa.

    A może z ubieraniem podobnie. Skoro jesteś teraz z nią w domku to może daj jej się trochę poprzebierać. Może samo jej przejdzie albo się znudzi.

    Pozdrawiam i powodzenia

    Ania i Oliwka

    #1204650

    Anonim

    Re: Moje bolączki

    co do ubierania to moi rodzice mieli ze mna podobny klopot…. robili tak: ustalili ze mną ze wieczorem wybiore sobie co chce ubrac rano..ubranka układałam na krzesełko a kiedy zasnęłam rodzice podmieniali garderobe na taką jaką powinnam miec ubraną a rano mimo mojego zdziwienia ubierałam to co „przygotowałam” bo taka była UMOWA 😉

    sęk w tym ze to tez była wersja podczas wychodzenia do przedszkola (rodzicom zależało zebym zimą nosiła spodnie a ja ani rusz nie chciałam spodni tylko sukienki ;P) spróbuj może zadziała u Twojej córeczki…proponuje załątwić to bardzo poważnie a umowę jakoś przypieczętować (uścisk dłoni, „podpis” na „cyrografie” 😉 )

    Weronka, Krzyś i Milenka

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close