Grudniówki na miesiąc przed…

Rozpoczynam od zaktualizowanej listy grudniówek:

Niedługo ciąg dalszy .

348 odpowiedzi na pytanie: Grudniówki na miesiąc przed…

jola72 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Witam!! ja to raczej mamą listopadową będę. Ostatnio usg wskazywało na termin porodu na 25.11. Za tydzień mam wizytę u Pana doktora i wszystko sie wtedy wyjaśni kiedy będę rodziła 🙂 Pozdrawiam

Jola

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

o jak milo:))taki swiezutki wateczek.Qrcze ale powaznie to brzmi, na miesiac przed…..

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

wow:O:O:Oto niezle, ale w sumie Ty masz termin na 1, wiec nie dziwota ze mozesz byc listopadowka:D:D:Dale fajnie Ty juz bedziesz tulila malenstwo, a my jeszce bedziemy sie kulac….
Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

jola72 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Zobaczymy co za tydzień lekarz powie na razie dziecko ma położenie miednicowe więc do cc się kwalifikuję, chyba że się przekręci główka w dół moja ślicznotka 🙂

Jola

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

A wiesz, że zastanawiałam się nad Twoją sytuacją? Myślę, że honorowo możemy zachować Cię na liście . Tym bardziej, że każdej z nas może grozić wczesniejszy poród (np. MNIE! Bo Fasol wstawił się pięknie i brzuch już mi się opuścił.), a część może się przeterminować i przenieść na styczeń. Ważne żeby porody były na nasze siły, a bachorki zdrowe się rodziły!

Pozdrawiam!

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Mam nadzieję, że szybko się tu zadomowimy i rozbujamy. Dziś niestety więcej nie zrobię, bo wściekłą chodzę na maxa – studenci mieszkający nad nami robili sobie imprezkę techno… skończyło się policją. Wrrrrr….

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

jola72 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Dzięki za pozostawienie mnie w Waszym gronie :))))) Najważniejsze żeby nasze dzieciaczki urodziły się zdrowe a termin w którym się urodzą nie jest ważny :)) Pozdrawiam

Jola

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Koniecznie daj znać jak urodzisz!

Pozdrawiam!

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

magus24 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Ja tez sie boje czy wytrwam bynajmniej do poczatku grudnia.
Mam juz wewnetrzne rozwarcie na 3 cm i szyjka skrocona do 0,5 cm i gdyby nie pessar juz bym urodzila poniewaz malutka tak napiera na szyjke.Caly czas leze i mam nadzieje ze do grudnia dotrwam;) Pozdrawiam

moita Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Grudnoweczki trzymjcie sie jeszcze troszke….do grudnia duzo nam nie zostalo….
Ja wczoraj za duzo sobie pozwolilam…Pogoda cudna wiec bawilam sie z Julka w piasku(ma mala piaskownice na tarasie) potem posprzatalam ,umylam taras a potem ruszac sie nie moglam….Pol nocy nie spalam bo dol brzuszka bolal…dzis juz lepiej ale takich zabaw nigdy wiecej…Przynajmniej do 25.11 kiedy to dziadkowie przyjada i zajma sie Julka…W przeciwnym razie na porodowke w trojke pojedziemy….

Sylwia, Julia (08.09.2002) i Martim ? (13.12.2006)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

qrcze, ja jeszce nie ustalilam z mama sytuacji awaryjnej…jezooo niezorganizowana sie zrobilam maxymalnie…..no tez jestem ciekawa jak to bedzie z tym terminaami naszymi, widze na dzien dzisiejszy wszystkie szykujemy sie na wczesniej…

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

no prosze gliwiczanka:)))a wlasnie tak myslalam co u Ciebie, czy sie odezwiesz, myslalam ze to ja mam krotka szyjke niecale 2 cm, ale widze ze Ty faktycznie bidulko masz niefajnie, lez, lez dbaj o siebie, byleby do 37tc:)powodzenia!!!

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

O!!!i polec jej… mleka:)za madre slowa:))

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

no, ale to tak jest, ja robie dokladnie to samomam wiecej sil i mysle ze juz wszytsko moge….3 maj sie tam nam 🙂
Jejku, ale pogody to zazdroszczeu nas ziiiiimmmmnnnnnooooo

Buzka
Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

renka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Ja tez jestem w trakcie zalatwiania opieki dla Jasia. I tak czuje…, ze moze byc potrzebna wczesniej niz 10 grudnia :)).
Przyplyw sil faktycznie jakby znaczny – sprzatam, nawet firanki zawiesilam, wyglupiamy sie z Jasiem, a w nocy to i owszem juz bolesniejsze skurcze mnie dopadly. Przestraszylam sie troche i teraz zamierzam sie nie forsowac…

Renata, Jas – 3 lata

rudasek78 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

My z Kropką też przegiełyśmy i konsekwęcje teraz ponosimy a raczzej to bardziej ja przegiełam a niżeli moje niewinne dziecię. Wczoraj mój mąż miał 30 urodziny no i wiecie jak to jest jak che się żeby było ładnie bo w końcu teście przyjechali moj mama też i chciałam aby było miło i sympatycznie zrobiłam sernik upiekłam torcika upiekłam nóżki kurczaka zawijany schab zrobiłam ustroiłam stół no i konsekwęcje odbiły się w nocy bólami i jeszcze dodziś czuje bo łapią mnie skurcze, ale ja już mam chyba obsesje na temat sukrczów przecież co tydzień jestem na ktg bo wydaje mi się że już jest tak źle wizyte mam na wtorek a tu dopiero kończymy 36 tydzień i jeszcze się nie zaczoł 37 od samego rana skrupulatnie liczę ruchy Kropki bo jakas ona dzis osowiała i zaczynam się nakręcać musze się uspokoić i opanować dlatego na chwilę usiadłam do kompa Żadnych już głupkowatych wybryków zresztą i tak wszystko prawie 😉 ograniczyłam jeśli chodzi o wysiłek fizyczny Kochaniutkie oj nie wwiem oj nie wiem czy my aby dociągniemy do tego grudnia oby jeszcze ten tydzień i kawałek następnego jestem dobrej myśli a teraz wracam do łóżka trzymajcie się bardzo łądną liste zrobiłyście wyrwałości wszystkim nam życze odwagi …. a za oknem zimnoooo i wiatr zimy wieje całuski

moita Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Ja sytuacji awaryjnej tez nie mam…mam nadzieje ze rodzice zdaza……Wlasciwie mam jedna kolezanke (polke) z ktora nie balabym sie zostawic Julki ale …ona ma termin dwa tygodnie po mnie ,wiec nie wiem jak to bedzie….

Sylwia, Julia (08.09.2002) i Martim ? (13.12.2006)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

o qrcze, no to faktycznie, ja tam mam rodzicow i tesciow blisko, wiec jakby co….ale tak czy siak nie ugadalam sie jeszcze tak jakby formalnie….musze to nadrobic…

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

moita Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Staram sie trzymac ,choc wcale to nie jest takie latwe majac w domu energiczna 4-latke…..ale musze dac rade.
Pogoda super ,ale niestety nie ominelo mnie przeziebienieChorujemy razem z Julia..i siedzimy w domciu..Mnie wszystko boli,leze,meza nie ma a Julka ma dzies maraton filmowy(niestety)…Dobrze ze maz jutro w domciu…..

Sylwia, Julia (08.09.2002) i Martim ? (13.12.2006)

moita Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Na pewno zdazycie…mysle ze nawet jakbyscie zawiezli Tomiego nagle,niezapowiedzianie tesciowie czy rodzice nie beda wam mieli tego za zle…

Sylwia, Julia (08.09.2002) i Martim ? (13.12.2006)

moita Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

No firanek i okien to ja nie ruszam…..choc raczki swierzbia..
Jestem osoba ,ktora raczej w miejscu nie usiedzi…i nie moge juz patrzec na sterty prasowania,troszke zaniedbany dom..ale coz to wszystko moze poczekac..malenstwo wazniejsze .. jeszcze 2-3 tyg i wszystko nadrobie

Sylwia, Julia (08.09.2002) i Martim ? (13.12.2006)

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

no tez mysle ze nie, ale wole byc zorganizowana, a ostatnio mi jakos tego brakuje… :/

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

magus24 Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

No prosze ty tez gliwicznka;) Gdzie zamierzasz rodzic?? I jesli mozna spytac kto prowadzi twoja ciaze??
Leze caly czas a z tej bezczynnosci wszystko mi wysiada.Czuje sie jak staruszka:P Juz odliczam dni do grudnia a potem niech sie dzieje:) Pozdrawiam

Dodane ponad rok temu,

A ja od rana na nogach 🙂

Rano pojechałam na badania, przy okazji dałam mocz Julki na posiew, bo kilka nocy z rzędu wstawała z częstotliwością równą mojej… dostała też Bactrim i mam nadzieję, że wszystko szybko i dobrze się skończy. Nawet nie wiedziałam, że posiew kosztuje aż 30 zł!
Potem poszłyśmy na spacer nad morze… było tak spokojnie i świeciło słonko, doładowałam akumulatory :-). Zdążyłam, bo teraz pogoda znowu robi się nieciekawa.
U mnie też nieco lepiej z siłami i ochotą do sprzątania. Samotny weekend dobiega końca, dziś mężuś wraca czarną strzałą do domu i oby szczęśliwie dojechał… Jakoś to wytrzymałam, choć samotne wieczory były niefajne… Julka zasypia po 20, no i co potem robić? W sobotę byłyśmy w kinie (Sezon na misia), w niedzielę na zajęciach w Teatrze muzycznym, a potem siedziałam na karku rodzicom hihi. Nienawidzę być sama i podziwiam Ciebie Moita, że ze wszystkim radzisz sobie sama, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia… Wytrzymaj dziewczyno do tego 25, przyjadą rodzice, od razu zrobi się lepiej :-). No i kurujcie się z Julką. Zdrówka życzę :-).
A ja chyba wcześniej nie urodzę… brzuch wysoko, mała główką w bok ;-), skurczyków nie mam, no może max. 10 dziennie…

Asia, Julia 4 latka i Pola 22.12.2006

redka Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

:))
Ja w Gliwicach oczywisciejuz raz rodzilam i bylam bardzo zadowolona:)A ciaze prowadzi Adam Rajpert, tez poraz wtory:)A Ty?masz inne plany?
Pozdrawiam mocno

Ania+Tomi(2,11) +Zuzia-Nina(33tc)

eliz Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

Święte słowa! Najważniejsze, żeby zdrowe były!
Mnie ostatnio Mała trochę przestraszyła. W ogóle nie ruszała się w trakcie usg, lekarz próbował zachować spokój, ale widziałam, że mu się to nie podoba. Co chwila sprawdzał czy serduszko bije. Ugniatał mi trochę brzuch, zeby ją sprowokować, ale się uparła i ani drgnęła. Dostałam skierowanie na ktg, idę dzisiaj. Ale w sumie jestem raczej spokojna, bo poza incydentem u lekarza jest dosyć ruchliwa.
Szyjkę mam już skróconą, Mała ułożona głową w dół. Lekarz mówi, że poród może być wcześniej. Na wszelki wypadek dzisiaj pakuję torbę do szpitala. I czekam…
Pozdrawiam

Ela i grudniowa córeczka

eliz Dodane ponad rok temu,

Re: Grudniówki na miesiąc przed…

A u mnie ze sprzątaniem super. Moje siostry zrobiły mi niespodziankę, przyjechały i wysprzątały mi chałupę (jedna ma do mnie 100 km, druga prawie 300)! Wszystko lśni – okna, meble, łazienka, kuchnia! Nawet im mówiłam, żeby mi choć jedno okno zostawiły żebym miała co robić jak minie termin porodu i Mała nie będzie chciała wyjść :-)) ale nie chciały mnie słuchać 🙂 Fajnie mieć starsze siostry!
No i kupiliśmy wreszcie wózek dla Małej – Deltim Voyager Ligero. Mam nadzieje, że będzie niezawodny. Teraz mąż szuka jeszcze fotelika do samochodu (ja już nie nadaję się na wędrówki po sklepach 🙂
Pozdrawiam serdecznie.

Ela i grudniowa córeczka

cait Dodane ponad rok temu,

Moja wersja wyprawki

Zaznaczam, że wyprawka jest kwestią bardzo indywidualną – zależy od upodobań, finansów i wielu innych czynników 😉
W spisie nie biorę pod uwagę “grubszych” zakupów typu: wózek, lóżeczko, przewijak itd. Tworząc listę posiłkowałam się doświadczeniem własnym oraz innych mam z tego forum oraz z Gazety.

Gdze mogę, tam wrzucam rady – niektóre mamy będą pierwszy raz rodziły, więc zachęcam do dzielenia się doświadczeniem!

[i]Kilka ważnych zasad:
– nie kupujemy zbyt dużo! – noworodek bardzo szybko wyrasta z ubranek i pieluch, może się okazać, że zostaną nam nie noszone ciuszki i za małe pampersy. Łatwiej wysłać męża po zapas lub kupić przez Internet.
– nie oszczędzamy na rzeczach, które powinny długo służyć, a często się je pierze!
– im mniej kosmetyków używa się na delikatną skórę niemowlęcia, tym lepiej![/i]

Moja wyprawka:
– zdecydowanie preferuję body i pajacyki (oczywiście maksymalnie rozpinalne, nie będę stresować się przeciąganiem główki) – na pierwsze tygodnie min. po 7 sztuk w rozmiarach 56-62 cm (więcej 62, bo z 56 bobas najczęściej bardzo szybko wyrasta). Body jest dobrym rozwiązaniem, gdyż szczelnie zakrywa ono plecy dziecka. W przypadku kaftanika, tył może się podwinąć i odsłonić plecy. Pajacyki zakładane na body z krótkim rękawem są świetnym
rozwiązaniem na zimę.

Dlaczego nie więcej? Bo rodzina i znajomi zapewne obdarują nas (niezależnie czy tego chcemy czy nie 😉 ) odwiedzając po porodzie. My zapowiedzieliśmy, że najchętniej widzianym prezentem są pieluchy, ale ZAWSZE ktoś przyniesie ubranko, bo to jednak wielka frajda takie ciuszki kupować 😉 Więcej sztuk ubranek będzie potrzebne dla dzieci ulewających.

– przydaje się bluza lub sweterek – rozmiar nie mniejszy niż 62 – bo planujemy wychodzenie z maluszkiem także przy lekkim mrozie – nasza Ala super spała na spacerach, więc wędrowałam z nią po 3 godziny w śnieżnych zaspach 😉 dobrze, że teraz mam mp3-playera

– kilka par skarpet – długie i cienkie przydają się zamiast rękawiczek „antydrapek” 😉 a grubsze można założyć na śpiochy czy pajacyki, jeśli jest taka potrzeba. W przypadku większego rozmiaru np. śpioszków skarpetka trzyma zbyt długą nogawkę na miejscu. Skarpetki nie mogą być zbyt ciasne, blokujące swobodny dopływ krwi. Ściągacz nie może zostawiać sinych śladów odciśniętych tuż nad kostką.

– 2-3 czapeczki bawełniane – jedna po kąpieli, a reszta w miarę potrzeb, jak jest chłodno w mieszkaniu

– kilka ubranek ekstra (bardzo ciepłych lub bardzo lekkich)w zależności od pory roku.

SPACER itp.
– kombinezon – dla grudniowych bobasów powinno to być duże 62 lub nawet 68 cm, niestety co firma, to inna długość
– czapeczka na spacery (pod nią zakładałam zwykłą bawełnianą, byle by nie zjeżdżała)
– torba z dużą ilością przegródek i kieszonek – idealna do wyjścia

WYPOSAŻENIE
becik – rożek;
kocyk cienki;
kocyk ciepły, ew. kołderka (ja nie używałam, bo Ala była zimnolubna, za to był dodatkowy kocyk do wózka)
2 ręczniki;
2 ceratki – folie z flanelą – pod prześcieradło

10 szt. pieluch tetrowych – bo dziecko ulewa, bo łatwiej wytrzeć po kąpieli pieluchą tetrową czy flanelową itp., zazwyczaj kilka przydaje się w szpitalu, przy porodzie,
3 szt. pieluch flanelowych; (do wytarcia malca po kąpieli – flanela świetnie chłonie, nie trzeba pocierać ręcznikiem delikatnej skórki dziecka, do położenia na przewijak w przychodni itp.)
pieluchy jednorazowe – 12-15 szt. na dobę
chusteczki nawilżające do małoletniego tyłeczka (UWAGA! lepiej na początek kupić kilka małych opakowań różnych firm, bo czasem maluchy są uczulone na konkretną markę);
oliwka dla niemowląt – w szpitalu polecano ciekłą parafinę, stosuje się też oliwę z oliwek;
maść na odparzenia (Alantan plus, Linomag, Bepanten, Sudocrem itp.);
mydło dla niemowląt lub płyn do kąpieli Balneum, Ojilatum itp.;
płatki kosmetyczne dla niemowląt (Dzidziuś, Chicco) – zamiast waty bawełnianej;
patyczki z wacikami (przydatne przy pielęgnacji obsychającej pępowiny – możemy zamoczyć je w spirytusie i dokładnie wyczyścić pierścień pępka; nie polecam szeroko reklamowanych wacików LEKO);
szczoteczka do włosów;
obcinacz do paznokci lub nożyczki;
krem do buzi – na spacery – przeznaczony dla noworodków (trzeba uważnie sprawdzać opis na opakowaniu)

płyn/proszek do prania ubranek niemowlęcych

DOMOWA APTECZKA:
70% roztwór spirytusu;
jałowe gaziki;
termometr, najlepiej o krótkim czasie mierzenia temperatury;
sól fizjologiczna – do przemywania oczu, zakraplania noska. Małe opakowania są jednorazowe, po otwarciu i wykorzystaniu wyrzucamy pozostały płyn. Dla noworodków nie nadaje się sól w dużych pół-litrowych lub litrowych butelkach, po otwarciu traci swoje właściwości, pozostały płyn nie nadaje się do użycia.

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

cait Dodane ponad rok temu,

Żeby nie było stronniczo…

… wrzucam od razu listę-minimum, jednej z gazetowych mam.

cytat:
________________________________________________

“Tak naprawde w zestawie baardzo minimum potrzebne sa:
1.pieluchy (najlepiej jednorazowe)
2. najwyzej 3-4 zmiany ubranek (pajacyki-bez kolnierzykow! lub spioszki i body).
3.dla dziecka zimowego kombinezonik
4.oczywiscie fotelik samochodowy i wozek
5.1 czapeczka, ewentualnie skarpetki, jesli spioszki nie maja stopek
6.kilka pieluszek tetrowych do wycierania buzi, jesli dziecko ulewa,
7. szczotka do wlosow
8.krem do pupy (wedlug uznania), mydelko.
9.1-2 kocyki (jesli 2 , to jeden cieplejszy, drugi cienszy).
10.ewentualnie ceratkowa mata do przewijania.

KONIEC!!

W zestawie minimum nie potrzeba lozeczka (dziecko spi z mama), ani przewijaka
(przewijamy na lozku rodzicow), ani wanienki (kapiemy w duzej wannie, zanim
wsadzimy do tej samej wanny pozostale dzieci), ani zadnych foczek, termometrow
czy tym podobnych bzdur do wanienki. Nie uzywamy myjki (myjemy reka) ani
recznikow z kapturkami (lepiej sprawdzaja sie zwykle duze kapielowe, ktorymi
mozna owinac dziecko). Karmiac piersia nie potrzebujemy butelek,
sterylizatorow, laktatorow, a jesli nawet laktator okaze sie przydatny, zdazy
sie go kupic. Nie potrzeba oliwek, zasypek (mozna pod paszkami posmarowac
kremem np. lub uzyc chociazby maki ziemniaczanej). Temperature mierzymy zwyklym
termometrem rteciowym lub prostym elektronicznym. Paznokcie noworodka obcinamy,
wiec rekawiczek nie kupujemy.Zabawek nie kupujemy, bo maluch na pewno dostanie
ich zatrzesienie od gosci odwiedzajacych po narodzinach, podobnie jak pewnie
dostanie sporo malych ciuszkow. To takie moje 0.03PLN na temat rzeczy
zbednych… kazdy kupi i zgromadzi, co uzna za stosowne, no i kazdy sie pewnie
nie raz przejedzie, wydajac kase na rzeczy zbedne :-)”

_________________________________________________

Zachęcam do dyskusji i dzielenia się doświadczeniami!

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

malineczka Dodane ponad rok temu,

WEZWANIE NA BADANIE ZUS ?

HEJ DZIEWCZYNY,
DWIE GODZINY TEMU ODEBRAŁAM WEZWANIE NA BADANIE ZUS, OD DWÓCH MSCY JESTEM NA L4, JEST TO MOJA PIERWSZA CIĄŻA, I PIERWSZA STYCZNOŚĆ Z ZUS I WYDZIAŁEM ORZECZNICTWA LEKARSKIEGO, BYĆ MOŻE MACIE WIĘKSZE DOŚWIADCZENIA W KONTAKTACH Z TĄ INSTYTUCJĄ I MNIE TROSZKĘ USPOKOICIE PRZED TYM SPOTKANKIEM…
ZASTANAWIAM SIĘ CZY ORZECZNIK MNIE BĘDZIE BADAŁ ORAZ W JAKIEJ ATMOSFERZE TO SPOTKANIE PRZEBIEGNIE. WŚCIEKŁOŚĆ MNIE BIERZE, ŻE NA SAM KONIEC CIĄZY DODATKOWY STRES MI PRZYSPARZA NASZE OPIEKUŃCZE PAŃSTWO…

cait Dodane ponad rok temu,

Re: WEZWANIE NA BADANIE ZUS ?

Nie mam o tym pojęcia, ale poszukaj w archiwum – wydaje mi się, że co jakiś czas ten temat wraca.

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

cait Dodane ponad rok temu,

Co zabrać do szpitala…

Jeszcze jedna lista 😉 – niestety też mocno subiektywna, bo ten spis bardzo zależy od wymagań szpitala, w którym zamierzacie rodzić. Najlepiej, pakując się do porodu, zadzwonić do wybranej placówki.

Akcesoria potrzebne w szpitalu:

DOKUMENTY (indywidualnie w każdym szpitalu, więc trzeba się dowiedzieć samej):
dowód osobisty, dowód ubezpieczenia, karta ciąży, wyniki badań: badanie oznaczenia grupy krwi, ostatnia morfologia i badanie moczu, wyniki badania USG, antygen HBS, WR.

DLA MAMY:
Szlafrok.
Koszule do karmienia – 2-3 i koszulka T-shirt do porodu (jeśli szpital nie daje).
Kapcie i klapki – kapcie do chodzenia po oddziale, a klapki pod prysznic.
Majtki jednorazowe z siateczki lub bawełniane o nr większe niż zwykle zakładasz (6-8szt.) – nie są konieczne, ale jak kto lubi 😉
Skarpetki – nawet kilka par, po porodzie organizm różnie reaguje, ja miałam bardzo zimne nogi.
Wkładki laktacyjne (duży wybór na rynku – dziewczyny polecają teraz np. Gerbera i Chicco). Dostępne także muszle ochronne wykonane z silikonu, zbierające nadmiar pokarmu i dopuszczające powietrze do piersi (Medela lub Avent).
Biustonosz do karmienia.
Podkłady higieniczne – duuuże “pseudopieluchy” Bella Baby – 2-3 paczki, potem mąż dokupuje jeśli jest potrzeba.
Krem na popękane brodawki – np. Bepanthen, Purelan 100 Medeli, ale własne mleko wystarcza jeśli nie mamy sytuacji ekstremalnej.
Pomoc dla gojącego się krocza – Tantum Rosa. Pomaga też płyn do higieny intymnej z wyciągiem z kory dębu. Te kosmetyki muszą być wcześniej sprawdzone w użyciu – w razie podrażnienia czy uczulenia.
2-3 ręczniki – jeden duży kąpielowy, jeden do rąk, a do wycierania krocza mocne miękkie ręczniki papierowe (dużo lepiej się sprawdzają, bo nie trzeba nimi trzeć, wystarczy przytknąć i wyrzucić).
Sztućce, kubek – niektóre szpitale dają sztućce, warto dowiedzieć się wcześniej co proponuje Twój szpital.
Papier toaletowy – bo w szpitalu może się akurat skończyć, warto jest mieć własny zapas.
Kosmetyczka z potrzebnymi kosmetykami – mydło, płyn do higieny intymnej, krem, szczotka do włosów, pasta+szczoteczka do zębów, wszystko to czego używamy na co dzień i wydaje się nam niezbędne również w szpitalu.

DLA MALUCHA:
Ubranka – jeśli szpital nie zapewnia ubranek dla dzieci, trzeba wziąć zapas swoich (co jest raczej polecane, ze względu na to, że leprza jest kolonizacja domowymi bakteriami, niż szpitalne mutanty):
3 szt. body
3 szt. pajacyków
cienkie rękawiczki lub długie skarpetki na dłonie
ręcznik
kilka sztuk pieluch tetrowych
pielucha flanelowa
kocyk lub rożek.

Pieluchy jednorazowe – niektóre szpitale dają kilka sztuk pieluch na początek. Ja zabieram profilaktycznie paczkę – 44 szt. jedynek Pampersa. Tu sytuacja wygląda podobnie, jak przy chusteczkach – lepiej na pierwszy rzut małe opakowania, bo dziecko może być uczulone.

Mokre chusteczki do wycierania pupy.

Torba odbioru ze szpitala mamy i dzidziusia:
Ubrania dla mamy + buty – świeżo upieczona mama musi się zmieścić w ubrania, w których wyjdzie ze szpitala. Pamiętajmy, że brzuch nie schodzi od razu i nie robi się płaski momentalnie po porodzie. Większe ubrania przygotowane powinny być wcześniej najlepiej przez mamę. Nie zapomnijcie o butach (raczej z tych szerszych, bo nogi często są po porodzie spuchnięte). Torbę taką dostarcza do szpitala dumny tata.
Ubrania dla dziecka – dopasowane do pory roku. Dla nas na pewno kombinezon, czapka itp.
Fotelik samochodowy – KONIECZNY, aby bezpiecznie przewieźć dziecko ze szpitala do domu.
Przewożąc dziecko do domu w zimie trzeba pamiętać o maksymalnej ochronie przez mroźnym powietrzem. Można nawet osłonić buzię pieluszką tetrową – byle nie odcinać dopływu powietrza!

Żywność i napoje:
– woda niegazowana,
– soki (najlepiej jabłkowy, gruszkowy, z aronii, winogronowy),
– owoce (jabłka, śliwki kalifornijskie) surowe lub z kompotu .

Inne:
– karta telefoniczna lub telefon komórkowy,
– aparat fotograficzny, kamera, filmy, baterie,
– książka, krzyżówki, czasopismo,
– talerz, kubek, sztućce jeśli są wymagane,
– leki, które przyjmujesz,
– drobne pieniądze,
– zioła na laktację itp.

Rzeczy dla męża – według wymagań szpitala (w św. Zofii mój Grześ nie potrzebował niczego, oprócz kanapek i picia, ale są szpitale, które wymagają zakupienia fartucha itp.)

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

anetal Dodane ponad rok temu,

Re: Żeby nie było stronniczo…

Ja raczej doświadczeniem się nie podzielę, bo to nasze pierwsze maleństwo, ale właśnie dziś czytałam podobnie “skromną” wyprawkę w jednej z gazet dla rodziców. Akurat była u mnie przyjaciółka, która rodzi pod koniec lutego i stwierdziłyśmy, że albo my tak szalejemy, albo faktycznie wystarczy tak niewiele.
No ale póki co, moja wyprawka wygląda tak jak napisałaś w sowim pierwszym poście, czyli jest zdecydowanie obszerniejsza. Nie mam doświadczenia, ale udało mi się trafić, w ilości jakie podałaś. To za namową mojej mamy, która rozsądnie też mi doradza. Nie wyobrażam sobie nie mieć łóżeczka, a tak też dziś wyczytałysmy, że dziecku na początku lepiej np w gondoli od wózka albo u rodziców, no i wanienka to dla mnie też ważna rzecz, zważywszy na to, że w związku z problemami z kręgosłupem nie wyobrażam sobie nachylać się nad dużą wanną. Wydaje mi się to niebezpieczne, np podczas wyciągania dziecka z wanienki. No ale ja nie jestem doświadczoną mamuśką 😉
No cóż, ja jestem szalejącą z umiarem 😉 przyszłą mamuśką 😉
Pozdrawiam,
Aneta i

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Żeby nie było stronniczo…

Specjalnie wkleiłam taką listę, żeby było wiadomo, że nie ma jednego słusznego kanonu 😉

Twoja mama to skarb, wiesz? Najlepszy jest złoty środek – nie żyjemy w czasach kryzysu, w ubrankach można wybierać i przebierać – jak będzie potrzeba, to nawet fajniej dokupić, jak już się wie jak duże jest dziecko. Gorzej, jak ktoś szaleje zakupowo, a potem kończy z szafą pełną ubranek na 56 cm i duuużym noworodkiem.
Dziecko, to mały Mercedes – na raty . Zawsze można na coś wydać pieniądze 😉

My też mamy wanienkę i łóżeczko (po Ali), choć znając moje lenistwo Fasol i tak będzie czasem sypiał z nami 😉

Tak trzymaj!

Pozdrawiam!

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: A ja od rana na nogach 🙂

A bolesne masz te skurczybyki? Bo mnie czasem brzuszek twardnieje, ale boli tylko szyjka, na którą naciska Fasol.

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

monika27 Dodane ponad rok temu,

będzie syn!

a ja chciałam się tylko pochwalić, ze czekamy na syna, Filipa:) dziś, w 34 tygodniu waży 2 600 i wszystko jest ok;

Monika, Oliwia (04.04) i Maja/Filip(12.06)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: będzie syn!

Gratulacje!

Uwzględnię to przy aktualizacji tabelki w sobotę .

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

emalka Dodane ponad rok temu,

pukenpuken

halllu 🙂 babeczki grudniowe 🙂
tak sobie patrze w Wasze suwaczki i niektorym mamom to juz dorownuje z zaawansowaniem (jestesmy w 33 tyg)
a ze raczej do stycznia nie dotrwam – niesmialo bede Was podgladac :)) jesli pozwolicie 🙂
torbe do szpitala mam spakowana, lozeczko (po Zuzce) czeka, materac zamowiony, czekam na ostatnie pierdoly zamowione z allegro. Pojutrze mam usg (tak tak Cait, ide do Pana Doktora Milego dowiem sie jak moja bolaca i klujaca szyjka i waga Melaniowa.
A wlasnie, to dla calkowitej pewnosci – czekamy na Melanie Helene 🙂

cait Dodane ponad rok temu,

Re: pukenpuken

Czyli Mela-Hela? Coool!

Wciągnę Cię na listę przy najbliższej aktualizacji.
Ja teraz biegam na USG na Żelazną – w ramach Zdrowie, mama i ja. W czwartek mam wizytę u ginki. Teraz to już Grzesiek ze mną pojedzie – do tej pory sama się woziłam, ale Fasol już mi nie pozwala. Poleguję sobie ile się da.

Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

monika27 Dodane ponad rok temu,

he, he…ja zapobiegliwa, z terminem na 29.12 od początku śledzę styczniowki:)

Monika, Oliwia (04.04) i Maja/Filip(12.06)

Znasz odpowiedź na pytanie: Grudniówki na miesiąc przed…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
PO ma przeprosić PiS - co o tym sadzicie?
Co sadzicie o calej sprawie? "Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał w piątek Komitetowi Wyborczemu PO rozpowszechniania spotu wyborczego o nazwie "Lodówka - oszukali" i nakazał przeproszenie PiS. Platforma jeszcze dzisiaj odwoła
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
oduczyłam od nocnika i wstrzymyje kupki
Prosze powiedzcie czy to normalne. Oduczyłam od nocnika mojego synka który skończył 3 latka -strasznie późno , bo jak go sadzałam na nocnik to siedział długo ale jak chciało mu
Czytaj dalej