** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

Witam 🙂

Kiedyś założyłam sobie konto na tym forum, napisałam nawet coś na Starających się o skarby.. no i jestem 😉
Termin z OM- 2 sierpnia. :Wow!:
Co najlepsze- mam już córkę. Urodzoną… 2 SIERPNIA!!! :Wow!::Wow!::Wow!: Igusia 😉

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **

doris13 Dodane ponad rok temu,

Witam laseczki noworocznie, życzę Wam spełnienia marzeń, samych szczęśliwych rozwiązań w sierpniu, miłości, seksu, zdrowia i pieniędzy 😉
Mnie rozłożyło choróbsko, siedzę od wczoraj w domu i zdycham. Najgorsze jest to, że miałam wysoka gorączkę, którą ciężko było zbić nawet apapem, no ale dziś już bez. I trochę wyluzowałam, bo wczoraj i przedwczoraj jak czytałam o gorączce w 1 trymestrze to trochę spanikowałam.
U mnie objawy ciążowe różnie nasilone – cycki bolą nadal, ale mdłości mam nie codziennie i zwykle wieczorem i w nocy (czyli bardziej jak przy Antku niż Emilce, więc zaczynam obstawiać drugiego chłopaka, choć tak naprawdę jest mi to kompletnie obojętne). Za 1,5 tygodnia mam usg, to genetyczne między 11 a 13 tygodniem, więc znów trochę będę panikować wtedy, chyba na drugie powinnam mieć panika a nie izabela… 😉

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Witam sie i ja dzis bylam u gina wszystko ok, usg mam dopiero 17. tez sie zastanawiam czy isc na badania prenatalne w pierwszej ciazy też byłam jakos mnie te badania tak uspokaja. zaczeły mnie meczyc mdłosci ale nie jest zle, cycki prawie nie bolą.

A i ja życze rownież Szczęśliwego nowego Roku, bezproblemowej ciąży i szybkiego bezbolesnego rozwiazania ale dopiero w sierpniu:)

maka21 Dodane ponad rok temu,

witam sie oficjalnie w sierpniowym wątku
troszkę zwlekałam ale chciałam byc pewna ze tym razem wszystko jest ok
niestety mam za sobą poronienie w lutym zeszłego roku

a wiec mam 27 lat, prawie 3 letnią córke Maje,według kalkulatora termin porodu 29 sierpien
dzis widziałam na usg piekne małe stworzonko z bijącym serduszkiem
jestem bardzo szczesliwa i głeboko wierze w to ze tym razem wszystko skonczy sie w sierpniu na porodówce czego sobie i wam bardzo życze

mmu Dodane ponad rok temu,

witam nowe Sierpnióweczki!
fajnie, że na naszym wątku wszystko idzie OK, cieszę się razem z Wami, że dzieciaczki rosną i dobrze się mają:)

ja też byłam dziś na USG – po raz pierwszy w tej ciąży i wszystko wydaje się OK- dzidzia ma 3 mm i słyszałam już bijące serduszko. Lekarz powiedział, że tym razem wszystko wygląda super i oby tak dalej! normalnie jestem nadal w szoku i chyba powoli zaczynam wierzyć, że wszystko tym razem się uda…:):):)

martwię się tylko tym, że teraz wszyscy naokoło chorują, w pracy kichają, kaszlą i prychają i boję się, żeby się nie zarazić

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Witam sie i ja dzis bylam u gina wszystko ok, usg mam dopiero 17. tez sie zastanawiam czy isc na badania prenatalne w pierwszej ciazy też byłam jakos mnie te badania tak uspokaja. zaczeły mnie meczyc mdłosci ale nie jest zle, cycki prawie nie bolą.

A i ja życze rownież Szczęśliwego nowego Roku, bezproblemowej ciąży i szybkiego bezbolesnego rozwiazania ale dopiero w sierpniu:)

Daria, a czemu robiłaś prenatalne? Z ciekawości pytam czystej – ja zaszłam w ciążę z Emką jak miałam 35 lat i lekarz mi powiedział, że może mi wypisać skierowanie na prenatalne, ale żebym to sobie jeszcze przemyślała, bo skoro usg miałam bardzo dobre, wszystkie parametry te genetyczne znacznie zaniżyły wyjściowe ryzyka (bo te wyjściowe dla wieku 35 już są niestety wysokie, np. down mi wyszedł dla wieku 1:243, a po badaniu usg spadło do 1:11 000 – przykładowo), poza tym mi powiedział, że to nie jest magiczna granica kiedy nagle matki zaczynają masowo rodzić chore dzieci i że nie mam chorób genetycznych w rodzinie, pierwsze dziecko zdrowe, etc. i ja sobie w końcu odpuściłam – tym bardziej, ze to chyba nie jest diagnoza tylko określenie ryzyka? A wynik 1: 11 000 dalej oznacza, ze jest ryzyko, tylko znacznie mniejsze niż wyjściowe. Dlatego ciekawa jestem Twojej motywacji?
Teraz sama nie wiem co zrobię, myślę, ze wszystko znów zależy od usg genetycznego, które robię za 1,5 tygodnia, strasznie będę się stresować, ale jeśli wyjdzie coś nie tak, to tym razem chyba się na nie zdecyduję? Nie wiem sama, mam mętlik w głowie i chciałabym bardzo, żeby usg wyszło w porządku i żebym nie musiała podejmować takich decyzji.

Zamieszczone przez maka21:witam sie oficjalnie w sierpniowym wątku
troszkę zwlekałam ale chciałam byc pewna ze tym razem wszystko jest ok
niestety mam za sobą poronienie w lutym zeszłego roku

a wiec mam 27 lat, prawie 3 letnią córke Maje,według kalkulatora termin porodu 29 sierpien
dzis widziałam na usg piekne małe stworzonko z bijącym serduszkiem
jestem bardzo szczesliwa i głeboko wierze w to ze tym razem wszystko skonczy sie w sierpniu na porodówce czego sobie i wam bardzo życze

Witaj maka21 🙂 Mamy córki w podobnym wieku chyba, kiedy się urodziła Maja? Moja Emka 8 marca 2010.:)

Zamieszczone przez mmu:witam nowe Sierpnióweczki!
fajnie, że na naszym wątku wszystko idzie OK, cieszę się razem z Wami, że dzieciaczki rosną i dobrze się mają:)

ja też byłam dziś na USG – po raz pierwszy w tej ciąży i wszystko wydaje się OK- dzidzia ma 3 mm i słyszałam już bijące serduszko. Lekarz powiedział, że tym razem wszystko wygląda super i oby tak dalej! normalnie jestem nadal w szoku i chyba powoli zaczynam wierzyć, że wszystko tym razem się uda…:):):)

martwię się tylko tym, że teraz wszyscy naokoło chorują, w pracy kichają, kaszlą i prychają i boję się, żeby się nie zarazić

Super, że na usg wszystko dobrze! 😀 Gratulacje! 🙂
Uważaj na choróbska i nie daj się! Ja się najadłam strachu przez tę moją gorączkę ogromnego.

maka21 Dodane ponad rok temu,

witaj doris,
tak mamy córki rzekłabym w tym samym wieku bo moja z 9 marca 2010
znam cie z marcówek,nawet przez chwile sie tam udzielałam, z czasem zaprzestałam ale nadal czytam co tam u nich

karolcia Dodane ponad rok temu,

Właśnie wróciłam z USG a oto Dziecię moje :)))

Ma się dobrze, dużo skacze 🙂 Ma dwie nóżki, dwie rączki i wieeelką głowę (mówią, że po mamusi ;)) i serduszko, którę pięknie…. wali 🙂
A najbardziej się ciesze, że podgonił(a) o 4 dni do przodu i już nie jest o tyle młodsza na usg względem terminu ostatniej miesiączki, tylko teraz można powiedzieć, że wiek wg OM i wg USG się prawie wyrównał :))) I to tylko w przeciągu tygodnia 🙂 Ostatnio miałam usg dokładnie tydzien temu i Mała/Mały miał niecałe 2 cm, a dziś już ma 3 cm, wtedy wyglądał na 8 tydzien ciąży, a dziś już na 10 tc, czyli tak jak ma być :))))

Wychodzi na to, że najwięcej urósł w czasie, kiedy leżałam z grypą i prawie 39 stopniową gorączką 🙂
A po krwawieniu ani widu ani słychu 🙂

Życzę Wam wszystkim szybkich usg i samych dobrych wieści w Nowym Roku… idę się przespać 🙂 🙂 🙂

mmu Dodane ponad rok temu,

Karolcia super:) no to już nie masz co się martwić!

co do badań prenatalnych, jak rodziłam Hanię to ich nie robiłam, ale to było dawno temu;) teraz mam już skończone 35 lat (w maju stuknie 36) i na pewno zrobię sobie oprócz dokładnego USG test Pappa. I mam nadzieję, że wyjdą dobrze, bo już nie wiem, czy na amniopunkcję bym się zdecydowała

dziewczyny a Wy pracujecie? bo jakoś strasznie tu pusto;)
ja pracuję, dzisiaj jestem na urlopie i właśnie wstałam, strasznie boli mnie głowa i mam niezłe nudności – jakoś w pracy lepiej się czuję…

doris13 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maka21:witaj doris,
tak mamy córki rzekłabym w tym samym wieku bo moja z 9 marca 2010
znam cie z marcówek,nawet przez chwile sie tam udzielałam, z czasem zaprzestałam ale nadal czytam co tam u nich

Ha, pamiętam! 🙂 No proszę jaki ten świat jest mały! 😀 🙂
Teraz na marcówkach to już wiatr wieje, niestety.

Zamieszczone przez Karolcia_:Właśnie wróciłam z USG a oto Dziecię moje :)))

Ma się dobrze, dużo skacze 🙂 Ma dwie nóżki, dwie rączki i wieeelką głowę (mówią, że po mamusi ;)) i serduszko, którę pięknie…. wali 🙂
A najbardziej się ciesze, że podgonił(a) o 4 dni do przodu i już nie jest o tyle młodsza na usg względem terminu ostatniej miesiączki, tylko teraz można powiedzieć, że wiek wg OM i wg USG się prawie wyrównał :))) I to tylko w przeciągu tygodnia 🙂 Ostatnio miałam usg dokładnie tydzien temu i Mała/Mały miał niecałe 2 cm, a dziś już ma 3 cm, wtedy wyglądał na 8 tydzien ciąży, a dziś już na 10 tc, czyli tak jak ma być :))))

Wychodzi na to, że najwięcej urósł w czasie, kiedy leżałam z grypą i prawie 39 stopniową gorączką 🙂
A po krwawieniu ani widu ani słychu 🙂

Życzę Wam wszystkim szybkich usg i samych dobrych wieści w Nowym Roku… idę się przespać 🙂 🙂 🙂

Karolcia, jakie piękne zdjęcie! To jest z 3D? Cudne, naprawdę zachwyciłam się. 3 cm wow! U mnie tydzień temu było 2,1 to może i moje dziecię podgoniło – ale muszę poczekać jeszcze 1,5 tygodnia na usg.

Pocieszyłaś mnie z gorączką – ile dni taka miałaś? Ja już chyba zwalczyłam choróbsko, katar mnei męczy jeszcze, ale gorączka już opadła, wraca wieczorem stan podgorączkowy, ale nie przekracza 38 st.

picaporte Dodane ponad rok temu,

Witaj maka 🙂

Karolcia super ta fotka 🙂 I Dzidzia jaka słodka 😮

mmu ja pracuję. I w pracy mam więcej czasu na forum niż w domu. Byłam w grudniu 3 tygodnie na urlopie i forum byłam w stanie tylko przeczytać, na pisanie czasu i sił nie starczało.

Mnie rozkłada choróbsko, boli mnie głowa i brzuch, tylko sama nie wiem, czy to jelita, macica czy jajniki. NO-SPY nie mam ze sobą, więc nawet nie mam się jak ratować. Apap na głowę pomaga tylko na chwilę. Marzy mi się łóżko, kołdra i ciepła, pyszna herbata, a jeszcze ponad godzina w pracy. Mdłości mnie nadal męczą. i mam wstręt do jedzenia.

doris13 Dodane ponad rok temu,

mmu ja pracuję i zamierzam pracować tyle ile dam radę – przy Emce prawie do końca pracowałam, ale ja lubię swoja prace, jest biurowa, choć nie taka całkiem spokojna, poza tym jak miałam mega mdłości w 1 trymestrze to funkcjonowałam jak człowiek tylko w te dni kiedy szłam do pracy – musiałam się ubrać, umalować, słuchać na spotkaniach, zapominałam o dolegliwościach, choć jak wracałam do domu to natychmiast padałam spać z tego co pamiętam – nieraz tylko budziłam się o 23 na zmycie make-up’u i umycie zębów 😉
Teraz dolegliwości mam łagodniejsze, choć były dni, ze mdłości mnie męczyły okropnie i też w pracy jakoś z tym walczyłam, a weekendy spędzałam w łóżku i cała rozleniwiona i rozlazła, stanowczo gorzej się czułam.
Teraz jestem 3 dni na zwolnieniu ale to z powodu infekcji i gorączki, planuję wrócić w poniedziałek do pracy.

picaporte kuruj się, na szczęście jutro weekend.

karolcia Dodane ponad rok temu,

doris, picaporte, dziękuję 🙂
Tak zdjęcie jest ‘static 3D’ cokolwiek to znaczy 🙂 Ja też byłam w szoku, że Dzieć tak urósł, bo tydzień temu na usg była jeszcze szara plamka 🙂
Jeśli chodzi o pytanie o pracę, to ja jestem teraz wolnym strzelcem, tzn. biorę tyle zleceń (piszę artykuły), ile daje radę, przyznam że teraz niewiele, bo jestem nie do życia, nudności, wymioty… pewnie koło lutego marca dopiero wezmę troszkę więcej, zwłaszcza że dostałam dziś nową propozycję pracy z nowej redakcji, ale na razie nie zapeszam….
Wcześniej przed zajściem w ciążę pracowałam wiele lat w takiej redakcji gdzie praca była ciekawa ale bardzo stresująca i nie wyobrażałam sobie pracy na tak wysokich obrotach w ciąży (praca w weekendy, w nocy, w święta, ciągła dyspozycyjność), więc podziękowałam i teraz pracuję, ile chcę 🙂 I szczerze chciałabym, żeby tak już było zawsze, chciałabym dużo czasu poświęcać teraz ciąży, a potem Dziecku. Miałam okres “robienia kariery” i już chyba z tego wyrosłam, albo przejadło mi się… Nie wyobrażam sobie pracy 6 dni w tygodniu i powrotów o 21-wszej kiedy będzie już Dziecko, a tak często bywało do tej pory… Myślę, że już się w życiu napracowałam i pewnie jeszcze napracuję, ale teraz czas na cos innego…

Na grypę zaległam w sylwestra i dwa dni utrzymywała mi się gorączka powyżej 38 st, pisałam do mojego gina, powiedział, że skoro tak, to żebym wzięła doraźnie paracetamol….. i rzeczywiście gorączka spadła, a teraz od 3 dni mam 36,1, 36,2 – też niedobrze, bo nie mam siły wstać z łóżka 🙂

magdalena89 Dodane ponad rok temu,

Hej dziewczynki ! cieszę się, że u was wszystko w porządku.
Dziś byłam na usg i bobas ma 3cm serduszko pracuję 🙂 cudowny widok łzy same poleciały jak zaczął rączkami machać 🙂 mój mały wielki cud :* ogólnie to straszny leniuch z naszego bobasa lekarz musiał mnie po brzuszku delikatnie ściskać żeby bobas się ruszył 😀 bezcenne :)! zastanawiałam się jakby wyglądał w 3D no i mam zdjątko twoje Karolcia_ 🙂 nasze maluszki wyglądają tak samo tylko ja mam zwykłe zdjatko a ty w 3D cudowne 🙂 w poniedziałek mam krew i mocz a w piątek badania genetyczne z powodu wcześniejszego poronienia ale lekarz mówił że to tylko profilaktycznie i żebym się nie denerwowała ale oczywiście stresik zawsze jest 🙂 no a ja już na zwolnieniu od połowy grudnia jestem ale już mi się strasznie nudzi ;/ dobrze że czasami mogę wpaść do zakładu i pogrzebać to tu to tam 🙂 buziole

karolcia Dodane ponad rok temu,

Magdalena89, no to cieszę się, że moje zdjęcie się na coś przydało 🙂 Nasze Dzieci pewnie w tym “wieku” podobne do siebie i niewiele się od siebie różnią hihi 🙂 Nawet się nie spodziewałam, że takie ładne to zdjęcie dostanę i że 3D, gin coś tam szybko poklikał, powiększył, druknął i jest 🙂 Też mi się podoba, to jest na pewno moje ulubione zdjęcie z usg jak dotąd 🙂 Trzymaj się, na pewno wszystko będzie dobrze 🙂 Trzymam kciuki :Przytulam:

magdalena89 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_:Magdalena89, no to cieszę się, że moje zdjęcie się na coś przydało 🙂 Nasze Dzieci pewnie w tym “wieku” podobne do siebie i niewiele się od siebie różnią hihi 🙂 Nawet się nie spodziewałam, że takie ładne to zdjęcie dostanę i że 3D, gin coś tam szybko poklikał, powiększył, druknął i jest 🙂 Też mi się podoba, to jest na pewno moje ulubione zdjęcie z usg jak dotąd 🙂 Trzymaj się, na pewno wszystko będzie dobrze 🙂 Trzymam kciuki :Przytulam:

oj tak przydało się 🙂 Nawet M zawołam żeby zobaczył twoje zdjątko i pierwsze jego słowa “wstawiłaś do kompa i przerobiłaś ? ja na to że coś ty i że to twoje zdjątko z usg 3D i tu mnie powaliło jego stwierdzenie “ooo no to bliżniaki”
hehe! bystrzak z tego mojego mężulka zawsze poprawi mi humorek :* oczywiście jest strasznie zauroczony twoją fotką w 3D trzyma nasze zdjatko i woła że następnym razem też chce mieć w 3D 🙂 oj te chłopiska nie dogodzisz nooo 😀

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez doris13:Daria, a czemu robiłaś prenatalne? Z ciekawości pytam czystej – ja zaszłam w ciążę z Emką jak miałam 35 lat i lekarz mi powiedział, że może mi wypisać skierowanie na prenatalne, ale żebym to sobie jeszcze przemyślała, bo skoro usg miałam bardzo dobre, wszystkie parametry te genetyczne znacznie zaniżyły wyjściowe ryzyka (bo te wyjściowe dla wieku 35 już są niestety wysokie, np. down mi wyszedł dla wieku 1:243, a po badaniu usg spadło do 1:11 000 – przykładowo), poza tym mi powiedział, że to nie jest magiczna granica kiedy nagle matki zaczynają masowo rodzić chore dzieci i że nie mam chorób genetycznych w rodzinie, pierwsze dziecko zdrowe, etc. i ja sobie w końcu odpuściłam – tym bardziej, ze to chyba nie jest diagnoza tylko określenie ryzyka? A wynik 1: 11 000 dalej oznacza, ze jest ryzyko, tylko znacznie mniejsze niż wyjściowe. Dlatego ciekawa jestem Twojej motywacji?
Teraz sama nie wiem co zrobię, myślę, ze wszystko znów zależy od usg genetycznego, które robię za 1,5 tygodnia, strasznie będę się stresować, ale jeśli wyjdzie coś nie tak, to tym razem chyba się na nie zdecyduję? Nie wiem sama, mam mętlik w głowie i chciałabym bardzo, żeby usg wyszło w porządku i żebym nie musiała podejmować takich decyzji.

w pierwszej ciazy pierwsza wizyte mialam u mojej gin (ktora potem zmienilam bo na wstepie powiedziala ze nie da mi l4 bo ciaza to nie choroba, i ogolnie malo czula kobieta) no i mowila mi ze poleca zrobic kazdej pacjentce badania prenatalne(moze miala z tego kozysci nie wiem). No i jakos tak sie wtedy wystraszylam i poszlam mialam wtedy 22lata i w rodzinie nie mam jakis wad genetycznych ale poszlam dla swietego spokoju ale teraz jakos tez chce isc zeby wszystko wiedziec. tylko wtedy jak poszlam to mialam tylko wlasnie takie dokladne usg na bardzo dobrym sprzecie zadnych badan podwojnych czy czegos tam bo wszystko bylo ok.17 pojde do mojego gin na usg zobaczymy co powie i potem zobaczymy czy sie zapisze na te prenatalne czy nie:)

mmu Dodane ponad rok temu,

hej, jak tam dzisiaj Sierpnióweczki?

u mnie weekend był ciężki – miałam całodzienne i całonocne mdłości, tylko cola mi pomagała. Dzisiaj jestem już w pracy, więc jakoś musiałam się zmobilizować i w końcu lepiej się czuję niż dogorywając w łóżku;)

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Witam po dłuższej przerwie:)dziś czeka mnie wizyta u gina,proszę trzymajcie kciuki,moje wyniki morfologii krwi nie są zadowalające(wg mnie)Po wizycie napisze coś więcej.Pozdrawiam Was wszystkie!

mmu,co do mdłości to zanikły u mnie całkowicie równo tydzień temu.Mi również pomagała cola:)i spacery!

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mmu:hej, jak tam dzisiaj Sierpnióweczki?

u mnie weekend był ciężki – miałam całodzienne i całonocne mdłości, tylko cola mi pomagała. Dzisiaj jestem już w pracy, więc jakoś musiałam się zmobilizować i w końcu lepiej się czuję niż dogorywając w łóżku;)

Hej,co do mdłości to zanikły u mnie całkowicie równo tydzień temu.Mi również pomagała cola:)i spacery!

karolcia Dodane ponad rok temu,

sierpien2 – bede trzymac kciuki 🙂

A u mnie Dziewczyny masakra… wymiotowałam dziś rano już dwa razy, wczoraj wieczorem też i to jak 🙁
Dziś rano poszłam do sklepu spożywczego……. i myślałam, że tam zejdę…. prawie zemdlałam 🙁 w głowie mi się zaczęło kręcić, w uszach dzwonić, wszystkie głosy słyszałam jakby przytłumione…. jak na filmach… na szczeście szybko wyszłam i usiadłam przed sklepem i trochę mi się poprawiło…
Czy to jest normalne w ciąży? Czy któraś z Was tak miała? Jestem w szoku, bo zawsze raczej byłam okazem zdrowia i nigdy w życiu nie zemdlałam, a tu… już było blisko…. badania krwi w ciąży do tej pory też były okej, jedynie ciśnienie trochę niskie (115/75)…

picaporte Dodane ponad rok temu,

Karolcia może Ci ciśnienie się obniżyło jeszcze bardziej. Albo zapachy sklepowe Cię dobiły. Ja tak mam 😉 Niektórych zapachów nie jestem w stanie wytrzymać i muszę wyjść. Ale jeszcze tak słabo mi się nie zrobiło. Chociaż w pracy już parę razy musiałam usiąść, bo bałam się, że dłużej nie ustoję.

Mnie dalej dobijają mdłości i jadłowstręt. Ważę ciut mniej niż na samym początku ciąży, ale to akurat dobrze. No i senność powróciła.
Przeziębienie tudzież grypa powoli mi odpuszcza, jeszcze został męczący kaszel i lekki ból gardła.

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Karolcia_ dzięki za kciuki!W pierwszej ciąży miałam dokładnie to co Ty.Pamietam mega omdlenie na szczęście złapało mnie to w domu.Pamiętam jeszcze że przez dłonie i całe ręce przepływał jakby prąd(jak przy uderzeniu sie w łokieć)brr to było okropne.Wystraszyłam się nie na żarty!

Jestem już po wizycie:)Dzieć cały zdrowy!Morfologia ok,te zmartwienia i gdybania przed każdym usg!
Wzruszyłam się jak zobaczyłam moją kruszynke na monitorze.Ah jestem taka szczęśliwa,że aż zrobiłam na kolacje zapiekanke makaronową:P haha!Następna wizyta równo za miesiąc.
Starszy brat i M tak “opalcowali mi”zdjęcie,jakby przeszło przez las rąk:Kciuki: ściskam Was:Przytulam:

karolcia Dodane ponad rok temu,

sierpien2 – no to super 🙂 🙂 🙂

A ja się Wam chyba trochę pożalę…
Mam dziś dziewczyny jakiś wisielczy nastrój, cieszę się, że z Małą/Małym wszystko okej, ale to samopoczucie mnie dobija…. Chyba jestem mało odporna na to wszystko 🙁 moze Dziewczyny które są w kolejnej ciąży albo w ogóle wczesniej mialy jakies problemy ze zdrowiem są bardziej uodpornione i się tym tak nie martwią, ale to moja pierwsza ciaza i nigdy czegos takiego nie przechodziłam, zawsze miałam full energii, mogłam pracować całymi dniami i żyłam, a teraz, ciągle na nic nie mam siły, ciągle mi słabo i ciągle wymioty…… dobija mnie to…. :'( Nigdy w życiu bym nie pomyslała, że ciąża to taki dziwny czas, że aż tak mi będzie słabo źle… maskara! Po co to? Czy nie można by ciąży przechodzić normalnie… a może nie wiem za bardzo narzekam i się użalam….. no ale wkurza mnie to 🙁 Już bym chciała, żeby był sierpień i żeby Dzieć spał w swoim łóżeczku… albo chociaż drugi trymestr… Chyba powoli wpadam w jakiegoś doła ciążowego… ale depresję? I w ogóle mam takie dni, że wydaje mi się, że te dolegliwości mi już zostaną na ZAWSZE i że nic już nigdy nie wróci do normy… 🙂

pralinka Dodane ponad rok temu,

Dziewczynki, podczytuję Was z sentymentu, bo bardzo chciałam być sierpniówką. Wg położnej będę jednak wrześniową mamą, ale wszystko jeszcze możliwe 🙂

Karolcia, jak ja Cię rozumiem… Niby powinnam tryskać radością, bo w końcu mi się udało i jestem w ciąży, tylko jak to robić, skoro od rana do wieczora i później w nocy ciągnie mnie na wymioty? Kiedy wszystko mnie boli, żołądek, żebra, nawet serce od tego ciągłego szarpania? Kiedy nie mam ochoty na jedzenie, a jak tylko wstaję kręci mi się w głowie? Do tego obolałe piersi, ciągnięcie w brzuchu i parę innych przykrych dolegliwości, o których nie napiszę, bo nie chcę się wdawać w szczegóły… Zazdroszczę tym dziewczynom, które przechodzą ciążę spokojnie i od początku do końca normalnie funkcjonują… No ale z drugiej strony to mogę się tak czuć, jesli tylko ma to pomóc jakoś dziecku i ma być przez to zdrowe 🙂 tak sobie to próbuję tłumaczyć 🙂

mmu Dodane ponad rok temu,

Karolcia, nie martw się, to złe samopczucie niedługo na pewno minie, jesteś już w 11 tyg. pomyśl sobie o tych z nas, co dopiero 6 tydz. kończą, przed nami jeszcze tyle tyg złego samopoczucia;)
ja też mam spadki nastroju, szczególnie kiedy mam mdłości, to jest mega denerwujące. Poza tym jestem wiecznie zmęczona, wkurza mnie pogoda a działać muszę – córka do szkoły, ja do pracy i nie ma przebacz.

Ale pocieszam się że czas tak szybko leci i niedługo już będą wakacje! a wtedy będziemy narzekać na upały i duże brzuchy. Tak sobie myślę, że w końcu nie będę miała problemu co zrobić z Hanią w czasie wakacji, mam nadzieję że tak od czerwca to już będę na zwolnieniu i będę mogła delektować się spokojem – mąż w pracy, dziecko w szkole a ja na hamaku:):):)

sierpień2, cieszę się że wszystko OK!

Pralinka – ja termin z USG mam na razie na 30.08, więc teoretycznie też mogę być wrześniówką:)

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Karolcia_ pralinka i mmu mają całkowitą racje.Mówi się,że ciąża to nie choroba a jednak źle się czujesz non stop od paru tygodni to kto by nie miał chwil zwątpienia/złego dnia/złego czasu?Hormony też wpływają na nasze zachowanie.Dla rozluźnienia atmosfery mogę Ci napisać,że po urodzeniu syna miałam taka burze hormonów..myślałam że zwariuje!Cieszyłam się a za 10 minut stałam przy oknie w szpitalu i wyłam do księżyca.Za chwilę z glutami w nosie i baardzo spuchniętymi oczami tuliłam się do dziecka,żeby za minute znowu płakać i czuć się “najgorzej na świecie”:) ta wariacja trwała 2 dni i baardzo mnie wymęczyła.Teraz z perspektywy czasu mam ubaw jak o tym pomyśle:)przytulam i zobaczysz nadchodzi 2 trymestr dostaniesz powera i bedziesz sie czuć o niebo lepiej!

pralinka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mmu:Karolcia, nie martw się, to złe samopczucie niedługo na pewno minie, jesteś już w 11 tyg. pomyśl sobie o tych z nas, co dopiero 6 tydz. kończą, przed nami jeszcze tyle tyg złego samopoczucia;)
ja też mam spadki nastroju, szczególnie kiedy mam mdłości, to jest mega denerwujące. Poza tym jestem wiecznie zmęczona, wkurza mnie pogoda a działać muszę – córka do szkoły, ja do pracy i nie ma przebacz.

Ale pocieszam się że czas tak szybko leci i niedługo już będą wakacje! a wtedy będziemy narzekać na upały i duże brzuchy. Tak sobie myślę, że w końcu nie będę miała problemu co zrobić z Hanią w czasie wakacji, mam nadzieję że tak od czerwca to już będę na zwolnieniu i będę mogła delektować się spokojem – mąż w pracy, dziecko w szkole a ja na hamaku:):):)

sierpień2, cieszę się że wszystko OK!

Pralinka – ja termin z USG mam na razie na 30.08, więc teoretycznie też mogę być wrześniówką:)

mmu, idziemy niemal łeb w łeb, więc pewnie będę też tu u Was pisać czasem w wątku 🙂 no tak, Ty możesz być wrześniówką, ja sierpniówką, kto wie, jak to wyjdzie :Hyhy: W sumie to ja już czuję się jak zrzędząca ciotka, a co dopiero będzie później, kiedy w upały będziemy narzekać na ciężkie brzuchy :Śmiech: A Ty nie masz żadnych dolegliwości? Ja bym nie dała rady pójść do pracy, wiem że ciąża to nie choroba, ale ja się czuję jakbym była chora i skacowana jednocześnie…

pralinka Dodane ponad rok temu,

Karolcia, a Tobie pozostaje życzyć, żeby z nadejściem II trymestru wszystkie dolegliwości ustąpiły i żebyś już spokojnie mogła cieszyć się ciążą i życiem 🙂

mmu Dodane ponad rok temu,

Pralinka ja też nie czuję się dobrze – mam mega mdłości, na szczęście nie wymiotuję. Ale zauważyłam, że jak byłam przez 3 dni w domu, to moje samopoczucie było jeszcze gorsze
jednak do tej pracy trzeba się wyszykować, umalować, czasami głowę umyć ;)jakoś muszę się zebrać w sobie i działać. Tym bardziej, że w pracy nikt nie wie, że jestem w ciązy – poprzednio wiedziała koleżanka w pokoju, ale teraz jeszcze jej nie mówiłam, choć patrząc na moje samopoczucie, to z ciążą wszystko OK. Obawiam się, że gdybym wzięła zwolnienie, to już w ogóle tylko bym leżała i narzekała 😉

A co do terminów, to w poprzedniej ciąży byłam Czerwcóweczką – termin miałam na 07.06 a urodziłam w maju i przeniosłam się do Majóweczek na stałe, tak więc zapraszamy i do nas

pralinka Dodane ponad rok temu,

Ja też wymiotowałam tylko kilka razy, a mdłości mam bez przerwy… No ja mam pracę zdalną w domu, więc jest mi łatwiej, bo czy tak czy tak nie muszę brać zwolnienia, najwyżej jak nie dam rady z pracą, to wtedy przystopuję. No ja się dziś wykąpałam i byłam na spacerze, a nawet zjadłam obiad, więc sukces 😀 jedynie imbir mi chyba trochę pomaga i łagodzi, poza nim nic…
Karolcia, próbowałaś imbir?

sierpien teraz doczytałam Twoją wiadomość.. to nas pocieszyłaś 😀 ja tam zaklinam rzeczywistość i wmawiam sobie, że te przykre dolegliwości są chwilowe 😀

Dziewczyny, jakie miałyście badania zlecone na pierwszej wizycie? Bierzecie jakieś suplementy?

mmu Dodane ponad rok temu,

ja na razie byłam tylko na USG – w tym tyg miałam iść do mojej lekarki, ale akurat zachorowała i nie ma jej przynajmniej do przyszłej środy. Za to 19.01 mamy w planach tydzień ferii w Zakopanem, więc sama nie wiem, co robić, może pójdę na razie do innego lekarza

tak więc ja jeszcze nie miałam żadnych badań, biorę tylko folik i pamiętam z pierwszej ciąży, że tak było aż do końca 3 m-ca, dopiero potem brałam chyba maternę, ale tego to już nie pamiętam

doris13 Dodane ponad rok temu,

Sierpien – gratuluje USG, super, że wszystko dobrze! 😀
Karolcia – hormony rządzą teraz twoim organizmem, powiem Ci, że ja pierwszą ciążę przechodziłam bezobjawowo, za to w drugiej miałam mdłości do 12 tygodnia, w każdej sekundzie dnia, naprawdę myslalam, że świat się kończy, a tez jestem nadaktywna i nie wiedzialam jak sie w tym odnalzezc. Odliczałam dni do końca do końca 1 trym (bez nadziei, że równo z 13 czy 14 tygodniem sie skończy) i plakalam jak wychodzilo, że jeszcze np. jeszcze 3 tygodnie 😉 Ale zleciała i o dziwo z zakończeniem 12 tygodnia zaczęło się cudowne – naprawde cudowne samopoczucie. Wszystko bylo piekne, ja bylam kilka kilogramow szczuplejsza (haha, po tych mdlosciach) i na nowo moglam robic 1000 rzeczy, zmaiast ledwie 500 w 1 trymestrze 😉 Takze – jestesmy juz blisko zlotego czasu ciazy, wytrzymasz 😀
Pralinka, ja mialam morfologie, wyszla mi obnizona hemoglobina – moja lekrka mowi, ze tyle to sie mam nie przejmowac, na razie zadnych suplementow nie biore i nie chce jak najdluzej – ie znosze witamin w tabletkach,a po zlezaie z emilka starsznie zle sie czulam i odstawilam, nadrobilam wyniki barszczem 😉
A witaminy chyba sie daje od 2 trym., zeby nie przedawkowac z wit. A, ale ja planuje nie brac, poki bede miala dobre wyniki badan, bo nie chce sie faszerowac jak nie trzeba. Jak bedzie trzeba to trudno, choc te tabsy taki ogromne dla ciezarnych, zawsze mam odruch wymiotny jak mam brac tabletke, co dopiero taka wielka.
Ja biore teraz folik i jak nie zapomne to magnez, ale zwykle nie pamietam 😉
A zleconą miałam morfologie, mocz, TSH i glukoze na czczo. Kilka badan mi przepisala lekarka z karty, mialam robione po poronieniu rozne dziwne badania i chyba czesc sie przyda teraz?

pralinka Dodane ponad rok temu,

mmu, podziwiam za wyprawę do Zakopanego, ja ledwo do sklepu się doczołguję, a mam pod nosem… no ale ten imbir faktycznie dobrze na mnie działa, nie jest idealnie, ale o wiele wiele lepiej 🙂

doris, masz rację z tą suplementacją, ja też nie jestem za dodatkowym braniem witamin i minerałów, no chyba że się ma stwierdzone znaczne niedobory, których nie można wyregulować dietą… Ale teraz w ciąży przy tych moich nieustannych nudnościach lekarz już mi kazał brać i o dziwo, one chyba tez pomagają (mają w sobie m.in. imbir i witaminę B6, które łagodzą mdłości). Poza tym przez nudności jem monotematyczne jedzenie, w kółko to samo i na siłę, bo nic mi za bardzo nie smakuje, na myśl o jedzeniu od razu mnie naciąga, więc myślę, że w takiej sytuacji branie suplementów może mi pomóc.
Mam zlecone badania te same co Ty, plus toksoplazmoza i udrl, ale to chyba badanie moczu jakieś dodatkowe :Hmmm…:

picaporte Dodane ponad rok temu,

Bry dzień Ciężarówki 🙂

Śnieg spadł:D:D:D Może w końcu choróbska się skończą, bo ile można…

Pralinka ja miałam zleconą morfologię, glukozę, odczyn WR, HIV, toxo i CMV IgG i IgM, różyczkę i anty HBS. I mocz oczywiście.

Mdłości mi żyć nie dają. Wczoraj o imbirze zapomniałam i myślałam, że padnę. Próbowałam nawet na siłę zwracać, ale nie umiem i nic z tego nie wyszło. Dziś właśnie piję herbkę z imbirem i mam nadzieję, że będzie lepiej niż wczoraj 🙂

daria0902 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny czytam was cały czas ale sil na pisanie brak.
jestem załamana ;/
Wpadłam tylko prosić o kciuki i modlitwe za mojego ojca.
jego stan jest zły nawet bardzo dwa dni temu dowiedzieliśmy sie ze ma raka jelita z przezutami do wątroby nie wiem ktore stadium ale watroba juz cała zajęta;( Pomódlcie sie prosze

sierpien2 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Dziewczyny czytam was cały czas ale sil na pisanie brak.
jestem załamana ;/
Wpadłam tylko prosić o kciuki i modlitwe za mojego ojca.
jego stan jest zły nawet bardzo dwa dni temu dowiedzieliśmy sie ze ma raka jelita z przezutami do wątroby nie wiem ktore stadium ale watroba juz cała zajęta;( Pomódlcie sie prosze

Daria to straszne,bardzo mi przykro!Będę o Was myśleć.

mmu Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daria0902:Dziewczyny czytam was cały czas ale sil na pisanie brak.
jestem załamana ;/
Wpadłam tylko prosić o kciuki i modlitwe za mojego ojca.
jego stan jest zły nawet bardzo dwa dni temu dowiedzieliśmy sie ze ma raka jelita z przezutami do wątroby nie wiem ktore stadium ale watroba juz cała zajęta;( Pomódlcie sie prosze

Daria, bardzo, bardzo mi przykro:(będę o Was myśłała
niestety, ale miałam podobną sytuację z moim Tatą na początku ciąży z Hanią…

aniullka Dodane ponad rok temu,

A u mnie Dziewczyny masakra… wymiotowałam dziś rano już dwa razy, wczoraj wieczorem też i to jak 🙁
Dziś rano poszłam do sklepu spożywczego……. i myślałam, że tam zejdę…. prawie zemdlałam 🙁 w głowie mi się zaczęło kręcić, w uszach dzwonić, wszystkie głosy słyszałam jakby przytłumione…. jak na filmach… na szczeście szybko wyszłam i usiadłam przed sklepem i trochę mi się poprawiło…
Czy to jest normalne w ciąży? Czy któraś z Was tak miała? Jestem w szoku, bo zawsze raczej byłam okazem zdrowia i nigdy w życiu nie zemdlałam, a tu… już było blisko…. badania krwi w ciąży do tej pory też były okej, jedynie ciśnienie trochę niskie (115/75)…[/QUOTE]

No ja mysle ze to normalne. Mialam tak przy pierwszej ciąży. Wczesniej jak ty nigdy zadnego omdlenia czy chocby zawrotu głowy. I wlasnie tak na początku mialam ze w kazda niedziele musialam wyjsc z kościoła bo robiło mi sie czarno przed oczami nogi miękły. Ale gdy wyszłam przez chwilę kucałam z głową w dół i było dobrze. Znajomi którzy nie wiedzieli… juz wiedzieli ze jestem w ciazy. :Hyhy:
Poprostu ten tłum ludzi obok jakos tak na mnie działał pewnie mniejsza ilość tlenu i masz…

aniullka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_:sierpien2 – bede trzymac kciuki 🙂

A u mnie Dziewczyny masakra… wymiotowałam dziś rano już dwa razy, wczoraj wieczorem też i to jak 🙁
Dziś rano poszłam do sklepu spożywczego……. i myślałam, że tam zejdę…. prawie zemdlałam 🙁 w głowie mi się zaczęło kręcić, w uszach dzwonić, wszystkie głosy słyszałam jakby przytłumione…. jak na filmach… na szczeście szybko wyszłam i usiadłam przed sklepem i trochę mi się poprawiło…
Czy to jest normalne w ciąży? Czy któraś z Was tak miała? Jestem w szoku, bo zawsze raczej byłam okazem zdrowia i nigdy w życiu nie zemdlałam, a tu… już było blisko…. badania krwi w ciąży do tej pory też były okej, jedynie ciśnienie trochę niskie (115/75)…

No ja mysle ze to normalne. Mialam tak przy pierwszej ciąży. Wczesniej jak ty nigdy zadnego omdlenia czy chocby zawrotu głowy. I wlasnie tak na początku mialam ze w kazda niedziele musialam wyjsc z kościoła bo robiło mi sie czarno przed oczami nogi miękły. Ale gdy wyszłam przez chwilę kucałam z głową w dół i było dobrze. Znajomi którzy nie wiedzieli… juz wiedzieli ze jestem w ciazy. :Hyhy:
Poprostu ten tłum ludzi obok jakos tak na mnie działał pewnie mniejsza ilość tlenu i masz…

aniullka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Karolcia_:sierpien2 – no to super 🙂 🙂 🙂

A ja się Wam chyba trochę pożalę…
Mam dziś dziewczyny jakiś wisielczy nastrój, cieszę się, że z Małą/Małym wszystko okej, ale to samopoczucie mnie dobija…. Chyba jestem mało odporna na to wszystko 🙁 moze Dziewczyny które są w kolejnej ciąży albo w ogóle wczesniej mialy jakies problemy ze zdrowiem są bardziej uodpornione i się tym tak nie martwią, ale to moja pierwsza ciaza i nigdy czegos takiego nie przechodziłam, zawsze miałam full energii, mogłam pracować całymi dniami i żyłam, a teraz, ciągle na nic nie mam siły, ciągle mi słabo i ciągle wymioty…… dobija mnie to…. :'( Nigdy w życiu bym nie pomyslała, że ciąża to taki dziwny czas, że aż tak mi będzie słabo źle… maskara! Po co to? Czy nie można by ciąży przechodzić normalnie… a może nie wiem za bardzo narzekam i się użalam….. no ale wkurza mnie to 🙁 Już bym chciała, żeby był sierpień i żeby Dzieć spał w swoim łóżeczku… albo chociaż drugi trymestr… Chyba powoli wpadam w jakiegoś doła ciążowego… ale depresję? I w ogóle mam takie dni, że wydaje mi się, że te dolegliwości mi już zostaną na ZAWSZE i że nic już nigdy nie wróci do normy… 🙂

I skąd ja to znam… I do tego mam wrażenie ze nikt mnie nie rozumie. No moze mama ktora juz to przechodziła wie ze mam teraz prawo dluzej poleżeć i wypoczywać. Dużo mi pomaga… Ahhh… życie…

Znasz odpowiedź na pytanie: ** Sierpnióweczki 2013 czekają na swoje Maleństwa **?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
EduTab Overmax?
Hej dziewczyny. Moje dziecię uzbierało sobie okrągłą sumkę i chce dokonać zakupu tegoż sprzętu - EduTab Overmax. Czy któraś ma może i podzieli się opinią? Interesują mnie zwłaszcza minusy :Hyhy: - bo piania
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
DOBRY GIN W TORUNIU!!!
Wiem, że podobny wątek ogólny już gdzieś wisi ale szukam jak w temacie z konkretnego miasta. Poniewaz nie wiem skąd wszystkie jesteście, jeśli ktorakolwiek może, proszę o pomoc :)
Czytaj dalej